Reklama

Reklama

Żużel. PGE Ekstraliga. Juniorzy kluczem do sukcesu?

Utarło się twierdzenie, że kluczem do sukcesu są juniorzy. Jeśli młodzieżowcy są mocni - drużyna ma szanse na walkę o najwyższe cele. Jeśli nie - o najwyższych laurach raczej nie ma co myśleć. Postanowiliśmy sprawdzić, jak wyglądał procentowy udział juniorów w wynikach drużyn w poprzednim sezonie i jak ta statystyka wygląda w tym roku.

Sam fakt, że takie przekonanie zostało mocno zakorzenione nie może dziwić. Ostatnie lata to dominacja Fogo Unii Leszno w rozgrywkach o Drużynowe Mistrzostwo Polski. A jednym z ważnych elementów tej mistrzowskiej układanki byli juniorzy. Głównie Bartosz Smektała i Dominik Kubera, a w ostatnim sezonie także Szymon Szlauderbach. To dzięki nim można było mówić o leszczyńskiej hydrze, bo gdy więcej niż jeden senior Unii miał słabszy dzień, juniorzy dorzucali brakujące punkty do wyniku drużyny.

Skuteczność młodzieżowców Unii pokazują liczby - jak podaje portal GuruStats.pl, w roku 2020 zdobywali oni średnio 9,44 punktu na mecz, co było najlepszym wynikiem w lidze. Jak się jednak okazuje, ich procentowy udział w wynikach całej drużyny był mniejszy, niż ich kolegów z Wrocławia - o niespełna 0,4%. Zerknijmy, jak wyglądała średnia zdobycz juniorów i ich procentowy udział w wynikach poszczególnych drużyn PGE Ekstraligi:

Klasyfikacja za sezon 2020:

Leszno - 9,44 - 18,53% - 1
Wrocław - 8,56 - 18,90% - 3
Częstochowa - 7,69 - 16,15% - 5
Zielona Góra - 7,67 - 17,35% - 4
Lublin - 6,36 - 13,53% - 6
Gorzów - 5,35 - 12,05% - 2
Rybnik - 3,00 - 8,59% - 8
Grudziądz - 2,14 - 5,34% - 7

Reklama

Widać pewną korelację w postawie juniorów i wyniku drużyny. Anomalią jest drużyna Moje Bermudy Stali Gorzów, która pomimo słabego wyniku juniorów, zajęła w lidze drugie miejsce. Z czego to wynika? Z silnych liderów - Stal wygrywała indywidualnie w meczu średnio 7,88 biegów. Była w tym aspekcie gorsza tylko od Unii Leszno.

Słabsi juniorzy w PGE Ekstralidze 2021

Nie trzeba być wielkim znawcą żużla, by stwierdzić, że w tym sezonie, wśród młodzieżowców, brakuje uznanych nazwisk albo chociaż takich, które na torach PGE Ekstraligi pojawiały się wcześniej. Oczywiście są od tej reguły wyjątki, jak np. formacja juniorska Eltrox Włókniarza, ale w Lesznie, Zielonej Górze, czy Toruniu oglądamy niedoświadczonych na najwyższym poziomie rozgrywkowym juniorów.

Pokazują to liczby. Choć lider klasyfikacji, czyli formacja młodzieżowa Motoru Lublin, daje swojej drużynie średnio więcej punktów niż juniorzy Unii w sezonie 2020, a także formacja juniorska Włókniarza jest lepsza od drugiej w zeszłym roku Sparty Wrocław, to już trzecia w tym roku formacja GKM-u, w zeszłym sezonie, byłaby lepsza od zaledwie trzech drużyn!

Klasyfikacja za sezon 2021:

Lublin - 12,25 - 26,49% - 2
Częstochowa - 9,00 - 21,30% - 6
Grudziądz - 6 - 15,29% - 8
Toruń - 4,75 - 10,11% - 5
Gorzów - 4,25 - 8,42% - 1
Zielona Góra - 4,00 - 9,30% - 7
Wrocław - 3,50 - 7,57% - 3
Leszno - 2,67 - 5,80% - 4

Widać też wyraźny spadek w procentowym udziale punktów juniorów w dorobku całej drużyny. W przypadku aż pięciu drużyn odsetek wynosi ok. 10% lub mniej. W sezonie 2020 były tylko dwa takie zespoły.

Co to oznacza? W tym roku w drużynach PGE Ekstraligi mamy słabszych juniorów, niż w poprzednim sezonie. W teorii powinno to dawać przewagę drużynom, które dysponują bardziej doświadczonymi w juniorami. W praktyce, ci lepsi młodzieżowcy łatają spore dziury wśród seniorów. Można to zaobserwować głównie w Włókniarzu, który pomimo drugich najlepszych juniorów, zajmuje dopiero szóste miejsce.

Widzimy też, że słabi juniorzy nie przeszkadzają w osiąganiu dobrych wyników. Gorzów, Wrocław, czy Leszno w tej klasyfikacji są nisko, ale w tabeli ligowej są wysoko. Widać więc wyraźnie, że rola juniorów uległa znaczącej marginalizacji w porównaniu z poprzednim sezonem.

Piotr Kaczorek

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje