Reklama

Reklama

Żużel. PGE Ekstraliga. Mecz o wszystko Falubazu! Oni jadą o 6 punktów

​O reprezentacji Polski w piłce nożnej zwykło się żartować przed dużymi turniejami, że w fazie grupowej rozegra mecze: otwarcia, o wszystko i o honor. Po wysokiej porażce w Toruniu śmiało można powiedzieć, iż wpadka z ZOOLeszcz DPV Logistic GKM-em o w drugiej kolejce sprawi, że kolejne 12 spotkań będzie dla Falubazu już tylko "o honor".

Przed sezonem do walki o utrzymanie typowano 3 zespoły: beniaminka - eWinner Apatora Toruń, Marwis.pl Falubaz oraz ZOOLeszcz DPV Logistic GKM Grudziądz. Jeśli przyjmiemy, że to właśnie wewnętrzna rywalizacja między tymi zespołami zadecyduje o tym, kto pożegna się z PGE Ekstraligą, to zielonogórzanie znaleźli się w podbramkowej sytuacji. Podczas inauguracyjnej kolejki przegrali na Motoaranie 51:39 i zdecydowanie nie są faworytami do walki o bonus za lepszy bilans dwumeczu z podopiecznymi Tomasza Bajerskiego, Na domiar złego terminarz ułożył się dla nich w tak niekorzystny sposób, że już 5 dni po porażce w Toruniu muszą zmierzyć się u siebie z grudziądzanami.

Reklama

Na papierze faworytem wydają się wjeżdżeni już w sezon gospodarze. GKM pierwszą kolejkę oglądał przed telewizorem, gdyż u Przemysława Pawlickiego, Kacpra Łobodzińskiego i Mateusza Bartkowiaka zdiagnozowano COVID-19. Któż jednak wie? Może ten głód jazdy pozytywnie nakręci podopiecznych Janusza Ślączki? Nie bez znaczenia będą też zapewne ich intensywne treningi, które przy Hallera 4 odbywały się niemal przez cały tydzień. Falubazowi próbne jazdy na własnym torze uniemożliwiła zaś w ostatnich dniach pogoda i intensywne opady śniegu.

Pojedynki obu ekip przy Wrocławskiej 69 dostarczały dotąd kibicom bardzo wielu emocji. Wszystko wskazuje na to, że piątkowe spotkanie nie będzie odstawało pod tym kątem od swych "poprzedników". Warunki pogodowe do złudzenia przypominają przecież te, które panowały w Zielonej Górze podczas zeszłorocznego starcia tych dwóch drużyn, gdy w strugach deszczu Falubaz zwyciężył tylko sześcioma oczkami. 2 lata wcześniej wynik 46:44 gospodarze również wyszarpali dopiero w ostatniej gonitwie dnia.

W tym sezonie Piotr Żyto nie będzie już miał do dyspozycji swojego wybawiciela sprzed roku - Michaela Jepsena Jensena, który jesienią przeniósł się do pierwszoligowego ROW-u Rybnik. Po stronie grudziądzan również zabraknie ich największego dotychczasowego gwiazdora - Artioma Łaguty, jednak Ślączka wciąż będzie mógł liczyć na punkty szybkich zazwyczaj w Zielonej Górze Duńczyków - Kennetha Bjerre i Nickiego Pedersena. W ostatecznym rachunku języczkiem u wagi może okazać się ich zawodnik U24 - Norbert Krakowiak, który jesienią przeniósł się nad Wisłę właśnie z Falubazu, gdzie jeszcze przed rokiem był filarem formacji młodzieżowej, więc doskonale zna tamtejszy tor.

GKM niczego w piątkowym spotkaniu nie musi, jednak bez wątpienia jest w stanie zagrozić faworyzowanym gospodarzom, których bardzo szybko dopadła w tym sezonie presja walki o życie. Jeśli Falubaz nie wywalczy sobie bezpiecznej zaliczki w dwumeczu, bądź co gorsza grudziądzanie urwą im meczowe punkty, to bukmacherzy, kibice i większość ekspertów będą już zapewne niemal pewni ich przyszłorocznych startów w eWinner 1. Lidze.

Awizowane składy:

Marwis.pl Falubaz Zielona Góra:

9. Matej Žagar

10. Max Fricke

11. Piotr Protasiewicz

12. Damian Pawliczak

13. Patryk Dudek

14. Jakub Osyczka

15. Fabian Ragus

ZOOLeszcz DPV Logistic GKM Grudziądz:

1. Krzysztof Kasprzak

2. Norbert Krakowiak

3. Kenneth Bjerre

4. Przemysław Pawlicki

5. Nicki Pedersen

6. Denis Zieliński

7. Mateusz Bartkowiak


Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama