Reklama

Reklama

Żużel. Nasza ocena Kolejarza Opole. To już nie ten klub co kiedyś

Przez lata Kolejarz Opole był jednym z uosobień drugoligowego chaosu i braku organizacji. Teraz, pod wodzą Piotra Mikołajczaka jest już silnym i bardzo dobrze zarządzanym klubem. Do awansu może to jednak nie wystarczyć.

Plusy:

Doświadczeni zawodnicy. Przepis o zawodniku U24 miał ściągnąć do 2. Ligi młode zagraniczne talenty. Kolejarz Opole rzeczywiście ma w swych szeregach Madsa Hansena - 21-letnią nadzieję Duńczyków, ale poza nim w zestawieniu Piotra Mikołajczaka widzimy zawodników od lat dobrze znanych polskim kibicom. To dobra informacja dla fanów zespołu - ciężko podejrzewać, by starzy wyjadacze pokroju Kudriaszowa, Polisa czy Brzozowskiego mogli nie udźwignąć presji psychicznej.

Zmiana warty. Klub, który dał światu pierwszego polskiego mistrza świata - Jerzego Szczakiela nie cieszył się w ostatnich latach zbyt dobrą prasą. W środowisku utarło się nawet żartobliwe powiedzonko: "organizacyjnie Kolejarz Opole". Teraz do steru doszły tam jednak nowe osoby pod prymatem Piotra Mikołajczaka - wieloletniego menedżera Startu Gniezno. Wstępne doniesienia pozwalają sądzić, iż ciemne lata są już za nimi, a współpraca na linii działacze - zawodnicy odbywa się w stolicy polskiej piosenki  - nomen, omen -  śpiewająco.

Reklama

Minusy:

Mizerni juniorzy. Konkurencja w drugiej lidze nigdy nie była pod tym kątem szczególnie mocna, ale skoro najwięksi rywale Kolejarza mają za młodzieżowców niezwykle utalentowanych Bloedorna i Gustsa to trzeba po prostu przyznać, iż opolanie od nich odstają. Cała nadzieja we współpracy z częstochowskim Włókniarzem i objeżdżaniu tamtejszych wychowanków.

Najwięksi pechowcy drugiej ligi. O Opolu żartuje się czasem: "drugoligowe Wybrzeże". Co roku wymieniani są w ścisłym gronie faworytów do awansu, lecz prawie nigdy ta sztuka im się nie udaje. Szczęściu trzeba jednak pomagać, na przykład regularnymi wypłatami. Póki co, wszystko wskazuje na to, że pech może ich wreszcie opuścić.

Kluczowy zawodnik: Kamil Brzozowski. Specjalista od drugoligowych awansów. W 2019 nieopatrznie zdecydował się na przenosiny do pierwszej ligi razem z Polonią Bydgoszcz i jego kariera znów stanęła w miejscu. Teraz wraca do najniższej klasy rozgrywkowej i jeśli zaprezentuje się w niej tak, jak choćby 2 lata temu, to Kolejarz powinien podzielić los ZOOLeszcz Polonii.

Komentarz: To już nie ten Kolejarz Opole co kiedyś - teraz są klubem dobrze zorganizowanym, regularnie płacącym, prowadzącym mądrą politykę transferową. Czy wreszcie uda im się więc awansować do wymarzonej pierwszej ligi? Wydaje nam się, że nie w tym sezonie. Bynajmniej jednak nie z powodu ich słabości, a jeszcze większej mocy rażeniua Łotyszy z Daugavpils. Mamy nadzieję, że takie rozstrzygnięcie nie podetnie im skrzydeł. Opolanie zasługują bowiem na to, by z wielkim żużlem łączyło ich nie tylko Rondo im. Jerzego Szczakiela.

Nasz typ: 2 miejsce. 

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje