Reklama

Reklama

​Żużel. PGE Ekstraliga. Falubaz - Sparta. Patryk Dudek: Musimy gdzieś wydrzeć te punkty

- Wiemy, w jakim miejscu jesteśmy. Musimy gdzieś wydrzeć te punkty. Dosyć często sport pokazuje, że drużyna będąca pod ścianą i mająca nóż na gardle, ma motywację żeby się przełamać i zrobić niespodziankę - mówi Patryk Dudek przed meczem Marwis.pl Falubazu z Betard Spartą. Wrocławianie przyjadą do Zielonej Góry po trzech pewnych zwycięstwach z rzędu.

Zielonogórzanie w sześciu kolejkach wygrali tylko raz (z ZOOleszcz DPV Logistic GKM-em 51:39) i zajmują ostatnie miejsce w tabeli PGE Ekstraligi. Walka o utrzymanie staje się dla nich coraz trudniejsza. Grudziądzanie to ich największy konkurent. - Wiemy, w jakim miejscu 

. Widzimy, jak to wszystko się układa. Jest jeszcze szansa, żeby powalczyć z zespołem z Torunia. Musimy gdzieś wydrzeć te punkty na własnym torze. Motywować nas nie trzeba, bo zrobimy wszystko, żeby wygrać. Miejmy nadzieję, że wszystko nam zagra i zrobimy swoje - podkreśla Patryk Dudek przed niedzielnym meczem z Betard Spartą.

Reklama

Następne trzy tygodnie mogą dać odpowiedź, kto spadnie 

Najbliższe trzy mecze mogą być kluczowe w kontekście utrzymania. Po wrocławianach do Zielonej Góry przyjedzie eWinner Apator, a później Marwis.pl Falubaz pojedzie do Grudziądza. - Nic dodać, nic ująć. My walczymy bezpośrednio z grudziądzanami oraz torunianami o utrzymanie. Te mecze będą dla nas najważniejsze. Liczę również, że na naszym torze jeszcze coś więcej pokażemy i wydrzemy punkty innym drużynom, które do nas przyjadą. Jesteśmy sportowcami, walczymy o to, żeby wygrywać mecze i zdobywać jak najwięcej punktów. Miejmy nadzieję, że coś się ruszy w naszym zespole i będziemy lepiej jechać - dodaje. 

Czy to nie jest najgorszy czas na pojedynek z Betard Spartą? Maciej Janowski i Artiom Łaguta są w gazie, a do formy po kontuzji powoli wraca Tai Woffinden. - Trzeba napisać do PGE Ekstraligi, żeby zmienili nam terminarz - śmieje się żużlowiec. - Gdybyśmy dobrze punktowali i wygrywali mecze, to spotkanie z wrocławianami byłoby "meczem kolejki". W tym roku nam troszkę nie idzie, przyjeżdża do nas mocny zespół i wiemy, że będzie ciężko. Dosyć często sport pokazuje, że drużyna będąca pod ścianą i mająca nóż na gardle, ma motywację żeby się przełamać i zrobić niespodziankę. Liczę na to, że tak będzie tym razem - przyznaje lider ekipy z Winnego Grodu. 

Ambicja zielonogórzan, powracający Tonder

Gdzie kibice Marwis.pl Falubazu mogą szukać pozytywów? - Ambicji nie można nam odbierać. Każdy jest profesjonalnym sportowcem, każdy chce zarabiać, każdy punkt to jakieś dodatkowe pieniądze. Nie chcemy przegrywać wszystkich meczów i spadać z PGE Ekstraligi, tylko chcemy mieć stabilną pozycję w najwyższej klasie rozgrywkowej. Jak kibic jest sportowcem, to wie, że zawodnik daje z siebie wszystko zawodach, lecz czasami po prostu nie wychodzi. Nie dopuszczam do myśli spadku - kontynuuje.

Do składu wraca Mateusz Tonder, który w środę w Opolu wygrał ćwierćfinał Indywidualnych Mistrzostw Polski. - Jeśli powtórzy wynik z Opola, to mamy duży plus. Nie wiemy, co Mateusz pokaże. Ciężko cokolwiek mówić przed zawodami, będziemy mądrzejsi po. Trzeba być nadziei, że przełoży ten występ na niedzielny mecz i będzie dobrze - zaznacza Dudek. 

Kompletna drużyna?

Czy zespół z Dolnego Śląska nie ma słabych punktów? - Każdy może sobie przenalizować jazdę zawodników Sparty. W tym momencie wrocławianie są piekielnie mocni, wraca do nich Tai Woffinden, który - jak dobrze wiemy - jest klasowym zawodnikiem. Gleb Czugunow lubi zaskakiwać, czasami ma lepsze i gorsze mecze. Dan Bewley w poprzednim roku fajnie się pokazał na zielonogórskim torze. Maciek Janowski i Artiom Łaguta to topowi żużlowcy. Juniorzy jadą bardzo dobry sezon. Będzie ciężko - kończy lider zielonogórzan. 

Początek niedzielnego meczu o godz. 16:30.

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje