Reklama

Reklama

Żużel. GKM nie pierwszy raz ma sponsorów związanych z innymi klubami. 5 lat wspierał ich właściciel Falubazu

ZOOLeszcz DPV Logistic GKM – pod taką nazwą przystąpi do sezonu 2021 zespół z Grudziądz. Obie firmy wchodzące w skład nazwy wcześniej wspierały żużel w innych miastach, przede wszystkim w Bydgoszczy. Pierwsza z nich była nawet sponsorem tytularnym Polonii. To niejedyna taka sytuacja w historii klubu.

Wspomniany ZOOLeszcz kibicom kojarzy się w głównej mierze właśnie z klubem Jerzego Kanclerza, który pod nazwą ZOOLeszcz Polonia Bydgoszcz awansował do eWinner 1. Ligi w sezonie 2019. Później firma Zbigniewa Leszczyńskiego utraciła funkcję sponsora tytularnego Gryfów, ale wciąż - wespół z DPV Logistic - wspierała tamtejszych żużlowców, patronowała organizacji zawodów pokroju finału Złotego Kasku, a przede wszystkim była zaangażowana w ZOOLeszcz Gwiazdę Bydgoszcz - jedną z czołowych drużyn tenisa stołowego na kontynencie. Teraz obie współpracujące ze sobą firmy weszły do nazwy GKM-u Grudziądz.

Reklama

Poprzednim sponsorem tytularnym Gołębi była niezbyt znana wcześniej - to jest przed zaangażowaniem środków finansowych w żużel - firma MRGARDEN. Jeśli jednak przyjrzymy się temu ogrodniczemu przedsiębiorstwu z bliska, bez trudu zauważymy wątki dobrze znane kibicom czarnego sportu. Firma rządzi Stanisław Bieńkowski, którego miłośnicy żużla znają przede wszystkim za sprawą firmy Stelmet wspierającej przez lata nie tylko zielonogórskich koszykarzy, ale także... Falubaz! Oba przedsiębiorstwa należą do jednej grupy.

Lubuskiemu przedsiębiorcy zależało na reklamie w Grudziądzu, gdyż podczas trwania umowy sponsorskiej budował na terenie miasta zakład produkcyjny. Po realizacji swojego celu zakończył współpracę z GKM-em. Trwała ona aż przez 5 sezonów, dłużej niż obecność Stelmetu w nazwie Falubazu.

Nazwy zespołów z Grudziądza i Zielonej Góry krzyżowały się także już dużo wcześniej. Na przełomie tysiącleci zespół startował w lidze pod nazwą Kuntersztyn Quick-Mix Grudziądz. Jednak drugi ze sponsorów tytularnych w którymś momencie zrezygnował ze wspierania drużyny. Ledwo zdążył zdjąć banery z grudziądzkiego stadionu, a już musiał zawieszać je przy... Wrocławskiej 69! W połowie zakończonego awansem sezonu 2002 wszedł bowiem do nazwy zielonogórskiego Falubazu.

Grudziądzkie powietrze ma w sobie jakiś pierwiastek przyciągający firmy wcześniej zaangażowane we wspieranie drużyn z innych miast. Zarówno tych bliższych, jak stolica województwa kujawsko-pomorskiego i dalszych, oddalonych o blisko 400 kilometrów. 

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź!



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama