Reklama

Reklama

Żużel. Nie żyje Jerzy Szczakiel

Zmarł Jerzy Szczakiel, pierwszy polski mistrz świata w jeździe indywidualnej na żużlu. Po tytuł sięgnął w 1973 roku na Stadionie Śląskim w Chorzowie. O jego śmierci jako pierwsze poinformowało Radio Opole.

Szczakiel odszedł we wtorek nad ranem w Opolu, w wieku 71 lat, po długiej i ciężkiej chorobie. Przez całą karierę związany był z Kolejarzem Opole. W Polsce stał się legendą "czarnego sportu".

Reklama

- Był ikoną sportu, nie tylko naszego opolskiego, bo póki co to żaden z Polaków podwójnym mistrzem świata nie był. Życzę tego z całego serca tym naszym gwiazdom, ale póki co, to jemu te splendory największe pisać i dawać. Wszedł w ten ostatni swój wiraż pełnym gazem i dotarł do tej mety. I pozostawił taką ciszę i pustkę - stwierdził wiceprezes Towarzystwa Sportowego "Kolejarz", Lucjusz Bilik.

Gdy sięgał po złoty medal mistrzostw świata, miał 24 lata. Jego triumf oklaskiwało z trybun chorzowskiego giganta aż 110 tysięcy ludzi. Po 20 wyścigach miał wówczas tyle samo punktów, co Nowozelandczyk Ivan Mauger. O wygranej zadecydował bieg dodatkowy.

Przez blisko cztery dekady żaden Polak nie był w stanie powtórzyć wyczynu Szczakiela. Dokonał tego dopiero Tomasz Gollob w 2010 roku. Dziewięć lat później taki sam sukces osiągnął Bartosz Zmarzlik.

Dowiedz się więcej na temat: Jerzy Szczakiel | żużel

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje