Reklama

Reklama

​Żużel. Mówi po polsku lepiej niż niejeden Polak. Wiktor Kułakow wyznał, jak tego dokonał

Wiktor Kułakow biegle rozmawia po polsku. Można zaryzykować stwierdzenie, że rosyjski żużlowiec Zdunek Wybrzeża Gdańsk lepiej mówi w naszym języku niż niejeden Polak. Nie potrzebował żadnych lekcji, żeby dojść do takiego poziomu.

Wiktor Kułakow porozmawiał z kibicami Zdunek Wybrzeża na Facebooku gdańskiego klubu. Fani znad morza w ten sposób mogli lepiej poznać nowego zawodnika. Kibice pytali, a Rosjanin odpowiadał. Szybko można było dostrzec, że doskonale radzi sobie z językiem polskim. Jakich słów nauczył się na początku? - Brzydkich słów - zażartował. - Z czasem jednak nauczyłem się zdecydowanie więcej. Nie nazwałbym tego nauką. Czytałem, oglądałem dużo reklam w telewizji, jadąc zawsze słucham radia. Nie miałem nauczyciela - wytłumaczył drugi z najskuteczniejszych żużlowców eWinner 1. Ligi z sezonu 2020.

Reklama

W trakcie takich rozmów z kibicami zawsze pada pytanie o cele drużynowe. Nie inaczej było w przypadku niedzielnego Live Chatu z Kułakowem, który kilka miesięcy temu wygrał pierwszoligowe rozgrywki z eWinner Apatorem Toruń. Średnia biegowa 2,361 to duży sukces, lepszy wynik wykręcił tylko Jack Holder (2,625). - Napierw trzeba dobrze przejechać sezon, awansować do play-offów, a później zobaczymy. Mam nadzieję, że będę zdobywał jak najwięcej "trójek". Na pewno dam z siebie 100 procent, żebyście byli zadowoleni - zaznaczył.

Zdunek Wybrzeże jest jednym z faworytów do awansu. To akurat coś naturalnego, ponieważ drużynę - oprócz Kułakowa - wzmocnił przede wszystkim Jakub Jamróg, a także Michał Gruchalski. Gdańszczanom udało się zatrzymać ubiegłorocznych liderów - Krystiana Pieszczka i Rasmusa Jensena oraz dwóch młodzieżowców - Alana Szczotkę i Piotra Gryszpińskiego. Czy po uzyskaniu ewentualnego awansu, Kułakow nie zmieni klubu? - To daleka droga. Na razie nie chcę o tym mówić. Poczekajmy, zobaczymy - krótko odparł 26-latek.

Podpatruje najlepszych

Każdy sportowiec ma idola, którego chętnie podpatruje. Rosjanin wzoruje się na swoim rodaku Emilu Sajfutdinowie. - Odkąd zacząłem interesować się żużlem, zawsze podobała mi się jazda Emila. Mam z nim dobry kontakt, także chyba ten kolega z toru jest moim idolem. Tomasz Gollob? Wielka postać polskiego i światowego żużla. Moża powiedzieć, że idol - stwierdził. 

Drużynę z Gdańska w październiku przejął Eryk Jóźwiak. Nowy menedżer już w tym tygodniu zorganizuje pierwsze treningi.

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama