Reklama

Reklama

​Żużel. PGE Ekstraliga. GKM - Motor. Co zrobili z tym Bjerre? Duńczyk był nie do poznania!

Kibice wrócili na stadion w Grudziądzu i od razu dużo lepiej oglądało się mecz. ZOOleszcz DPV Logistic GKM po pasjonującej potyczce zremisował z Motorem 45:45. W ekipie gospodarzy na wielką pochwałę zasłużył Kenneth Bjerre. Duńczyk był nie do poznania! Podobnie można powiedzieć o postawie Krzysztofa Buczkowskiego, który na własnych "śmieciach" zanotował udany występ.

Noty dla zawodników Motoru Lublin:

Grigorij Łaguta 4+. Bez całe zawody musiał uważać, bo już w premierowej odsłonie dnia został "poczęstowany" przez sędziego ostrzeżeniem. Rosjanin nie uciekł od wykluczenia, bo na pierwszym łuku spowodował upadek Mateusza Bartkowiaka. W pozostałych biegach jechał bardzo dobrze. Nie zawsze wygrywał moment startowy, ale w dwóch gonitwach wyprzedził na dystansie Przemysława Pawlickiego, czym udowodnił swoją prędkość. Zachował nerwy na wodzy pod koniec zawodów, bo wygrał swój wyścig nominowany, dzięki czemu Motor wywiózł z Grudziądza punkt. 

Reklama

Krzysztof Buczkowski 4. Przed meczem zapytaliśmy: gdzie ma się odrodzić, jak w nie w domu?. Mieliśmy rację. Wychowanek grudziądzkiego klubu zanotował najlepszy występ w sezonie, został nawet desygnowany przez sztab szkoleniowy do jazdy w biegu pięnastym, gdzie w ferworze walki upadł na czwartej pozycji. Bez wątpienia wykorzystał znajomość toru, na którym się wychował. Podobnie jak Łaguta - przez całe zawody jechał z ostrzeżeniem. W kilku wyścigach miał prędkość w motocyklu, a kiedy jej brakowało, to umiejętnie obierał właściwe ścieżki.

Jarosław Hampel 3. Najmniej wyrazisty senior w lubelskim zespole. Mimo to zbierał punkty i licznik zatrzymał się na siedmiu "oczkach". W swoim czwartym starcie przywiózł do mety ważną "trójkę", jednak z powodu taśmy Nickiego Pedersena musiał się mierzyć z Krakowiakiem oraz Bartkowiakiem. Pokonał też Miesiąca i Zielińskiego. W wyścigu czternastym stracił dwie pozycje na trasie. Występ co najwyżej przeciętny. 

Mark Karion brak oceny. Nie jechał, więc nie możemy go ocenić. 

Mikkel Michelsen 5. Po wpadce w swoim pierwszym wyścigu (zero oraz miejsce stracone na dystansie) szybko znalazł odpowiednie przełożenia i punktował jak na jednego z liderów przystało. Stoczył ładną walkę z Pawlickim i Bjerre. Ofensywny styl jazdy Duńczyka jak zawsze mógł się podobać. To on był bohaterem lublinian, bo w ostatniej gonitwie zaprezentował niesamowitą prędkość, nie dając gospodarzom żadnych szans. 

Wiktor Lampart 4+. Zrobił swoje. Wygrywał z miejscowymi juniorami, a także pokonał - i to w stosunku 5:1 - Romana Lachbauma. W formacji seniorskiej nie było dziur, więc skuteczny Lampart musiał zadowolić się tylko trzema biegami. Widać, że wrócił na właściwe tory. Z takim młodzieżowcem Motor ma prawo myśleć o play-offach i medalu. 

Mateusz Cierniak 2. Najsłabszy występ Cierniaka w jego krótkiej karierze na torach PGE Ekstraligi. Młody zawodnik po wyścigu młodzieżowym zapewniał, że będzie coś zmieniał - zarówno w sprzęcie, jak i w swojej jeździe - lecz później dojeżdżał do mety na czwartych pozycjach. W najlepszej lidze świata błędów się nie wybacza. Gospodarze byli świetnie dopasowani, dlatego nie ma co obarczać 19-latka winą za ten remis. 

Dominik Kubera 3. Tradycyjnie już z pozycji rezerwowego zmieniał Marka Kariona. W swoim pierwszym starcie do spółki z Wiktorem Lampartem wygrał podwójnie, choć para gospodarzy nie była atomowa (Lachbaum i Zieliński). Później walczył z całych sił, ale wygrał tylko z Zielińskim. W Motorze spodziewali się po nim trochę więcej. 

Noty dla zawodników ZOOleszcz DPV Logistic GKM-u

Przemysław Pawlicki 4+. Powoli przypomina siebie z 2019 roku. Znów szuka prędkości po szerokiej części toru i jego jazda jest miła dla oka. Punktowo było naprawdę dobrze - jest "dwucyfrówka" z trudnym rywalem. Starszy z braci wspomógł Nickiego Pedersena. W końcu nie musimy mówić "Pedersen i długo, długo nikt". Jeżeli będzie jechał z z takim wigorem w kolejnych meczach, to wywalczy dla grudziądzan kilka ważnych dużych punktów do tabeli PGE Ekstraligi. 

Roman Lachbaum brak oceny. Pojechał tylko raz, dlatego nie wystawiamy mu oceny. Jak widać, trener Janusz Ślączka nie ma zaufania do Rosjanina. 

Paweł Miesiąc 3. Niczym nas nie zaskoczył - słabe wyjścia spod taśmy, momentami niepewna jazda, ale zawsze bardzo ambitna. Może sobie pluć w brodę za taśmę w swoim trzecim biegu. Dwoił się i troił, szczególnie podobała się jego postawa w wyścigu piątym, kiedy z Kennethem Bjerre zmęczyli Jarosława Hampela i wyprzedzili zawodnika Motoru na ostatnim okrążeniu. Hallera 4 wtedy oszalało. Miesiąc musi się mieć na baczności, bo Krzysztof Kasprzak w wywiadzie telewizyjnym zapowiedział, że nie wywiesza białej flagi i będzie walczył o miejsce w składzie. 

Kenneth Bjerre 5. Co zrobili w Grudziądzu z tym Duńczykiem!? Absolutnie największe zaskoczenie, doświadczony żużlowiec był nie do poznania! Jak trochę "zaspał" na starcie, to wydzierał cenne punkty na dystansie. Przekonali się o tym Mikkel Michelsen i Jarosław Hampel. Młodszego rodaka wyprzedził na trasie nawet dwa razy, ten zrewanżował mu się w ostatnim biegu dnia. Oddech byłego kolegi z kolei czuł Krzysztof Buczkowski. Odmieniony 36-latek potrafił wygrać trzy gonitwy z rzędu.  

Nicki Pedersen 4. W początkowej i środkowej fazie meczu był nieuchwytny dla rywali. Wygrywał z dużą przewagą trzy wyścigi, ale schody zaczęły się od taśmy w biegu trzynastym. ZOOleszcz DPV GKM prowadził czteroma "oczkami", a Duńczyk nie wytrzymał ciśnienia i wjechał w taśmę. Chwilę po tym zdarzeniu otrzymał żółtą kartkę za niesportowe gesty w kierunku sędziego. Zastępujący go Bartkowiak z Krakowiakiem nie dali rady zawodnikom gości i mecz zaczął się od nowa (39:39). W ostatniej gonitwie na dystansie uporał się z Buczkowskim. 

Denis Zieliński 1. Jechał trzykrotnie i nie zdobył punktu, więc ocena nie może być inna. Nie ma co jednak zwalać winy na juniora, bo nawet w biegu młodzieżowym było cieżko o jakąkolwiek zdobycz. Trochę łatwiej będzie mu się pokazać w starciu z Fogo Unią, która po kilku latach dominacji nie ma już najlepszych juniorów w lidze. 

Mateusz Bartkowiak 3. Należy go pochwalić za wygrany występ w biegu młodzieżowym. W dalszej fazie meczu uzbierał jeszcze punkt na Mateuszu Cierniaku oraz na wykluczeniu Grigorija Łaguty. Wykorzystał dwie taśmy kolegów i pięciokrotnie zaprezentował się wypełnionej w 25 procentach publiczności grudziądzkiej publiczności. Wykonał zadanie. 

Norbert Krakowiak 2+. Nie były to dla niego łatwe zawody, bo mecz rozpoczął z pozycji rezerwowego. Janusz Ślączka desygnował go do walki już w wyścigu siódmym. Zwycięstwo nad Mateuszem Cierniakiem zachęciło trenera do dalszego stawiania na 22-latka. Krakowiak w swoich wyścigach zrobił sporo wiatru, szczególnie rozgrzał kibiców zaciekle walcząc z Buczkowskim. 

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje