Reklama

Reklama

Żużel. Grand Prix. Miał być medal, a jest spadek. Michelsen wie, co zniszczyło mu sezon

W Mikkelu Michelsenie wielu duńskich kibiców widziało kolejnego medalistę mistrzostw świata z ich kraju. 26-latek w swoim debiucie w Grand Prix nie dość, że nie znalazł się na podium, to na dodatek w fatalnym stylu pożegnał się z elitarnym cyklem. Zawodnik mówi wprost – to głównie zasługa koronawirusa i problemów sprzętowych. Szansa na poprawę najszybciej za dwa lata.

Mikkel Michelsen nie tak wyobrażał sobie sezon 2020. Duńczyk zawiódł kibiców i przede wszystkim samego siebie w cyklu Speedway Grand Prix, kończąc go na czternastym miejscu. Po fenomenalnym 2019 roku, kiedy to został indywidualnym mistrzem Europy, nic nie zapowiadało takiej tragedii. Wcale lepiej nie było w PGE Ekstralidze. Jego Motor Lublin nie awansował nawet do fazy play-off i marzenia o medalu prysły niczym bańka mydlana.

Reklama

Koronawirus zniweczył plany wielu ludziom. Do tego grona należy z pewnością zaliczyć 26-letniego żużlowca, który już od początku miał pod górkę. - 2020 rok był dla mnie bardzo ciężki pod wieloma względami. Nastała pandemia i dodatkowo doskwierało mi jeszcze kilka innych mniejszych problemów. Do tego w drugiej części sezonu doszły kłopoty sprzętowe. Przez to wszystko nie udało mi się osiągnąć tego, co chciałem - zdradził Michelesen w rozmowie ze speedwaygp.com.

Reprezentant Danii nie zamierza płakać nad rozlanym mlekiem i już ma plan na nadchodzący sezon. Jeździec stawia sobie ambitne cele. - Chcę po raz kolejny wrócić na szczyt w mistrzostwach Europy. Dodatkowo celuję w podium indywidualnych mistrzostw kraju. Ponadto chcę podnieść swój poziom zarówno w PGE Ekstralidze, jak i swojej rodzimej lidze duńskiej. Moim największym postanowieniem jest jednak awans do Grand Prix 2022 - oznajmił.

Od przyszłego roku w Polsce zadebiutuje nowinka regulaminowa. Zawodnik, który podpisał kontrakt w PGE Ekstralidze, może występować już tylko w maksymalnie jednej lidze zagranicznej. Wybór Mikkela Michelsena padł na swoją ojczyznę, a dokładniej Slangerup Speedway Klub. - Przedłużenie kontraktu nie powinno być wielkim zaskoczeniem, ponieważ aktualnie nie widzę siebie w innym zespole. Jako kapitan chciałbym poprowadzić drużynę do medalu, najlepiej tego najcenniejszego. Przed nami wymagający sezon i długa droga do upragnionego celu, ale myślę, że mamy wszystko, co potrzeba by znaleźć się na szczycie - zakończył żużlowiec Motoru Lublin.

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź!

------------------------------------------------

Samochód 20-lecia na 20-lecie Interii! ZAGŁOSUJ i wygraj 20 000 złotych - kliknijZapraszamy do udziału w 5. edycji plebiscytu MotoAs. Wyjątkowej, bo związanej z 20-leciem Interii. Z tej okazji przedstawiamy 20 modeli samochodów, które budzą emocje, zachwycają swoim wyglądem oraz osiągami. Imponujący rozwój technologii nierzadko wprawia w zdumienie, a legendarne modele wzbudzają sentyment. Bądź z nami! Oddaj głos i zdecyduj, który model jest prawdziwym MotoAsem!

Dowiedz się więcej na temat: żużel | Grand Prix na żużlu | Mikkel Michelsen

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje