Reklama

Reklama

Żużel. Najbardziej medialny prezes świętuje urodziny. W tym roku został dziadkiem, a zawodnicy nagrali dla niego film

50 lat Michała Świącika. Prezesa, dziadka, człowieka, dla którego dzień bez wpisu w mediach społecznościowych jest dniem straconym. W tym roku zniknął tylko na chwilę. Usunął się w cień krótko po aferze z częstochowskim torem, przez którą Eltrox Włókniarz przegrał walkowerem mecz z Moje Bermudy Stalą Gorzów i stracił szansę na play-off.

Michał Świącik, prezes Eltrox Włókniarza Częstochowa 29 grudnia obchodzi 50. urodziny. Z tej okazji prezent zrobili mu byli i obecni zawodnicy drużyny. Na jednym filmiku około dwudziestu żużlowców złożyło mu życzenia, a Fredrik Lindgren z żoną Caroliną zaśpiewali mu "sto lat". To robi wrażenie i pokazuje, że prezes potrafi zrobić atmosferę i rozstać się w zgodzie z tymi, z którymi jego drogi się rozeszły.

Reklama

Działacz słynie też z tego, że potrafi nawet późno w nocy rozmawiać z kibicami na Facebooku. Bardzo przejmuje się tym, co piszą na temat jego i klubu. Zawsze stara się każdego przekonać do swoich racji, Taki jest najbardziej medialny prezes klubu ekstraligowego w Polsce.

W żużlu zaczynał jako rzecznik prasowy. Może stąd wzięła się ta otwartość na ludzi i media. W mediach społecznościowych na bieżąco informuje o tym, co dzieje się w klubie i jak się miewa jego ukochana wnuczka Marcelina. Nie zraził się nawet po tym, jak wrzucone przez niego do sieci zdjęcia stały się materiałem dowodowym w sprawie przeciwko Włókniarzowi.

To stało się przed meczem z Moje Bermudy Stalą, którego wygranie miało być dla Włókniarza przepustką do play-off. Na kilka dni przed meczem prezes Świącik pokazał na Facebooku swoje zdjęcie z traktorami w tle (po fakcie żartowano, że sam wsiadł na traktor i robił tor) i zapowiedzią, że bierze się do roboty, bo trzeba przywrócić stary, dobry do ścigania częstochowski tor. W trakcie prac spadł deszcz, prezes poróżnił się z trenerem Markiem Cieślakiem (ten odszedł), a na końcu Włókniarz został ukarany walkowerem i do czwórki nie wszedł.

Tamta sprawa zabolała prezesa, na chwilę zniknął, ale długo nie wytrzymał i po kilkunastu dniach znów zaczął pisać co u niego słychać, co w klubie piszczy. I choć tamto torowe zdarzenie należy uznać za dużą wpadkę, to nie wolno prezesowi odebrać wielu zasług. To on sprawił, że Włókniarz wrócił do PGE Ekstraligi po tym, jak został z niej wyrzucony za długi. To on od kilku lat buduje skład, który powoduje, że ten zespół walczy o wysokie cele. Na razie zdobył tylko brązowy medal, ale trzeba pamiętać, że w polskiej lidze rywale są mocni i też mają swoje ambicje.

Świącik jest nie tylko prezesem i właścicielem Włókniarza. Od 1991 roku prowadzi firmę Patrox.pl (skrót od imion córek: Patrycji i Roksany), która zajmuje się sprzedażą sprzętu komputerowego. Obecnie jest to jedna z najstarszych firm w mieście. Najważniejszy jest jednak klub. Oponenci nierzadko zarzucają mu, że otoczył się zaufanymi ludźmi, w większości przypadków rodziną, ale takie prawo właściciela. Prawda jest taka, że dopóki Świącik z łatwością zbiera wielomilionowy budżet, to przynajmniej z punktu widzenia częstochowskiego kibica trudno się czepiać. 

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź!



------------------------------------------------

Samochód 20-lecia na 20-lecie Interii! ZAGŁOSUJ i wygraj 20 000 złotych - kliknijZapraszamy do udziału w 5. edycji plebiscytu MotoAs. Wyjątkowej, bo związanej z 20-leciem Interii. Z tej okazji przedstawiamy 20 modeli samochodów, które budzą emocje, zachwycają swoim wyglądem oraz osiągami. Imponujący rozwój technologii nierzadko wprawia w zdumienie, a legendarne modele wzbudzają sentyment. Bądź z nami! Oddaj głos i zdecyduj, który model jest prawdziwym MotoAsem!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje