Reklama

Reklama

Żużel. Motor – GKM. Gwizdy na trybunach, drużyna w play-offach. Tego w Lublinie jeszcze nie było

Nikt już im tego nie zabierze! W trzecim sezonie pobytu w PGE Ekstralidze Motor Lublin wreszcie awansował do fazy play-off. Formalności dopełnili w spotkaniu z ZOOLeszcz DPV Logistic GKM-em Grudziądz, którego liderem – dość niespodziewanie – był tego dnia Kenneth Bjerre.

Poniedziałkowe spotkanie było jednym z tych, których wynik w gruncie rzeczy wszyscy znaliśmy jeszcze przed pierwszym biegiem. Zagadką pozostawał wyłącznie wymiar kary, jaka czekała w Lublinie podopiecznych Janusza Ślączki. Ulewa, jaka przeszła nad stadionem kilka godzin przed meczem nie pomogła gościom - ZOOLeszcz DPV Logistic GKM początkowo co prawda stawiał opór Motorowi, ale ostatecznie uległ mu 56:33

Ku zaskoczeniu niemal wszystkich obserwatorów, najcelniejszą armatą w arsenale Janusza Ślączki był Kenneth Bjerre - zawodnik, który przed przyjazdem na Aleje Zygmuntowskie nie wygrał w tym sezonie ani jednego wyścigu na wyjeździe. Spora część ekspertów i kibiców domagała się od szkoleniowca grudziądzan wyrzucenie Duńczyka ze składu i awizowania w jego miejsce ulubieńca lubelskiej publiczności - Pawła Miesiąca. Filigranowy żużlowiec udowodnił jednak, że nie trzeba przywdziewać barw Motoru przez 7 sezonów, by dobrze czuć się na tamtejszym obiekcie - zdobył aż 13 punktów.

Reklama

Motor - zupełnie inaczej niż niespełna 24 godziny wcześniej, podczas wyjazdu na toruńską Motoarenę - został poprowadzony do zwycięstwa przez parę Jarosław Hampel - Dominik Kubera. Na szczególną uwagę zasługuje szczególnie niesamowita transformacja tego pierwszego. Wychowanek Polonii Piła przeciwko eWinner Apatorowi zdobył zaledwie punkt (na trupie w postaci zdublowanego Adriana Miedzińskiego), zaś w poniedziałek zainkasował aż trzynaście oczek i bonus.

W kujawsko-pomorskiem do zwycięstwa poprowadzili ich juniorzy, przede wszystkim fenomenalny Wiktor Lampart. Dziś młodzieżowcy lubelskiego klubu spisali się o wiele słabiej. Chociaż z drugiej strony czy zdobycie przez zawodników z pozycji 14 i 15 odpowiednio 6 i 4 punktów można określić takim mianem? Cierniak i Lampart zdecydowanie za bardzo nas rozpieścili.

Motor wreszcie wszedł do fazy play-off. W zeszłym sezonie stracili nadzieję na udział w ostatecznych  starciach jednym wyścigiem zwyciężonym przez Patryka Dudka, tym razem nie dali jednak rywalom żadnej możliwości na odebranie im miejsca w najlepszej czwórce. Widać, że dzisiaj ten klub nie jest już skromnym beniaminkiem z sezonu 2019 - w mieście pojawiła się tak duża presja na wynik, że nawet lubelscy kibice niektóre decyzje arbitra ripostowali gwizdami i wyzwiskami.

Motor Lublin:
9. Grigorij Łaguta 8+1 (0,3,3,2*,-)
10. Krzysztof Buczkowski 3+2 (1*,1*,1,-)
11. Jarosław Hampel 13+1 (3,2,2*,3,3)
12. Mark Karion 0 (-,-,-,-,-)
13. Mikkel Michelsen 10+2 (2*,3,w,2*,3)
14. Wiktor Lampart 6 (t,2,1,3)
15. Mateusz Cierniak 4 (3,0,1,w)
16. Dominik Kubera 12+2 (3,1*,3,3,2*)

ZOOLeszcz DPV Logistic GKM Grudziądz:
1. Przemysław Pawlicki 6 (2,2,2,0,0)
2. Norbert Krakowiak 2+1 (0,1*,d,-,1)
3. Krzysztof Kasprzak 6+2 (1*,0,2*,1,2)
4. Kenneth Bjerre 13 (3,3,3,1,2,1)
5. Nicki Pedersen 4 (1,2,1,d)
6. Mateusz Bartkowiak 2 (2,0,0,0)
7. Seweryn Orgacki 0 (d,0,-)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje