Reklama

Reklama

Żużel. Jarosław Hampel szuka startów. Niebawem podpisze kontrakt ze szwedzkim klubem

​Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że w tym roku żużlowców czeka powtórka z sezonu 2020, gdzie zawodów będzie jak na lekarstwo. Powodem jest oczywiście koronawirus, który wciąż daje się we znaki całemu środowisku. Wielu zawodników reaguje już teraz i szuka startów w innych krajach. Kierunek szwedzki obrał między innymi Jarosław Hampel.

Jarosław Hampel niewątpliwie należy do zawodników lubiących częstą jazdę. Doskonale pokazały to jego zeszłoroczne wyniki. Na domowym torze reprezentant Polski osiągał fantastyczne rezultaty i rzadko kiedy oglądał plecy rywali. Średnia 2,057 mówiła sama za siebie. Nieco gorzej bywało już na wyjazdach, gdzie zdarzały mu się słabsze mecze. Kto wie, czy właśnie jego punktów nie zabrakło do tego, żeby Motor Lublin awansował do długo wyczekiwanej fazy play-off PGE Ekstraligi.

Reklama

Wszystko wskazuje na to, że za kilka tygodni historia zatoczy koło i zawodnikom po raz kolejny będzie doskwierał brak startów. Koronawirus niestety wciąż nie odpuszcza. Tym razem jednak sami żużlowcy nie zamierzają siedzieć z założonymi rękami i na wszelki wypadek rozglądają się za zespołami z lig zagranicznych. Do tego grona należy Jarosław Hampel. 

- Pamiętajmy, że jak ruszymy na początku kwietnia i w najlepszym wypadku pojeździmy do końca września, to mamy 6 miesięcy, czyli 18 meczów ligowych, jeśli jesteśmy w play-offach. Do tego dochodzą jeszcze turnieje indywidualne, ale to i tak jest bardzo mało. Pamiętam przecież czasy, gdzie startowałem w 80, a może nawet 90 zawodach w sezonie. 50 spotkań to jest myślę optymalna liczba, dlatego chcę startować też poza Polską - przekazał reprezentant Motoru w Magazynie Żużlowym Pięć Jeden na antenie Radia Freee.

Doświadczony zawodnik postanowił obrać szwedzki kierunek i już niebawem powinno dojść do podpisania kontraktu z zespołem występującym w Bauhaus-Ligan (najwyższa klasa rozgrywkowa w Szwecji - dop.red.). - Wstępne rozmowy już były. Zobaczymy, jak to się dalej potoczy. Chciałbym wystartować przynajmniej w kilku meczach, bo same treningi czy sparingi to nie to samo co prawdziwy reżim startowy - zakończył.

Powody do zadowolenia ma z pewnością nie tylko sam zainteresowany, ale i kibice drużyny z Lublina. Większa liczba startów niewątpliwie pomoże Hampelowi i być może sprawi, że zaliczy on jeszcze lepszy sezon niż ubiegły. Jego dyspozycja będzie bardzo ważna w kontekście awansu Motoru do najlepszej czwórki i późniejszej walce o medale Drużynowych Mistrzostw Polski.

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź

Dowiedz się więcej na temat: Jarosław Hampel

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje