Reklama

Reklama

Żużel. Okiem Senatora Dowhana: Apeluję do trenera Falubazu. Trzeba to jakoś poukładać. Czasu jest coraz mniej

- Mam apel do trenera Piotra Żyto, że trzeba to wszystko poukładać, bo Falubaz nie jest jeszcze na straconej pozycji. Czasu jednak jest coraz mniej, bo kolejne spotkania uciekają. Mówiąc pół żartem pół serio, może tak jakiś wspólny wypad na Teneryfę, albo w inne miejsce pomógł by wskrzesić dodatkową motywację w drużynie - pisze w swoim felietonie Robert Dowhan, który komentuje ostatnie rozstrzygnięcia w derbach lubuskich między Falubazem a Stalą.

Moje doświadczenie oraz obecne możliwości dwóch lubuskich drużyn pozwoliło mi wytypować wynik 40-50 w minionych derbach, chociaż serce chciało odwrotnie. Niestety, czarny scenariusz dla zielonogórzan spełnił się, chociaż początek spotkania zapowiadał zupełnie coś innego. Naprawdę serce się radowało, gdy Falubaz po kilku biegach prowadził różnicą aż 10 punktów. Jak za starych dobrych czasów.

Niedawno słyszałem, że ktoś w klubie powiedział (i nie był to trener), że gdyby przyszło do wystawienia w składzie Nile Tuffta, to chyba lepiej by było, żeby zostawić pusty numer startowy. A tymczasem zawodnik udowodnił, że ma duży potencjał i warto czasami zaryzykować stawiając na takich jak on. Mimo młodego wieku w takich zawodach jak lubuskie derby wypadł świetnie i szczerze mu gratuluję.

Reklama

Przed sezonem mówiło się, że Marwis.pl Falubaz Zielona Góra ma słabą formacje juniorów. Wczoraj jednak widzieliśmy, że w przypadku tej drużyny, gdy zawodzą juniorzy, to jadą seniorzy. W Derbach dobrze zaprezentowała się młodzież, ale starsi koledzy nie spisali się najlepiej.



Mam apel do trenera Piotra Żyto, że trzeba to wszystko poukładać, bo Falubaz nie jest jeszcze na straconej pozycji. Czasu jednak jest coraz mniej, bo kolejne spotkania uciekają. Mówiąc pół żartem pół serio, może tak jakiś wspólny wypad na Teneryfę, albo w inne miejsce pomógł by wskrzesić dodatkową motywację w drużynie.

W innym meczu Włókniarz mógł przełożyć spotkanie na inny termin, aby kibice mogli wejść na stadion, ale częstochowianie liczyli na farta, gdy okazało się, że Tai Woffinden nie pojedzie. Z kolei Betard Sparta, na którą nikt nie stawiał, po słabym występie w Lublinie pojechała koncertowo i rozbiła w pył marzenia o play-offach pod Jasną Góra. Goście zrobili tym samym wspaniały prezent dla mojego przyjaciela i jednego z moich nauczycieli speedwaya Andrzeja Rusko. Szanowny jubilat i chodząca historia wrocławskiego i polskiego żużla obchodził tydzień temu okrągłą rocznicę urodzin. Z tego miejsca chciałbym ci życzyć Wszystkiego Najlepszego drogi Andrzeju oraz upragnionej walki o medale w play off.

Dodam jeszcze, że dyskutuję ostatnio z kibicami, którzy zarzucają Komisji Orzekającej zbyt surowa karę dla Mikkela Michelsena. Uważam, że reakcja i kara była adekwatna do jego wpisu. Mimo, że znam Marcina Majewskiego i wiem, że ma grubą skórę, to takie wpisy są nie na miejscu. Marcin jako szef działu sportowego odpowiedzialny za żużel jest naszym partnerem w PGE Ekstralidze. Partnerem, dzięki któremu Ekstraliga ma wspaniały i profesjonalny przekaz, a o pieniądzach już nie wspominając. Takie zachowanie po prostu zawodnikowi nie przystoi. Życzę Mikkelowi, aby był królem profesjonalizmu na torze jak i poza nim, bo królem defektów w tym sezonie raczej zostanie.

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje