Reklama

Reklama

Żużel. Leszek Tillinger: Unia i Polonia pojadą o awans do PGE Ekstraligi, a Orzeł z Wilkami o utrzymanie (FELIETON)

Nie robi na mnie wrażenia Ostrovia. Uważam, że ten zespół się osłabił. Na drugim biegunie - Unia Tarnów. Tam nieźle poszalano, choć w ogóle się na to nie zanosiło. Są dla mnie jednym z głównych faworytów do czołowych lokat. Wybrzeże uzbroiło się po zęby, ale raczej nie rozbiją w puch ligi, jak to było w przypadku eWinner Apatora Toruń - pisze w swoim pierwszym felietonie na łamach Interii znany, były żużlowy działacz - Leszek Tillinger.

Wziąłem sobie niedawno kartkę, długopis i zrobiłem drobną analizę mocy w eWinner 1. Lidze. Z pobieżnych wyliczeń wyszło mi, że w play-offach będzie: Zdunek Wybrzeże Gdańsk, Abramczyk Polonia Bydgoszcz, Unia Tarnów i ROW Rybnik. Już tłumaczę skąd mi się to wzięło.

Reklama

Najpierw Polonia, czyli klub najbliższy mojemu sercu. Ewidentnie wyciągnięto wnioski. Rok temu zbyt mocno zaufano zawodnikom, z którymi awansowano z 2. Ligi Żużlowej i mały włos nie skończyło się to dramatycznie, czyli błyskawicznym spadkiem powrotnym. Przeskok dla większości okazał się zbyt duży.

Przed sezonem 2021 Polonia zbudowała imponujący skład, z równą piątką seniorów, petardą na U24. Jedyną pietą achillesową widzę w juniorach, chociaż oni akurat mogą mieć szczęście, bo w innych klubach też nie ma szału w tej formacji.

Teraz trochę poskaczę. Fajny zespół zmontowano w Wilkach Krosno. Beniaminek nie powtórzył błędów Bydgoszczy. Prezes Grzegorz Leśniak nieźle przemeblował drużynę, postawił na doświadczonych i uznanych żużlowców. Jest tam jednak mnóstwo znaków zapytania, zawodników po przejściach. Na półkę z ekipą z Podkarpacia wrzuciłbym Orła Łódź. Choć rozgrywki zapowiadają się najciekawiej od lat twierdzę, że mimo wszystko te dwie drużyny między sobą rozstrzygną batalię o uniknięcie degradacji. Bilans zysków i strat w teamie Adama Skórnickiego wychodzi na minus.

Nie robi na mnie wrażenia Ostrovia. Uważam, że ten zespół się osłabił. Na drugim biegunie - Unia Tarnów. Tam nieźle poszalano, choć w ogóle się na to nie zanosiło. Są dla mnie jednym z głównych faworytów do czołowych lokat. Wybrzeże uzbroiło się po zęby, ale raczej nie rozbiją w puch ligi, jak to było w przypadku eWinner Apatora Toruń.

Do czwórki raczej nieudanie będzie się dobijał zespół z Gniezna. Udało się zatrzymać liderów i dorzucono odbijającego się od klubu do klubu Petera Kildemanda. Na Duńczyka pieniędzy bym jednak nie postawił, że akurat w pierwszej stolicy Polski odpali.

Mimo różnych perypetii ciekawą ekipę skroił w Rybniku Marek Cieślak. Informacje dochodziły różne. Ponoć wielu zawodników ze względu na niepewną sytuację finansową, zakręcenie kurka z pieniędzmi przez miasto zrezygnowało z oferty ROW-u. Zakusy były przecież na parę gwiazd. W sumie jednak biedy tej kadrowej nie będzie i spadkowicz z PGE Ekstraligi ma kim straszyć.

I reasumując małe typowanko. O utrzymanie pojadą Wilki i Orzeł. Bezpieczny środek tabeli dla Startu i Ostrovii, a fazę play-off już podałem. Pójdę natomiast dalej. Jak się bawić to się bawić. Finał na dwoje babcia a wróżyła, a mi wywróżyła, że spotkają się w nim Unia Tarnów i Polonia Bydgoszcz.



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje