Reklama

Reklama

​Żużel. PGE Ekstraliga. GKM - Sparta. Woffinden bez oceny. Nie dojechał nawet do pierwszego łuku

Kontuzja Taia Woffindena już na początku spotkania w Grudziądzu pogrzebała szanse Betard Sparty na zwycięstwo. Drużyna z Dolnego Śląska ostatecznie przegrała na terenie ZOOLeszcz DPV Logistic GKM-u 44:45. W szeregach gospodarzy swoje zadanie wykonali Krzysztof Kasprzak i Przemysław Pawlicki, o których przed sezonem najbardziej się obawiano.

Noty dla zawodników Betard Sparty Wrocław

Daniel Bewley 2. Po stracie Woffindena stało się jasne, że ciężar zdobywania punktów na swoje barki muszą wziąć zawodnicy z tzw. "drugiej linii". Szczerze? Od Brytyjczyka nikt nie wymaga "dwucyfrówek" - jednak przy tak minimalnej porażce - jego przeciętny wynik (4 "oczka") od razu rzuca się w oczy. Z rywali pokonał tylko Krakowiaka, Zielińskiego i Bjerre. Temu ostatniemu w 13. wyścigu niespecjalnie opłacało się wyprzedzanie młodszego kolegi, bo Dariusz Śledź mógłby w biegach nominowanych zastostować rezerwę taktyczną, a Łaguta z Janowskim mogli przechylić szalę zwycięstwa na korzyść wrocławian.

Reklama

Maciej Janowski 6. Fenomenalna jazda krajowego lidera Betard Sparty! Janowski potrafi skutecznie ścigać się na grudziądzkim owalu, ale niewielu spodziewało się po nim "płatnego" kompletu punktów (14+1). Zdarzało się, że przegrywał start i pierwszy łuk, lecz na dystansie był bardzo szybki. Koncertowe ataki zaprezentował w wyścigu trzecim oraz dziewiątym, kiedy grudziądzan pokonywał na trasie. 

Gleg Czugunow 4+. Słaby występ na inaugurację, słaby występ w 1/4 IMP. To jednak na tyle, teraz przejdźmy do pochwał. Zawodnik Betard Sparty w Grudziądzu z bonusami uzbierał aż 11 punktów! To był ten Gleb Czugunow, którego pamiętamy z poprzednich sezonów. Wygrał m.in. dwa razy z Kennethem Bjerre, czy raz z Przemysławem Pawlickim. Trzeci z liderów wrocławian w piątkowym starciu przy H4. 

Artiom Łaguta 5+. Latający Artiom Łaguta w Grudziądzu to nic nowego. Tym razem Rosjanin zakładał żółty i biały kask, co z pewnością było trudne do przyzwyczajenia. Udowodnił, że przez kilka ostatnich miesięcy nie zapomniał, jak wygrywać na tym torze. Co prawda, mógł być tylko zadowolony ze swojego indywidualnego występu (14 punktów), gdyż drużynowo poniósł porażkę. Komplet w biegu ósmym odebrał mu lider gospodarzy - Nicki Pedersen. 

Tai Woffiden brak. Nie jesteśmy w stanie ocenić Brytyjczyka. Nie zdołał nawet przejechać jednego łuku. Bolesny upadek wykluczył go z rywalizacji.

Przemysław Liszka 1. Kontuzja lidera i okoliczności w postaci braku możliwości dokonywania rezerw taktycznych, wymusiły na trenerze Dariuszu Śledziu często korzystanie z 21-latka. Ten jednak zawiódł. W pewnych momentach nawiązywał walkę, ale co z tego, skoro dwukrotnie przyjeżdżał do mety tylko przed Michałem Curzytkiem? 

Michał Curzytek 1+. "Plusik" jest dla niego marnym pocieszeniem, ale dostaje go za pokonanie Denisa Zielińskiego w biegu juniorskim. W pozostałych startach nie zaistniał. Zieliński zrewanżował mu się w dalszej fazie zawodów i w pojedynku tych juniorów skończyło się na remisie 1:1.

Noty dla zawodników ZOOLeszcz DPV Logistic GKM-u Grudziądz

Krzysztof Kasprzak 4+. Występ odbierany jak najbardziej pozytywnie. Kibice obawiali się o tego doświadczonego żużlowca. Pokazał, że niepotrzebnie. Wykonał swoje zadanie i zakończył zawody z 10 punktami. Przegrywał tylko z liderami gości - Janowskim oraz Łagutą (dwukrotnie). W piętnastym biegu dojechał do mety jeszcze za Nickim Pedersen. Takiego Kasprzaka w Grudziądzu chcą oglądać zdecydowanie częściej! 

Kenneth Bjerre 3. Wciąż to nie jest forma, której po Duńczyku oczekują działacze, a także sztab szkoleniowy. Bjerre miał być jednym z liderów, a kolejny raz nie wywiązał się z tej roli. Tym razem jednak przywiózł cenne "oczka" (6+2). Bez tej zdobyczy nie byłoby niespodziewanego, cennego zwycięstwa.  

Norbert Krakowiak 3. Najpierw złapał dwa zera, w drugiej części spotkania był już znacznie skuteczniejszy i to był klucz do wygranej. Jeżeli spojrzymy na rywali, których pokonał, są nimi tylko juniorzy Betard Sparty. W przyszłości będzie oczekiwano od niego zwycięstw z seniorami.  

Przemysław Pawlicki 3+. Drugi bardzo solidny mecz w wykonaniu starszego z braci. Pawlicki zawody zaczął od kuriozalnego wykluczenia (podciął Nickiego Pedersena). Widać poprawę w porównaniu z poprzednim sezonem. Nadal może piąć się w górę, jeszcze nie fruwa jak w 2019 roku. W 14. wyścigu niemal zagwarantował gospodarzom zwycięstwo. Odmiana Polaka również była niesamowicie istotna w drodze ZOOLeszcz DPV Logistic GKM-u po dwa duże punkty do tabeli PGE Ekstraligi. 

Nicki Pedersen 4+. Chciał zaopiekować się Kasprzakiem i Pawlickim. Raczej nie chodziło mu o taką opiekę, jak po biegu trzecim. Duńczyk dał upust emocjom, po tym jak Pawlicki doprowadził do jego upadku. Decyzję o przewinieniu Polaka podjął sędzia, a z arbitrem się nie dyskutuje. Pedersen zapisał na swoim koncie najwięcej punktów z całego zespołu, co należy odnotować. Lepiej od niego spisało się jednak dwóch przedstawicieli gości. 

Mateusz Bartkowiak 3+. Zrobił to, co do niego należało. A mianowicie pewnie zwyciężył w wyścigu juniorskim, później dorzucił jeszcze punkt. Długo negocjowano wypożyczenie gorzowianina, jednak już w drugiej kolejce pokazał, że było warto. Juniorzy z Grudziądza wygrali bieg juniorski... to w przeszłości nie zdarzało się co kolejkę. 

Denis Zieliński 3. Powoli, ale robi postępy. Wygrał rywalizację o miejsce w składzie z Kacprem Łobodzińskim i dołożył cegiełkę do wygranej. Każdy punkt był na wagę złota, a Zieliński zdobył dwa z bonusem. 

Roman Lachbaum brak. Nie jechał.

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy