Reklama

Reklama

Żużel. PGE Ekstraliga. Karol Żupiński wyjaśnia, dlaczego zdecydował się na Toruń. Kogo chce podpatrywać

Karol Żupiński przystał na propozycję eWinner Apatora Toruń i następne trzy sezony spędzi na torach PGE Ekstraligi. Były już zawodnik Zdunek Wybrzeża Gdańsk chce się rozwijać i zdobywać medale. Jazda w Grodzie Kopernika jest dla niego korzystna także z przyczyn logistycznych.

Kontrakt Karola Żupińskiego z macierzystym klubem wygasł wraz z końcem października, dlatego stał się wolnym zawodnikiem. Jego rozwój od lat bacznie obserwowały kluby startujące w PGE Ekstralidze, jednak dopiero teraz zdecydował się zrobić krok do przodu. 18-latek - pomimo kilku innych propozycji - przeniósł się do beniaminka PGE Ekstraligi, czyli eWinner Apatora Toruń. - Wybrałem ten klub głównie z przyczyn logistycznych - wyjaśnił nam zawodnik, który w sezonie 2021 będzie liderem formacji juniorskiej ekipy z Grodu Kopernika. 

Reklama

O Żupińskiego zabiegało więcej klubów, z MrGarden GKM-em Grudziądz na czele. - Mogę dojeżdżać do Torunia, a przy okazji wszystko pogodzić w domu oraz w szkole. Porozmawialismy z działaczami eWinner Apatora i najbardziej spodobał mi się właśnie ten kierunek. Mamy tam znajomych, którzy raczej nam pomogą w wielu sprawach. Grudziądz? Szczerze mówiąc, to bardziej pasuje mi toruńska Motoarena - dodał.  

Wychowanek GKŻ Wybrzeże ma przed sobą jeszcze trzy lata startów w gronie juniorów. Czas płynie jednak szybko i liczy na dobrą współpracę z trenerem Tomaszem Bajerskim. - Trenera poznałem już wcześniej, jeszcze w czasach, kiedy prowadził drużynę z Poznania. Zawsze dobrze się dogadywaliśmy, a myślę, że będzie jeszcze lepiej - stwierdził 18-latek. W kadrze beniaminka PGE Ekstraligi znalazł się m.in. były mistrz świata Chris Holder. Podpatrywanie takich zawodników sprzyja rozwojowi. - Zdecydowanie tak - krótko odparł. 

Młodego żużlowca cechuje ambicja i dążenie do celu. To wszystko wiąże się z nowymi wyzwaniami. Poprzeczka została zawieszona wyżej, ale on nie boi się nowego rozdziału w karierze. - W PGE Ekstralidze jest wyższy poziom, z pewnością będzie ciężej. Muszę jednak się spiąć i pokazać z jak najlepszej strony. Zaczynałem jazdę w wieku 9 lat. Rozwój jest dla mnie najważniejszy. Musiałem podjąć taką decyzję, gdybym zrobił inaczej, to mógłbym kiedyś tego żałować - podkreślił.

Żupiński chciałby w niedalekiej przyszłości zdobywać medale w najważniejszych turniejach. Kilku czołowych juniorów po sezonie 2020 wkroczyło do grona seniorów, więc powinno być mu łatwiej o lepsze rezultaty. - Moje cele indywidualne? Marzę o tym, żeby kiedyś stanąć na podium w Indywidualnych Mistrzostwach Europy Juniorów oraz w Indywidualnych Mistrzostwach Świata Juniorów. Zobaczymy, jak będzie w następnych sezonach. Na pewno dam z siebie wszystko - podsumował.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje