Reklama

Reklama

Żużel. Na papierze nie wygląda to za ciekawie. W Starcie Gniezno są trzy mocne ogniwa, a dalej dużo znaków zapytania (PLUSY I MINUSY GIEŁDY)

​W Car Gwarant Kapi Meble Budex Starcie Gniezno po zajęciu drugiego miejsca na zapleczu PGE Ekstraligi doszło do sporego przemeblowania. Pierwszą stolicę Polski opuścili: Adrian Gała, Oliver Berntzon, a Jurica Pavlic zakończył karierę. Efekt? W drużynie są tylko trzy mocne ogniwa, bo przy następcach można postwić duże znaki zapytania.

PLUSY

Reklama

Zatrzymanie Jakobsena. Frederik Jakobsen w związku z przepisem o zawodniku do lat 24, znalazł się na celowniku klubów z PGE Ekstraligi. Duński zawodnik ku uciesze fanów z pierwszej stolicy Polski dał się namówić do pozostania w Car Gwarant Kapi Meble Budex Starcie Gniezno. Niewątpliwie jest to spory sukces działaczy, z menedżerem Rafaelem Wojciechowskim na czele. Jakobsen wciąż się rozwija, ale już teraz śmiało można go nazwać trzecim mocnym punktem gnieźnian na sezon 2021.

Przedłużenie kontraktów z dwoma ważnymi seniorami. O sile ekipy z Gniezna stanowić będą: Timo Lahti i Oskar Fajfer. Ten pierwszy uzgodnił warunki nowego kontraktu jeszcze przed końcem tegorocznej eWinner 1. Ligi. Po domowym meczu ze Zdunek Wybrzeżem Gdańsk - który odbył się w 12. kolejce sezonu - poinformowano, że Fin nie zmieni pracodawcy, ale kończy starty w 2020 roku, bo musi poddać się operacji. Fajfer z kolei mógł wybrać inny zespół z zaplecza najwyższej klasy rozgrywkowej, lecz pozostał wierny macierzystemu klubowi.

Pozostanie Rafaela Wojciechowskiego na stanowisku menedżera. Rafael Wojciechowski długo się zastanawiał, czy nie zrezygnować z funkcji menedżera drużyny. Ostatecznie zostaje na tym stanowisku i poprowadzi gnieźnian na pierwszoligowym froncie. To facet, który zna się na żużlu. Potrafi też odpowiednio ustawić swoich zawodników, a także reagować na wydarzenia w trakcie spotkań. Gdyby odsunął się w cień, byłoby nieciekawie.

MINUSY

Odejście Berntzona i Gały. Zarówno Szwed, jak i Polak wiele znaczyli dla kibiców z Gniezna. Berntzon spędził w pierwszej stolicy Polski cztery sezony, cieszył się zaufaniem, jeździł regularnie i wskoczył na taki poziom, że w 2021 roku będzie ścigał się w cyklu Grand Prix. Gała to wychowanek, który na każdym kroku utożsamiał się z klubem, miastem oraz kibicami. Peter Kildemand i Mirosław Jabłoński - przynajmniej na papierze - na tym etapie swoich karier są słabszymi zawodnikami.

Odejście Pavlica i dziwne słowa Chorwata.
Gnieźnianie od lat chwalili się rodzinną atmosferą. Nie inaczej było na początku sezonu, kiedy Jurica Pavlic miał dobrowolnie oddawać biegi znajdującemu się w lepszej dyspozycji Frederikowi Jakobsenowi. Chorwatowi najwidoczniej znudziła się jazda na żużlu, jednak wypowiedział dość dziwne i mocne słowa. Wydaje się, że z atmosferą wcale tak kolorowo nie było.

Niepewni juniorzy. Marcel Studziński to młodzieżowiec, który potrafi punktować. W ostatnich dwóch latach nie zrobił jednak zbyt dużego postępu. Teraz będzie liderem formacji juniorskiej Car Gwarant Kapi Meble Budex Startu, zatem margines błędu się skończył. Drugi z juniorów - Mikołaj Czapla - dopiero zbiera cenne doświadczenie. Osłabieniem gnieźnian jest przejście Damiana Stalkowskiego do grona seniorów.



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje