Reklama

Reklama

Żużel. PGE Ekstraliga. Problemy Stali Gorzów. Czy to im zaszkodzi?

Na konferencji prasowej przed niedzielnym spotkaniem Moje Bermudy Stali Gorzów z Eltrox Włókniarzem Częstochowa pojawili się Szymon Woźniak i trener Stanisław Chomski. Choć zdecydowana większość pytań dotyczyła tego meczu, poruszono kilka innych interesujących bądź istotnych wątków.

Po ostatnim meczu gorzowian we Wrocławiu, sympatycy Stali mieli spore zastrzeżenia do Szymona Woźniaka. Reprezentant Stali dobrze wychodził spod taśmy, jednak na dystansie z łatwością był mijany przez gospodarzy. Jak się okazuje, problem leżał w motocyklach - Szybko udało mi się znaleźć przyczynę tego zjawiska. Wcześniej zrobiłem jedną zmianę w swoich podwoziach, która okazała się być bardzo dobra na twardych torach i bardzo się z tego efektu cieszyłem. Ale wtedy jeszcze nie wiedziałem, że trzeba będzie wziąć na to poprawkę startując na torach o innej geometrii, innej przyczepności - przekazał na konferencji Woźniak.

Reklama

Dodał - Dla potwierdzenia dzisiaj będę to sprawdzał na treningu, aczkolwiek jestem bardziej niż pewien, że przyczynę odnalazłem, bo to wszystko układa mi się w logiczną całość. Dla potwierdzenia będę to testował dzisiaj na treningu - powiedział żużlowiec Stali, tłumacząc swoją słabą postawę we Wrocławiu. Jak podał Rafał Gurgurewicz z GuruStats, Woźniak pokonał na starcie 7 z 10 rywali, jednak na dystansie stracił aż sześć punktów.

Nowy rok, nowy (słabszy) Birkemose

Gorzowianie przed sezonem 2020 pozyskali młody duński talent - Marcusa Birkemose. Duńczyk spędził poprzedni rok na drugoligowych torach, rywalizując w barwach klubu partnerskiego Stali, PSŻ-u Poznań. Radził sobie bardzo dobrze i był najlepszym zawodnikiem poznańskiego klubu w poprzednim sezonie.

Kibice Stali liczyli, że Duńczyk przeniesie dobrą dyspozycję na ekstraligowe tory i będzie jednym z najlepszych zawodników U24 w lidze. Tak się jednak nie stało i zawodnik dostał szansę tylko w dwóch meczach, w których nie zdobywał nawet średnio punktu na bieg. Choć swój premierowy start wygrał.

Birkemose rywalizuje tylko w Polsce i Danii, ale również w ojczyźnie jeździ gorzej niż wcześniej. W czym tkwi problem młodego żużlowca? - Polityka startowa jest bardzo ograniczona i to jest największy problem. Mając do dyspozycji dwóch zawodników na tę pozycję (Karczmarza i Birkemose) to jest takie żonglowanie, które nikomu na dobre nie wychodzi. To co było w ubiegłym roku, to już jest historia. W tym roku to jest zderzenie ze ścianą. To jest Ekstraliga, która być może w tym momencie go przerasta. To jest zawodnik bardzo utalentowany, z dużym potencjałem, ale potrzeba jeszcze dużo pracy - tłumaczył gorsze wyniki zawodnika, trener Stanisław Chomski.

Birkemose może liczyć na pomoc Moje Bermudy Stali - Klub pomaga mu tak, jak może. Zapewnił mu taki kontrakt, żeby mógł się dobrze przygotować do PGE Ekstraligi. Jak widzimy, nie tylko w jego przypadku, nie wszystkie zakupy są trafne. Wielu zawodników na początku sezonu miało problemy, również zawodnicy markowi - wyjaśnił Chomski.

Kontuzje juniorów Moje Bermudy Stali

Gorzowscy młodzieżowcy mają w ostatnim czasie problemy zdrowotne. Po pauzie do rywalizacji powrócił w ostatni weekend Kamil Nowacki, a już we wtorek wypadek miał Kamil Pytlewski. Żużlowiec Stali nie wystartował w środowej rundzie DMPJ w Lesznie, ale nie został jeszcze zdiagnozowany - Trudno mi powiedzieć, czy będzie przerwa w jego startach. Na razie narzeka na ból w lewym kolanie. Aktualnie jest na konsultacji u fizjoterapeuty, później będzie miał konsultację medyczną - wyjawił trener Moje Bermudy Stali.

Choć Pytlewski nie jest podstawowym młodzieżowcem Stali, to jego ewentualna kontuzja może wprowadzić delikatny niepokój w szeregi sztabu szkoleniowego drużyny. Jeśli okaże się, że Pytlewski będzie musiał odpocząć jakiś czas od żużla, Stal zostanie bez rezerwowego młodzieżowca.

Piotr Kaczorek

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama