Reklama

Reklama

Żużel. PGE Ekstraliga. Falubaz długo negocjował kontrakty. Prezes miał ważny powód

RM Solar Falubazu był tym klubem, który bardzo długo negocjował kontrakty z zawodnikami. Działaczom bardzo zależało na tym, by z kilkoma żużlowcami podpisać umowy dłuższe niż rok. Powód? Za rok stawki pójdą mocno w górę i Falubaz chciał zaoszczędzić.

RM Solar Falubaz był tym klubem, który najpóźniej podał skład na sezon 2021. Nie chodziło jednak o budowanie napięcia, lecz o to, żeby za rok oszczędzić sobie gorących rozmów o podwyżkach. A one będą, bo od sezonu 2022 będzie obowiązywać nowa umowa telewizyjna. Dzięki obecnej Ekstraliga Żużlowa dostaje 20 milionów rocznie, a każda z drużyn minimum 2 miliony złotych (mistrz Polski 2,5 miliona). Nowa ma dać przynajmniej 30 milionów rocznie, co oznacza większe wpływy klubów z tego tytułu. Zawodnicy, gdy tylko usłyszą o wzroście, będą ostro negocjować wyższe apanaże.

Reklama

Falubaz czekają za rok trudne rozmowy z Patrykiem Dudkiem (on akurat nie przystał na przedłużenie umowy do października 2022), ale dłuższe umowy, na których bardzo zależało zielonogórskim działaczom podpisali Max Fricke, Mateusz Tonder i trener Piotr Żyto, choć wiadomo, że w tym ostatnim przypadku oszczędność jest najmniejsza, bo szkoleniowcy w żużlu wielkiej kasy nie dostają. 

Ktoś powie, że Falubaz nie ma się czym chwalić, skoro dał Fricke pół miliona za podpis i 4 tysiące złotych za punkt. Patrząc na ten kontrakt w rocznej perspektywie, faktycznie można się krzywić, ale z rok zawodnicy pokroju Fricke mogą żądać nawet 700 tysięcy za podpis i minimum 6 tysięcy za punkt. W dwuletniej perspektywie umowa jest więc bardzo dobra. Falubaz na pewno na tym zaoszczędzi.

Dwuletni kontrakt Tondera, czy ważna do października 2022 umowa Jana Kvecha już nie wygenerują takich oszczędności, jak dłuższe porozumienie z Fricke, ale wszystkiego mieć nie można. Zresztą Dudek już raz dał się nabrać na dłuższy kontrakt na rok przed wejściem nowej umowy telewizyjnej i po czasie przekonał się, ile na tym stracił. Było jasne, że drugi raz w to samo nie wejdzie.

Piszemy o Falubazie, ale każdy klub z umowami dłuższymi niż na rok może sobie ich pogratulować. Każdy taki kontrakt oznacza mniej stresu i mniej wydanej kasy za rok. Bo jeśli teraz mówimy o cenowym szaleństwie, to w listopadzie 2021 roku, to stwierdzenie nabierze nowego znaczenie. Dopiero wtedy przekonamy się, czym jest finansowe szaleństwo w żużlu. 

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź!

------------------------------------------------ 

Samochód 20-lecia na 20-lecie Interii!ZAGŁOSUJ i wygraj 20 000 złotych - kliknij.Zapraszamy do udziału w 5. edycji plebiscytu MotoAs. Wyjątkowej, bo związanej z 20-leciem Interii. Z tej okazji przedstawiamy 20 modeli samochodów, które budzą emocje, zachwycają swoim wyglądem oraz osiągami. Imponujący rozwój technologii nierzadko wprawia w zdumienie, a legendarne modele wzbudzają sentyment. Bądź z nami! Oddaj głos i zdecyduj, który model jest prawdziwym MotoAsem!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje