Reklama

Reklama

​Żużel. PGE Ekstraliga. GKM ma plan. Zawodnicy wiedzą, co robić, żeby zarobić

Żużlowcy ZOOleszcz DPV Logistic GKM-u chcieliby wyjechać na tor przy ulicy Hallera 4 już w pierwszych dniach marca. Trener Janusz Ślączka ma nadzieję, że aura nie przeszkodzi jego drużynie w przygotowaniach. Co ciekawe, w Grudziądzu mają alternatywny plan. To ważne, bo zawodnicy muszą być gotowi na 100 procent do sezonu, jeśli GKM ma się utrzymać w PGE Ekstralidze.

Przed Januszem Ślączką misja uratowania ZOOleszcz DPV Logistic GKM-u przed spadkiem z PGE Ekstraligi. Grudziądzanie oczywiście są w stanie się utrzymać, jednak niezbędne do tego jest dopasowanie motocykli do owalu znajdującego się przy ulicy Hallera 4. Im wcześniej pojawią się na torze, tym lepiej. - Będziemy chcieli jak najwcześniej wyjechać na tor. Być może uda się już na początku marca, ale na razie widać jaka jest aura - powiedział Janusz Ślączka w materiale przygotowanym przez GKMtv.

Reklama

Szkoleniowiec, który zastąpił w listopadzie Roberta Kempińskiego liczy na poprawę pogody, ale ma w głowie alternatywny plan. Jedno jest pewne - Ślączka ma głowę na karku i nie zamierza czekać z założonymi rękami. - Jeżeli nie będzie to Grudziądz, to pojedziemy potrenować gdzie indziej. Być może będą to Niemcy lub Węgry. Ale to będzie zależało od pogody i od tego, czy będziemy mogli wyjechać za granicę - dodał. 

W sezonie 2021 dużo do udowodnienia będą mieli krajowi seniorzy, czyli Przemysław Pawlicki i Krzysztof Kasprzak. Obaj w poprzednich rozgrywkach dołowali, choć ten drugi zawodził jeszcze w Moje Bermudy Stali Gorzów. Znak zapytania jest usytuowany również przy innych żużlowcach z Grudziądza. Wszyscy muszą odpalić, bo w innym przypadku widmo spadku zajrzy im w oczy. - Zawodnicy to zawodowcy. Wiedzą, że muszą być dobrze przygotowani, żeby zdobywać punkty i zarabiać - zaznaczył 49-letni trener. 

Ruchem na wagę zachowania ligowego bytu może okazać się wypożyczenie Mateusza Bartkowiaka, który z pewnością wzmocni formację juniorską. ZOOleszcz DPV Logistic GKM porozumiał się z zawodnikiem już 12 listopada 2020 roku, jednak przez ponad trzy miesiące trwały rozmowy z klubem z Gorzowa. - Widziałem tego juniora i na pewno jest bardzo utalentowany. W tamtym roku miał kontuzję. Treningi pokażą, jak będzie spisywał się na wiosnę. Kto będzie lepszy na treningach, ten pojedzie w meczu. Nie ma innej opcji. Tak to będzie wyglądało - wyjaśnił Ślączka.

ZOOleszcz DPV Logistic GKM na inaugurację PGE Ekstraligi podejmie Betard Spartę Wrocław (3 kwietnia). Dodatkowym smaczkiem będzie przyjazd z nowym zespołem wieloletniego lidera grudziądzan Artioma Łaguty.

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama