Reklama

Reklama

Żużel. Okiem senatora Dowhana: Gollob mnie wzruszył. Ma czucie, jest nadzieja (felieton)

- Zawsze cieszyłem się na jego przyjazd do Zielonej Góry i pojedynki z Piotrem Protasiewiczem. Teraz wzruszam się, słysząc, że czuje stopy, palce, nogi. Tomasz Gollob ma szansę być pierwszym na świecie, któremu wróci funkcjonalność całego ciała po wypadku – pisze Robert Dowhan.  

Poruszyły mnie słowa Tomasza Golloba wypowiedziane ostatnio w wywiadzie u Marcina Majewskiego, w programie Trzeci Wiraż. Poruszyły ze względu na to, że jest światełko w tunelu, bo Tomek powiedział: czuję swoje stopy, palce i nogi. Mam nadzieję, że to nie podświadomość, ale realne odczucia rzeczywistości. Gdyby tak się stało, to byłaby duża szansa, aby był jednym chyba z pierwszych ludzi na świecie, którym wróci czucie i funkcjonalność całego ciała utracona po wypadku.

Reklama

Cztery lata temu nikt nie wierzył, ze to może być prawda, a jednak stało się najgorsze. Tomek podczas treningu uległ wypadkowi. Niby nic takiego, zwykły trening, a jednak stało się to samo, co w przypadku Krzysia Cegielskiego czy Bogusława Nowaka. Wyjechali do kolejnego wyścigu w swoim życiu i nie przypuszczali, że będzie to ich ostatni. Ich wypadki i wielu innych to cena jaką płacą sportowcy na świecie nie tylko w sporcie żużlowym. To czarna strona życia sportowca kiedy jesteś na szczycie i nagle wszystko się wali jak domek z kart.

Tomasz Gollob był i jest wielkim sportowcem, mega utalentowanym. To, co wyprawiał na motocyklu i jak potrafił jechać, do dzisiaj ogląda się z przyjemnością. Gdy przyjeżdżał ze swoją drużyną do Zielonej Góry, miałem okazje kilka razy z nim rozmawiać. Nie był typem otwartego człowieka nawiązującego od razu kontakt. Zawsze trzymał dystans i nie wiem, czy wynikało to z przynależności na przykład do drużyny z Gorzowa, jazdy u nas Piotra Protasiewicza czy innych względów. Mimo wszystko zawsze ja i kibice cieszyliśmy się na jego przyjazd, bo wiedzieliśmy ze wyścigi z jego udziałem a szczególnie pojedynki z Protasiewiczem będą dużym widowiskiem.

Cieszę się ze Tomek Gollob dostał prace w Canal+, jest ekspertem i oglądamy go w sezonie podczas spotkań żużlowych co prawda w innej roli, ale ważne, że jest z nami. Wierze głęboko i mocno trzymam kciuki za Tomka Krzyska i innych, aby ich walka o powrót do pełnej sprawności zakończyła się sukcesem.

Robert Dowhan

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź!


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama