Reklama

Reklama

​Żużel. Michał Korościel obawia się powiększenia PGE Ekstraligi. Komentator Eleven Sports martwi się o dalszy byt drugiej ligi

Władze polskiego żużla oraz prezesi klubów wciąż dyskutują na temat ewentualnego powiększenia PGE Ekstraligi do dziesięciu drużyn. Wielu ekspertów oraz przede wszystkim kibiców popiera ten pomysł. Do tego grona należy Michał Korościel. Komentator Eleven Sports ma jednak pewne obawy, jeśli chodzi o dalszy byt drugiej ligi.

Temat powiększenia PGE Ekstraligi co jakiś czas stopniowo powraca jak bumerang. Kilka tygodni temu burzliwą dyskusję wywołał honorowy prezes Polskiego Związku Motorowego - Andrzej Witkowski. Działacz zaproponował pomysł dziesięciozespołowych rozgrywek. Reformę poparło następnie mnóstwo kibiców, trenerów oraz samych działaczy. Chodzi przede wszystkim o większe pieniądze z nowego kontraktu telewizyjnego, który niebawem zostanie podpisany.

Reklama

Swoim zdaniem w tej sprawie w Magazynie Żużlowym na antenie Radia Zielona Góra podzielił się Michał Korościel, komentator Eleven Sports. - Ja sądzę, że jest to wymóg stacji telewizyjnych, które chcą pokazywać spotkania PGE Ekstraligi. Chcą by tych meczów było po prostu więcej. Nie od dziś wiadomo, że telewizja raczej rządzi. Może to jest zbyt duże słowo, ale faktycznie oddające stan rzeczy. Spółka Ekstraliga musi więc pod ciężarem tych żądań nieco uginać. Moim zdaniem dziesięciozespołowe rozgrywki są bardzo prawdopodobne - przekazał.



Dziennikarz poza plusami reformacji najlepszej ligi świata widzi też jej minusy. - Dziesięć drużyn by mi się podobało, gdyby nie to, że może to spowodować likwidację trzeciego szczebla rozgrywek. Tutaj już nie za bardzo mnie to przekonuje, ponieważ uważam, że ten trzeci szczebel jest fajny. Szczególnie w pierwszej lidze zawsze coś się dzieje. Jest emocjonująca walka o wejście oraz o to, żeby z niej nie spaść. Może się tak okazać, że jeśli PGE Ekstraliga będzie dziesięciozespołowa, to drugiej ligi nie będzie, a w pierwszej będzie jeździło kilkanaście zespołów. W połowie sezonu okaże się, że trzy się biją o awans, a reszta jeździ dla sztuki - dodał.

Komentator Eleven Sports uważa, że wszystkie ruchy związane z ewentualnym powiększeniem PGE Ekstraligi powinny być przemyślane. Ekspert ma plan, jak utrzymać przy życiu najniższą klasę rozgrywkową. - Potrzebna jest reaktywacja wszystkich ośrodków takich jak ten w Pile, Krakowie i jeszcze kilku innych, które kiedyś były. Wtedy może okazać się, że nadal możemy mieć trzy poziomy rozgrywek, nawet przy dziesięciozespołowej PGE Ekstralidze. Jeżeli tak by to miało wyglądać, to jestem jak najbardziej za - zakończył.

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje