Reklama

Reklama

Żużel. PGE Ekstraliga. Patryk Dudek zdradza co będzie kluczem do zwycięstwa Falubazu w Toruniu

We wtorek Patryk Dudek dokonał niemożliwego. 28-latek pokonał koronawirusa, potrenował kilka godzin i okazał się jednym z liderów Falubazu w sparingu przeciwko mistrzom Polski z Leszna. Jego myśli są już jednak w Toruniu, gdzie zielonogórzanie wybiorą się w najbliższą niedzielę na inaugurację PGE Ekstraligi.

30 marca w Zielonej Górze odbył się rewanżowy sparing pomiędzy miejscowym Falubazem a Fogo Unią Leszno. Kibice śledzący spotkanie za pośrednictwem Internetu nie mogli narzekać na nudę, ponieważ końcowy wynik rozstrzygnął się dopiero w ostatnich biegach. Jednym z głównych bohaterów popołudnia był niewątpliwie Patryk Dudek. Reprezentant Polski z miejsca wsiadł na motocykl po pokonaniu koronawirusa i uzbierał aż 10 punktów z bonusem. Nie pozwoliło to jednak na pokonanie mistrzów Polski.


- Przede wszystkim cieszę się, że mogłem wyjść na świeże powietrze po tej domowej kwarantannie. To był naprawdę pracowity dzień. Taki powiedziałbym dziki, ponieważ nie spodziewałem się jak moje ciało będzie czuło się na motocyklu. Jestem bardzo zadowolony z tego co się wydarzyło, ponieważ jeździliśmy na nowych motocyklach. Spisywały się one bardzo dobrze, więc pod tym względem mogę być na pewno dobrej nadziei, że dobrze trafiliśmy w początek sezonu. Jeśli chodzi o samopoczucie, to również jest ok, jednak trochę tej jazdy jeszcze mi brakuje, więc dobrze, że mamy przed sobą jeszcze kilka dni do niedzielnego meczu - powiedział zawodnik na gorąco po spotkaniu przed kamerami Falubaz TV.

Reklama

Do Torunia po zwycięstwo

W najbliższą niedzielę podopieczni Piotra Żyty wybiorą się do Torunia, gdzie na inaugurację PGE Ekstraligi zmierzą się z eWinner Apatorem. Patryk Dudek już nie może doczekać się pierwszego ścigania o stawkę i chciałby wrócić do Zielonej Góry w dobrym humorze. - Patrząc po wtorkowym sparingu, nastroje są bardzo optymistyczne. Cieszę się z tego co mam. Wiadomo, że zawody w Toruniu to będzie całkiem co innego. Szczególnie, że czeka nas jazda na obcym torze, więc regulacje sprzętowe mogą być inne i czeka nas trochę z tym zabawy na początku meczu, ale myślę, że trafimy z przełożeniami. Tym bardziej, że jest próba toru. Po niej wymienimy się informacjami i powinno być dobrze.

Kluczem do pokonania zespołu z Torunia jest więc być przede wszystkim odkrycie odpowiednich ustawień sprzętowych. - Ten Toruń jest dla mnie trochę zagadkowy. Z reguły albo jest dobrze, albo jest słabo. Myślę, że teraz będzie takie przełamanie i będzie bardzo dobrze. To jest trudny tor do rozszyfrowania pod względem przełożeń, ale jestem pełen dobrej nadziei. Dodatkowo podbudowuje nas ten udany sparing z Fogo Unią. Do Torunia na pewno pojedziemy z pozytywnym nastawieniem - zakończył Patryk Dudek.

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje