Reklama

Reklama

Żużel. Mocne słowa dziennikarza. Nie ściągnął felietonu o Stali i stracił pracę?

​- Odkąd w moim portalu wszedł do spółki pewien sponsor, o panu Grzybie można było tylko pisać albo dobrze, albo wcale. Miałem ściągnąć swój felieton o Stali. Nie ściągnąłem. I okazało się, że to nie mój portal - napisał Wojciech Koerber na Twitterze.

Wojciech Koerber, autor książki o Marku Cieślaku, felietonista Tygodnika Żużlowego, TVP Sport i WP SportoweFakty, w niedzielę odniósł się na Twitterze do sprawy wyjazdu Moje Bermudy Stal Gorzów na Teneryfę. Przy okazji wrzucił nowy wątek, choć w nieco innym temacie.

Reklama

- W dupie mam, z kim walczyła Stalowa Armia na Teneryfie. Wiem jedno - odkąd w moim portalu wszedł do spółki pewien sponsor, o panu Grzybie można było tylko pisać albo dobrze, albo wcale. Miałem ściągnąć swój felieton o Stali. Nie ściągnąłem. I okazało się, że to nie mój portal - napisał Koerber.

Felietonista nie chciał szerzej komentować sprawy, kiedy do niego zadzwoniliśmy. Nie wymienia nazwy portalu, ale do niedawna pracował w po-bandzie.com.pl, a jednym ze sponsorów, którzy się tam pojawili, był Cash Broker, firma należąca do pana Marka Grzyba.

Redaktor naczelny po-bandzie.com.pl Łukasz Malaka pod tweetem Koerbera napisał, że TT nie jest adekwatnym miejscem do prowadzenia tego rodzaju dyskusji. Próbowaliśmy się z nim skontaktować, ale powtórzył jedynie, to co napisał w mediach społecznościowych. Napisaliśmy też prośbę o komentarz do prezesa Grzyba. On również nie odpowiedział. 

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź


Dowiedz się więcej na temat: Moje Bermudy Stal Gorzów | Marek Grzyb | PGE Ekstraliga

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje