Reklama

Reklama

Żużel. PGE Ekstraliga. Kowalski zabrał głos ws. umowy z GKM-em!

Dwa dni temu na facebookowej stronie Kowalski Racing pojawiła się lakoniczna informacja - W związku ze złamaniem warunków umowy, współpraca firmy RK Racing z jednym z klubów PGE ekstraligi została zerwana. - brzmiał komunikat warsztatu Ryszarda i Daniela Kowalskich. Dziś opublikowano szerszy komentarz do sprawy.

Gdy gruchnęła informacja o zakończeniu współpracy szybko udało się ustalić, że chodzi o ZOOLeszcz DPV Logistic GKM Grudziądz. Jak dodatkowo dowiedziała się Interia, umowa zakładała, że z silników dostarczanych przez Kowalskiego mogą korzystać tylko juniorzy.

GKM złamał to postanowienie, gdyż z silników z Cierpic korzystali Przemysław Pawlicki i Krzysztof Kasprzak. Wiele osób zastanawiało się co w tym złego, gdyż wymienianie się sprzętem jest w żużlu na porządku dziennym zarówno na krótszy, jak i na dłuższy okres. Dla przykładu, Daniel Bewley korzysta z silników Taia Woffindena od początku sezonu.

Kowalscy w opublikowanym poście wyjaśnili takie zapisy w umowie - Współpraca naszego teamu z klubami jest jasna i klarowna. Nie przygotowujemy silników dla seniorów, a jedynie dla juniorów. Powód nr 1: seniorzy podpisując umowę z klubem i otrzymując pieniądze na przygotowanie powinni być zobowiązani, aby samodzielnie zorganizować sobie silniki dostosowane do ich możliwości. Powód nr 2: chcemy wspierać młodych zawodników, którzy zwyczajnie nie są w stanie zapewnić sobie z własnych środków nowych jednostek i ułatwić im dostęp również do sprzętu wychodzącego spod naszej ręki - napisano na profilu Kowalski Racing.

Wytłumaczono również, dlaczego Kowalscy tak formułują umowy - Trzymamy się tej zasady ze względu na wiele różnych aspektów. Liczba seniorów w PGE Ekstralidze oraz zawodników z cyklu SGP współpracujących z naszym teamem jest ograniczona. Co jest bardzo istotne zarówno dla nas jak i dla samych zawodników. Stawiamy w naszej pracy na dobry kontakt z zawodnikiem i bieżący feedback z jazdy żeby sprostać ich oczekiwaniom i dopasować silniki pod ich indywidualne preferencje. Jednocześnie chcemy zapewnić zawodnikom dostęp do ograniczonej ilości silników, które są przez nas przygotowywane - czytamy w poście.

W opublikowanej informacji potwierdzono również, że chodzi o GKM i Przemysława Pawlickiego oraz Krzysztofa Kasprzaka - Jest nam niezmiernie przykro, że w takich okolicznościach kończymy naszą wieloletnią i dotychczasowo wzorową współpracę z Grudziądzkim klubem. Jednocześnie jednak mamy swoje zasady i mocno się ich trzymamy. Dla niektórych mogą być niezrozumiałe, ale nam i naszym zawodnikom ułatwiają pracę. Klub przekierowując od początku sezonu silniki przygotowane przez nasz team dla grudziądzkiej młodzieży dwóm swoim seniorom stawia nas w niekomfortowej sytuacji. Zawodnikami, o których mowa są Przemysław Pawlicki oraz Krzysztof Kasprzak. Żaden z tych zawodników nie współpracuje i nie będzie współpracował z naszym teamem ze względu na sprawy osobiste oraz ograniczenia ilościowe, o których wspomnieliśmy i o których w pierwszej kolejności poinformowaliśmy klub przed podjęciem współpracy - informują Kowalscy.

Reklama

W poście wytłumaczono również intencje jakie stały za opublikowaniem informacji o zerwaniu umowy - Zanim zdecydowaliśmy się na zerwanie współpracy kilkukrotnie podejmowaliśmy rozmowy z klubem w celu rozwiązania tej sytuacji. Nasz post nie miał na celu wszczęcia medialnej burzy, a jedynie miał być informacją dla osób, które chciałyby pójść za tym przykładem. Poskutkowałoby to całkowitym zakończeniem współpracy z klubami i wspierania rozwoju młodzieży - napisano na koniec oświadczenia.

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje