Reklama

Reklama

Żużel. PGE Ekstraliga. Czy Motor Lublin przywróci wiarę w mit?

Dotąd mówiło się, że drużyna, która ma świetnych juniorów, wygrywa ligę. W czterech poprzednich sezonach tezę udowadniała Fogo Unia Leszno. W tym roku mający najlepszy duet młodzieżowy Eltrox Włókniarz ma już tylko matematyczne szanse na play-off.

Kto ma najlepszą parę juniorską, ten wygrywa ligę. Eltrox Włókniarz ma młodzieżowców z 13. i 25. miejsca na liście średnich (nikt nie ma lepszego duetu w PGE Ekstralidze) i ligi nie wygra, a nawet nie awansuje do czwórki.

Włókniarz potrzebuje cudu

Włókniarz matematyczne szanse na play-off ma, ale potrzebuje cudu i dwóch poważnych wpadek Fogo Unii Leszno na finiszu ligi. Spójrzmy jednak prawdzie w oczy. Nie ma co na nie liczyć. Unię musiałaby spotkać prawdziwa katastrofa.

Częstochowa zaprzeczyła tezie, bo choć miała świetnych juniorów (i to nawet nie dwóch, a trzech, bo przecież jest jeszcze Bartłomiej Kowalski), to gorzej z seniorami. Właściwie tylko do Leona Madsena nie można mieć zastrzeżeń. Pozostali częściej zawodzili, niż notowali dobre występy. Z takimi seniorami, to trzeba by mieć juniorskich geniuszy.

Reklama

Motor może uratować wiarę w mit

Wiarę w mit o wygrywaniu ligi juniorami może jednak uratować jeszcze Motor Lublin. Przed sezonem mówiło się zresztą, że para Wiktor Lampart, Mateusz Cierniak będzie rządziła. Aż tak dobrze nie jest, ale panowie z 18. i 40. średnią często robią różnicę w meczach.

Pytanie, z jakiej pozycji przystąpi Motor do play-off. Czy będzie zadowolony z tego co ma, czyli z sukcesu, jakim jest awans do czwórki w trzecim roku po awansie? A może uzna, że to tylko wstęp do gry o coś więcej.

Czy Motor jest syty?

Z informacji, jakie do nas docierają, wynika, że Motor jest zadowolony z czwórki, a medal będzie potraktowany jako duży bonus. Motor bowiem chce robić postępy według filozofii "step by step". W 2019 było utrzymanie i szóste miejsce. W 2020 też było szóste miejsce, ale drużyna do końca walczyła o awans do czwórki. Teraz jest awans do play-off. Medal jest w planach na 2022, ale jak uda się go wywalczyć już teraz, to oczywiście nikt nie będzie narzekał. Może to oznaczać, że Motor już jest syty, ale niekoniecznie. Może chodzić też przecież o zdjęcie presji z zawodników.

Motor w półfinale play-off z Moje Bermudy Stalą Gorzów, bo na tego rywala najpewniej trafi, nie będzie faworytem. Jednak juniorów drużyna z Lublina ma zdecydowanie lepszych. I jeśli jeden z gorzowskich seniorów zawiedzie, to młodzieżowcy Motoru mogą zrobić różnicę, a wtedy wszystko jest możliwe.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje