Reklama

Reklama

Żużel. Groźne upadki wielkiego talentu. Przedwcześnie skończył zawody!

W czwartek w Toruniu rozegrano drugi turniej półfinałowej grupy A Drużynowych Mistrzostw Polski Juniorów. Najlepsi w zmaganiach okazali się zawodnicy Optibet Lokomotivu Daugavpils. Nie wszyscy mieli powody do zadowolenia. Najgorzej zawody skończył Oskar Paluch. 15-latek zaliczył dwa upadki, przez co nie wyjechał do swojego ostatniego wyścigu.

Oskar Paluch to największa nadzieja Moje Bermudy Stali Gorzów od czasu Bartosza Zmarzlika. Nastolatek przez cały sezon pokazuje swój talent do żużla. Niedawno potwierdził go w mistrzostwach świata do 250cc pojemności, zdobywając złoto. W Polsce zawodnik rozwija się w rozgrywkach młodzieżowych. Stal odpadła w DMPJ-ach wcześniej, dlatego poszukała opcji dla młodego podpieczonego. Klub wykorzystał możliwość wypożyczenia zawodnika konkretnie pod mistrzostwa, dlatego Paluch zdobywa teraz punkty dla eWinner Apatora Toruń.

Drugi turniej półfinałowy skończył się jednak dla 15-latka bardzo źle. Już w trzecim swoim wyścigu zaliczył on groźny upadek. Kolejny wyścig przyniósł jeszcze jedno spotkanie z torem. To musiało dać zawodnikowi solidnie w kość. Paluch nie pojawił się pod taśmą w ostatnim swoim wyścigu. Na ten moment nie wiadomo, czy żużlowiec poważnie ucierpiał. Możliwe, że on sam i opiekujący się nim ludzie woleli dmuchać na zimne, by w razie czego nie pogłębić urazu.

Reklama

Łotysze silni

Zmagania na Motoarenie wygrali reprezentanci Lokomotivu Daugavpils, kończąc zawody z solidnym zapasem punktowym nad pozostałymi drużynami. Drugie miejsce zajęli zawodnicy Arged Malesy Ostrów Wielkopolski. Tuż za nimi uplasowała się Unia Tarnów. Gospodarze tym razem zakończyli rywalizację na ostatnim miejscu.

Lokomotiv potwierdził tym samym, że dysponuje naprawdę dobrym składem juniorskim. Oprócz wspólnego celu, jakim jest medal DMPJ, zawodnicy w zawodach walczą też o miejsce w składzie. Ostatnio wprawdzie Nikołaj Kokin wstawiał do zespołu aż czterech młodzieżowców, ale niedługo może to ulec zmianie. Tymczasem każdy chce jeździć.

Niepodważalna wydaje się pozycja Francisa Gustsa. 18-latkowi zdarzają się wpadki, ale od pewnego momentu to jeden z najlepszych zawodników zespołu startującego w 2. Lidze Żużlowej. Inni też nie próżnują. Ernests Matjusonoks potrafi być skuteczny. Ricards Ansviesulis ma z kolei to, czego wymaga się od żużlowca - dozę szaleństwa. W cieniu wspomnianej trójki pozostaje Daniił Kołodinski. On jednak również ma coś do powiedzenia. Wzajemna rywalizacja może zaprowadzić Lokomotiv nawet na podium DMPJ. W Daugavpils pojawiło się świetne pokolenie. Pytanie, jak klub je wykorzysta.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje