Reklama

Reklama

​Żużel. PGE Ekstraliga. GKM - Unia. Grudziądzanom brakuje trzeciego lidera, juniorzy w cieniu Pludry

ZOOleszcz DPV Logistic GKM Grudziądz wysoko przegrał na własnym obiekcie z Fogo Unią Leszno (39:51). Goście mieli w swoich szeregach cztery mocne ogniwa, co poskutkowało dwoma podwójnymi zwycięstwami w biegach nominowanych. Junior Kacper Pludra z kolei przyćmił parę młodzieżową gospodarzy.

Noty dla zawodników Fogo Unii Leszno:

Emil Sajfutdinow 4+. Bardzo dobry występ Rosjanina, który uzbierał na swoim koncie 11 punktów. W wyścigu otwarcia wygrał z Nickim Pedersenem, ale duński lider gospodarzy już w następnej odsłonie się mu zrewanżował. W biegu piętnastym znów lepszy był jednak Sajfutdinow. Kiedy zawodnikowi Fogo Unii nie wyszedł start, to próbował coś zdziałać na dystansie. Był szybki i miał duży wkład w tak wysokie zwycięstwo leszczynian.

Janusz Kołodziej 5. Jak zwykle waleczny. Na początku zawodów czegoś mu brakowało, ale w końcówce odnalazł prędkość i z bonusami wywalczył aż 12 "oczek (9+3). W swoim ostatnim starcie przedostał się z końca stawki na drugą pozycję, dzięki czemu zapewnił przyjezdnym dwa duże punkty. Jego wynik byłby lepszy, gdyby nie popełnił błędu w pojedynku z Nickim Pedersenem. Patrząc całościowo - występ naprawdę konkretny.

Reklama

Jaimon Lidsey 2. Najsłabszy senior w drużynie mistrzów Polski. Słabo wszedł w ten mecz, bo po wygranym starcie szybko spadł na czwarte miejsce i przywiózł do mety zero. Później pokonał tylko Miesiąca oraz Zielińskiego. To w gruncie rzeczy jeden z lepszych zawodników do 24. roku życia w PGE Ekstralidze, więc tak słabe spotkania nie powinny mu się zdarzać zbyt często. 

Jason Doyle 5+. Otarł się o komplet! Przegrał tylko w gonitwie piątej, kiedy na trasie stracił pozycję na rzecz bardzo szybkiego Kennetha Bjerre. Australijczyk jednak najczęściej wychodził ze startu jako pierwszy i skutecznie bronił swoich miejsc. Próbował ścigać go Pedersen, a także Bjerre. Wyścigi z udziałem Doyle prawie zawsze kończyły się korzystnie dla gości (4:2, 3:3, 4:2, 4:2, 5:1).  

Piotr Pawlicki 4+. Po przegranym pierwszym biegu bardzo szybko się odnalazł na grudziądzkim torze. Miał prędkość, co mogliśmy zauważyć w czterech pozostałych wyścigach z jego udziałem. Ekspresyjna radość po wygranych wyścigach była dowodem wielkiej chęci wygrywania kapitana Fogo Unii. Po walce przegrał z Bjerre, jednak później odbił to sobie pokonując Pedersena. 

Kacper Pludra 3. Grudziądzanie z pewnością spodziewali się, że ich formacja młodzieżowa zdobędzie więcej punktów od leszczynian, ale te przewidywania już w starciu juniorów do kosza wyrzucił Pludra. Wychowanek Unii pewnie wygrał, a następnie uporał się po raz drugi z Zielińskim. To cichy bohater przyjezdnych, na początku spotkania przywoził do mety naprawdę cenne "oczka". 

Krzysztof Sadurski 2. Brawa za ambicję. Nie załamał się przegranym wyścigiem młodzieżowym i już w swoim drugim starcie pojechał z tzw. "zębem". Ku zdziwieniu miejscowych kibiców - po twardej walce pokonał Romana Lachbauma. 

Szymon Szlauderbach brak oceny. Nie pojawił się na torze. 

Noty dla zawodników ZOOleszcz DPV Logistic GKM-u Grudziądz:

Przemysław Pawlicki 3. Był bardzo szybki w pierwszej fazie meczu. Jak rozpędził motocykl, to wyprzedził Lidseya i jeszcze pomógł Miesiącowi. Zbierał cenne punkty, pokonał w biegu dziewiątym niezwykle mocną parę gości. Gdy wydawało się, że znów zdobędzie "dwucyfrówkę", to wkradły się mu dwa zera. ZOOleszcz DPV Logistic GKM te dwa wyścigi przegrał 2:4 i 1:5.

Norbert Krakowiak 2+. Decyzją Janusza Ślączki początek meczu oglądał z perspektywy parku maszyn. Kiedy zastępujący go Roman Lachbaum nie do końca jechał jak należy, to wtedy Krakowiak wkroczył do akcji. Wyjechał dopiero w wyścigu dziewiątym i jechał dosyć blisko Sajfutdinowa i Kołodzieja. Ciężko było mu coś ugrać w takiej obsadzie. Dostał jeszcze jeden start. Efekt? Wygrał z Lidseyem. 

Paweł Miesiąc 2+. Jak na zawodnika "drugiej linii" to nie było źle. Przegrywał prawie każdy start, a wyprzedzanie na dystansie takich zawodników jak Pawlicki, Sajfutdinow, Kołodziej czy Doyle, graniczy niemal z cudem. Pokonał Lidseya, Pludrę oraz Sadurskiego. Jak Krzysztof Kasprzak w końcu dogada się z silnikami, to pewnie wróci do składu kosztem Miesiąca. 

Kenneth Bjerre 5. Znów był bardzo szybki! Zaciekle walczył na dystansie z Kołodziejem, Doyle'em i Pawlickim. Każdy wyścig z udziałem doświadczonego Duńczyka przynosił kibicom, którzy zjawili się przy Hallera 4 naprawdę dużo emocji. Bjerre w końcu się odbudował i jedzie na miarę oczekiwań. Jest drugim - po Pedersenie - z liderów ZOOleszcz DPV Logistic GKM-u. 

Nicki Pedersen 4+. Rewelacyjne dwa wyścigi, później jednak brakowało na jego koncie indywidualnych zwycięstw. W ostatnim biegu nie liczył się w stawce, choć na jego usprawiedliwienie należy zaznaczyć, że losy meczu były już rozstrzygnięte. Na przyszłość musi popracować nad końcówkami spotkań, bo z dominatora zamienia się w zawodnika, którego można pokonać. 

Denis Zieliński 2. Ostatnie tygodnie trochę słabsze w wykonaniu juniora grudziądzan. W biegu młodzieżowym był w pewnym momencie szybki i przywiózł "dwójkę". Później zbierał już tylko zera. 

Mateusz Bartkowiak 2. Dwa razy wygrał z Sadurskim i to na tyle. Od lidera formacji młodzieżowej oczekuje się, żeby na własnym torze wygrywał biegi juniorskie. Powinien także straszyć słabszych seniorów gości. Bartkowiak w piątek tego nie zagwarantował. 

Roman Lachbaum 2. Niespodziewanie to on rozpoczął zawody. Janusz Ślączka widząc porażkę Rosjanina z Sadurskim, stracił do niego cierpliwość i do łask wrócił Krakowiak.

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje