Reklama

Reklama

Żużel. PGE Ekstraliga. Piotr Żyto spokojny przed niedzielnym meczem: Włókniarz jest do ugryzienia

W niedzielę Marwis.pl Falubaz Zielona Góra podejmie u siebie Eltrox Włókniarza Częstochowa. Dla gospodarzy może to być najlepsza okazja na zdobycie punktów w walce o utrzymanie. - Nie ma napięcia przed najbliższym meczem. Przygotowujemy się starannie, a zawodnicy wiedzą, o co jadą. Żużlowcy sami się nakręcają, by robić lepsze wyniki - na konferencji prasowej stwierdził Piotr Żyto.

Ostatnio Falubaz wykonał ważny krok w kierunku pozostania w PGE Ekstralidze. Remis w Grudziądzu dał drużynie pewien komfort. Sytuacja nie jest jednak jasna. Przed zielonogórzanami trudny harmonogram, a każde dodatkowe punkty GKM-u i Apatora znów odwrócą sytuację. Podopieczni Piotra Żyto także muszą szukać dodatkowych wygranych.

Patrząc na harmonogram Falubazu, domowy mecz z Włókniarzem wydaje się najlepszą do tego okazją. Częstochowianie potrafią zaskoczyć, ale przez cały sezon jeżdżą w kratkę. - Nie ma napięcia przed najbliższym meczem. Przygotowujemy się starannie, a zawodnicy wiedzą, o co jadą. Żużlowcy sami się nakręcają, by robić lepsze wyniki. Czeka nas trudne spotkanie. Włókniarz ostatnio radzi sobie dobrze. Chcemy wygrać, ale nie ma nerwowości. Rywal na pewno jest do ugryzienia - spokojnie do tematu podchodzi Żyto.

Reklama

Analiza i liderzy kluczem

Pomocny w rozpracowaniu Włókniarza może okazać się finał Złotego Kasku, który w poniedziałek odbył się w Zielonej Górze. Na torze pojawiło się aż czterech częstochowian - Jakub Miśkowiak, Kacper Woryna, Bartosz Smektała i Mateusz Świdnicki. - Złoty Kask dał materiał do analizy. Świetnie spisał się Piotr Protasiewicz, co napawa optymizmem. Przyglądałem się też Mateuszowi Tonderowi. Z rywali lepiej spisał się tylko Jakub Miśkowiak, Woryna i Smektała pojechali słabiej. Co do Dudka, to team pewnie wie, co się wydarzyło w trakcie zmagań - stwierdził trener Falubazu.

By gospodarze mogli liczyć na sukces, zawieść nie mogą liderzy. Matej Zagar ostatnio pojechał dobrze, ale jego forma to wciąż niewiadoma. Max Fricke spisuje się dużo słabiej niż na początku sezonu. - Zagar ma problem z barkiem, ale nie na tyle poważny, by nie mógł jeździć. Pracujemy obecnie nad Maxem, szczególnie jego startami, bo w nich tkwi problem. Ostatnio jednak Australijczyk pojechał dobrze w Szwecji i kwalifikacjach do Grand Prix. Jeśli będzie trzeba, poświęci się mu czas - powiedział Żyto.

Na pewno siła Włókniarza tkwi w juniorach. Na tym polu Falubaz kuleje. Z dwójki Nile Tufft - Jakub Osyczka, lepiej prezentował się ten pierwszy. Ostatnio jednak ucierpiał on w meczu z GKM-em, przez co jego występ stoi pod znakiem zapytania. - Nile jest już w trakcie fizjoterapii i masaży. Powinien pojawić się na treningach. Wtedy zobaczymy, czy da radę - skomentował trener zielonogórzan.

Nowy program o Euro - codziennie na żywo o 12:00 - Sprawdź!
Nie możesz oglądać meczu? - Posłuchaj na żywo naszej relacji!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje