Reklama

Reklama

Żużel. Okiem senatora Dowhana. Tungate, Buczkowski i Rempała nowymi twarzami. Oto skład Falubazu na sezon 2022

Dziwię się, że działacze zaufali dwudziestemu piątemu zawodnikowi zaplecza, czyli Tungate'owi zamiast Matejowi Zagarowi. Mam nadzieję, że Falubaz nie strzeli sobie tą roszadą w kolano. Ale, że w sporcie historia pisze się od nowa, to z ciekawością będę obserwował eWinner 1. Ligą - pisze w swoim najnowszym felietonie dla Interii Robert Dowhan


Piotr Protasiewicz, Krzysztof Buczkowski, Max Fricke, Rohan Tungate , juniorzy - Dawid Rempała i Fabian Ragus oraz U24 - Mateusz Tonder, Damian Pawliczak i Nille Tufft. Oto skład Falubazu na sezon 2022. Nie wiedząc jakie składy zbudują inne zespoły w eWinner 1. Lidze, oceniam, że sportowo Zielona Góra powinna skutecznie powalczyć o błyskawiczny powrót na tory PGE Ekstraligi.

Nie oznacza to jednak, że ten zestaw osobowy jest na tyle silny żeby przyjąć to założenie za pewnik. Zatrzymanie Maxa Fricke przy ważnym kontrakcie nie było żaden wyczyn, ale już wypuszczenie Patryka Dudka i brak porozumienia z Patrykiem Dudkiem, to poważny cios dla zespołu. Mam obawy i szczerze wątpię, że Patryk wróci do Falubazu nawet po awansie. 

Drużyna, która spada z PGE Ekstraligi ma tę przewagę nad resztą, że w swoich szeregach posiada zdecydowanie lepszych żużlowców. Wieloletnia obecność w gronie najlepszych ekip świata także nie jest bez znaczenia. To ułatwia konstrukcję składu. Do tego dochodzą ważne długoterminowe umowy, jak chociażby ta Australijczyka. Dziwię się, że działacze zaufali dwudziestemu piątemu zawodnikowi zaplecza, czyli Tungate'owi zamiast Matejowi Zagarowi. Mam nadzieję, że Falubaz nie strzeli sobie tą roszadą w kolano. Ale, że w sporcie historia pisze się od nowa, to z ciekawością będę obserwował eWinner 1. Ligą. Gorzej, jeśli drużyna, która wygra zmagania na tym szczeblu i nie dostanie licencji lub zrezygnuje ze startu w elicie. Co wtedy?

Reklama

Unia Leszno na kolanach. Takiego sezonu w ich wykonaniu, a przede wszystkim tak słabej postawy w niedzielnym spotkaniu o trzecie miejsce nikt się nie spodziewał. Jak żywo przed oczami stanął mi play-off, kiedy po zwycięstwie w rundzie zasadniczej, trafiliśmy na czwartą Unię. Wtedy słabo pojechał Jason Doyle. Przypadek? Historia zatoczyła koło?

Po tym, co wyczyniał Emil Sajfutdinow, nikt chyba nie będzie miał pretensji, że opuszcza Leszno. Duże brawa należą się za to juniorowi - Damianowi Ratajczakowi. To przyszłość tego klubu i całego czarnego sportu nie tylko w Polsce, ale i na świecie. 

Weekend spędziłem w ośrodku Białe Brenno koło Sławy będącym własnością Piotrka Protasiewicza i jego żony. Dawny sponsor i przyjaciel Falubazu - Dariusz Marcinkiewicz, współwłaściciel rodzinnego biznesu znanego pod marką ekantor oraz Port2000 zorganizował tam swoje urodziny. Była okazja do wspomnień wspólnych działań, które prowadziliśmy z klubem. Prywatnie znamy się bardzo długo

Wszyscy pamiętali wspaniałe festyny Faubazu aranżowane w Mostkach, czy mnóstwo innych atrakcji marketingowych. W 2016 roku razem z prezesem Zdzisławem Tymczyszynem została podpisana umowa na sponsoring tytularny. Była to jedna z największych umów reklamowych jaką zawarto między klubem, a prywatną firmą. Śmiem twierdzić, że do dzisiaj jest to kwota nie do osiągnięcia nie tylko dla następców w Zielonej Górze, ale również w innych ośrodkach. Na Darka i rodzinę Marcinkiewiczów zawsze można liczyć i mimo, że nie patronują już klubowi, to emblematy reklamowe można zauważyć u wielu zawodników. 

Wszystkiego najlepszego na następne lata przyjacielu!

Ze sportowym pozdrowieniem Robert Dowhan



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje