Reklama

Reklama

Żużel. Hity transferowej giełdy. Majstersztyk Unii z Doylem. To są królowie polowania

Kibice w Lesznie płaczą za Dominikiem Kuberą i Bartoszem Smektałą, ale Fogo Unia, kontraktując Jasona Doyle’a najlepiej, naszym zdaniem, dopasowało się do nowej, regulaminowej rzeczywistości. Wymiana jeden stary mistrz za dwie wschodzące gwiazdki może dać Unii piąte złoto z rzędu, a przecież to właśnie o medale chodzi.

MIEJSCE 1. Jason Doyle w Fogo Unii. To może nie jest największy hit (transfery z miejsc 2 i 3 robią większe wrażenie), ale zaczynamy do niego i dajemy mu palmę pierwszeństwa, bo ten transfer czyni zespół mistrza Polski zespołem kompletnym. Dzięki niemu leszczyńska hydra będzie piekielnie mocna na seniorce. Doyle to świetna reakcja prezesa Piotra Rusieckiego na spodziewane problemy ze słabszą niż w ostatnich sezonach formację juniorską. Młodzież z Leszna będzie potrzebowała czasu na naukę. Doyle zapewni im komfort. Zwłaszcza że obok ma Emila Sajfutdinowa, Piotra Pawlickiego i Janusza Kołodzieja. Jaimon Lidsey na U-24 powinien być jednym z lepszych na tej pozycji.

Reklama

MIEJSCE 2. Artiom Łaguta w Betard Sparcie. Rosjanina można określić mianem brakującego ogniwa. Sparta, która dotąd miała dwa mocne filary, teraz zyskuje trzeci. Czy on urzeczywistni marzenia prezesa Andrzeja Rusko o złocie? Tego nie wiemy, ale na pewno Łaguta do tego celu mocno Spartę przybliża (jeszcze musi wypalić opcja z rezerwowym Danielem Bewleyem). Dla samego zawodnika ten transfer też powinien być wybawieniem. Wyszedł ze strefy komfortu w Grudziądzu i wreszcie będzie miał okazję pojechać o medale mistrzostw Polski w lidze. Dzięki temu może stać się lepszym żużlowcem. 

MIEJSCE 3. Martin Vaculik w Moje Bermudy Stali. Słowak po dwóch latach w Falubazie wrócił do Gorzowa. Stal zyskuje w jego osobie drugą armatę obok Bartosza Zmarzlika. Vaculik na pewno nie będzie miał problemów z aklimatyzacją, bo z Bartoszem się przyjaźni, pozostałych zawodników też zna. Poza tym to bezkonfliktowy i wyjątkowo sympatyczny człowiek. Park maszyn Stali z Vaculikiem będzie oazą spokoju, a to też powinno pomóc w osiąganiu dobrych wyników całej drużynie. O średnią Słowaka absolutnie się nie martwimy. Będzie wysoka. 

MIEJSCE 4. Dominik Kubera w Motorze. To będzie według nas najlepszy obok Lamberta i Lidseya zawodnik startujący na pozycji U-24 w sezonie 2021, zatem można śmiało mówić o świetnym, perspektywicznym ruchu prezesa Jakuba Kępy. Duży plus także dla Jarosława Hampela, byłego zawodnika Unii, który zna Kuberę z Leszna i też namawiał go na ten transfer. Kubera nie daje gwarancji na skok Motoru do czwórki, ale stwarza taką szansę. 

MIEJSCE 5. Robert Lambert w eWinner Apatorze. Beniaminek może być z siebie zadowolony, bo Lamberta chcieli wszyscy. W Grudziądzu mieli kłaść na stole nawet 800 tysięcy złotych za podpis, by pozyskać rewelację sezonu 2020. Apator miał dać mniej, bo zaoferował 2-letni kontrakt, a na dokładkę zawodnik chciał w Toruniu jeździć. To będzie mocny punkt zespołu. Kto wie, może to właśnie Lambert na pozycji U-24 zdecyduje, że Apator utrzyma się w lidze dystansując MrGarden GKM i RM Solar Falubazu, czyli zespoły o zbliżonym potencjale. 

MIEJSCE 6. Mateusz Cierniak w Motorze. Pół PGE Ekstraligi chciało juniora Unii Tarnów, ale to prezes Kępa użył najbardziej przekonujących argumentów. Szef Motoru wygrał przede wszystkim tym, że zawsze był o krok przed konkurencją. Już w lecie Cierniak miał korzystać z silnika zamówionego przez Kępę u najlepszego tunera na świecie Ryszarda Kowalskiego. Cierniak i Wiktor Lampart, na papierze, będą najlepszym juniorskim duetem w PGE Ekstralidze. Zwykle mówiło się, że to silna młodzieżowa para daje medale. Napiszemy jednak podobną rzecz, jak w przypadku Kubery - tym transferem Motor stwarza sobie szansę. 

MIEJSCE 7. Transfery Eltrox Włókniarza. Nie wymienię żadnego konkretnego nazwiska, bo te zakupy (doszli Bartosz Smektała, Kacper Woryna i Jonas Jeppesen) podobają mi się jako całość. Widać wyraźny kurs na młodzież. Do tego dochodzi ambitny trener Piotr Świderski, który przedłużył kontrakt w Częstochowie. Niektórzy nawet uważają, że to prezes Michał Świącik został królem polowania. Tak daleko bym nie szedł, ale z pewnością Włókniarz w listopadowym oknie zmienił się na korzyść.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje