Reklama

Reklama

​Żużel. Jakub Jamróg w Gdańsku znalazł drugi dom. Transfer pozwoli spełnić mu nietypowe marzenie

Jakub Jamróg rozpoczął nowy rozdział w swojej karierze. Wychowanek Unii Tarnów po trzech latach spędzonych w PGE Ekstralidze postanowił przenieść się na jej zaplecze. W listopadowym oknie transferowym 29-latek zasilił Zdunek Wybrzeże. Wybór nie był przypadkowy, ponieważ Gdańsk to jego drugi dom. Ponadto z tym miastem związane jest nietypowe marzenie zawodnika, które już niebawem chce spełnić.

Za Polakiem słodko-gorzkie trzy lata w PGE Ekstralidze. Jakub Jamróg szczególny niedosyt mógł czuć po ostatnich dwóch sezonach. Zarówno w Betard Sparcie Wrocław, jak i Motorze Lublin nie dostawał zbyt wielu szans, przez co nie pokazał pełni swoich umiejętności. Po wprowadzeniu przepisu o obowiązkowym zawodniku U-24 w meczowym składzie, żużlowiec postanowił zejść ligę niżej, żeby tym razem regularnie meldować się pod taśmą.

Z pewnością o 29-latka walczyło mnóstwo klubów. Ostatecznie wychowanek Unii Tarnów przeniósł się do Zdunek Wybrzeża, z którym chce już za kilka miesięcy awansować do PGE Ekstraligi. O przeprowadzce zadecydowały jednak nie tylko względy sportowe. Gdańsk to w tej chwili jego drugi dom i nie jest to bezpodstawne stwierdzenie.

Reklama

- Z Gdańskiem łączy mnie naprawdę wiele. Na plaży w Stogach oświadczyłem się nawet mojej małżonce. Niemal co roku prywatnie odwiedzam to miasto z całą rodziną. Mam również pomoc z klubu jeśli chodzi o zakwaterowanie, więc wszyscy będziemy mieć komfortowe warunki, by spędzać tam czas - mówił zawodnik w specjalnie zorganizowanej transmisji na żywo przez klub ze stolicy Pomorza.

Jakub Jamróg w Trójmieście szczególnie upodobał sobie tamtejsze krajobrazy. 29-latek po przenosinach do Zdunek Wybrzeża w końcu może spełnić jedno ze swoich postanowień. - Planuję kiedyś od Brzeźna pojechać ścieżką rowerową wzdłuż morza aż na Cypel Helski, czyli od krańca do krańca. Marzy mi się to, ale od paru lat nie mogę tego zrealizować, bo zawsze coś wypada. Muszę więc zrealizować to teraz - dodał nowy nabytek Zdunek Wybrzeża.

W nowym miejscu wychowanek Unii Tarnów zazna długo wyczekiwanego komfortu psychicznego, a w parze z nim często przychodzą wyniki. Zawodnik stawia przed sobą ambitne cele. - Chcemy zdobywać tych punktów jak najwięcej. Nie będę się deklarował, ale na pewno będę chciał, żeby co mecz było ich powyżej dziesięciu. Taki sobie stawiam cel indywidualny i myślę, że tego też będzie wymagał ode mnie klub. Liczy się jednak drużyna i mam nadzieję, że wszyscy łącznie uzyskamy tyle, żeby wygrywać mecze - zakończył.

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy