Reklama

Reklama

Żużel. GKM - Falubaz: Horror i remis w Grudziądzu! Falubaz bliżej utrzymania w PGE Ekstralidze!

Co za mecz w Grudziądzu! Obie drużyny były niezwykle zdeterminowane, aby wygrać i przybliżyć się do utrzymania. Momentami pachniało gipsem, a o wszystkim decydował ostatni wyścig. Ostatecznie mecz GKM-u z Falubazem zakończył się remisem 45:45, ale taki wynik satysfakcjonować może tylko gości. To zielonogórzanie są teraz znacznie bliżej utrzymania w PGE Ekstralidze.

O tym, jaką stawkę miało spotkanie GKM-u z Falubazem najlepiej świadczy determinacja zawodników obu drużyn. Wszyscy bardzo chcieli, walczyli, co nierzadko przekładało się na bardzo niebezpieczne sytuacje na torze a w konsekwencji upadki. Już w drugim biegu mieliśmy mały karambol, a Nile Tufft musiał udać się na badania do szpitala. Później też było niemniej gorąco. Zaiskrzyło między Norbertem Krakowiakiem i Fabianem Ragusem. Oba zespoły jechały jednak z nożem na gardle, a stawką było poprawienie swojej pozycji w kontekście utrzymania w PGE Ekstralidze.

Reklama

Generalnie początek spotkania można było zapisać na korzyść gospodarzy. Grudziądzanie dobrze weszli w mecz i w pewnym momencie bardzo zbliżyli się do rozmiarów przewagi, które dawały im nadzieje na odrobienie strat z pierwszego pojedynku w Zielonej Górze i zgarnięcie bonusa. Jednak Falubaz w porę się otrząsnął, poprawił ustawienia w sprzęcie i szybko zapobiegł katastrofie. Co więcej, było tak dobrze, że podopieczni trenera Piotra Żyto błyskawicznie wrócili do gry nawet o zwycięstwo.

Było to możliwe przede wszystkim dzięki świetnej postawie Mateja Zagara. Słoweniec męczył się w ostatnich latach w Grudziądzu niemiłosiernie. Wcześniejsze mecze w PGE Ekstraligi też były dla niego prawdziwą męką. Tymczasem w niedzielę przeszedł prawdziwą reaktywację. Był bodaj najszybszym zawodnikiem na torze do spółki z Nickim Pedersenem. Trudno powiedzieć, co spowodowało w jego przypadku aż taką przemianę, ale na pewno pomógł sprzęt przygotowywany przez Flemminga Graversena. Zagar w końcu miał prędkość i odpokutował swoją słabą formę w tegorocznych rozgrywkach.

Plusik trzeba też postawić przy Piotrze Protasiewiczu. Z jego jazdą w tym roku też bywało różnie, ale twardy tor w Grudziądzu zdecydowanie mu pasował. Doświadczony zawodnik traci sporo na wartości na trudnych, wymagających torach, ale na betonowych nawierzchniach czuje się jak ryba w wodzie. Co innego Patryk Dudek, który długo musiał szukać w swoim sprzęcie, aby zacząć przywozić trójki do meczu. Abstrahując jednak od wszystkiego, zielonogórzanie mogli z optymizmem patrzeć w przyszłość w kontekście końcowego wyniku, bo w miarę równo punktowała prawie cała drużyna. Może poza Mateuszem Tonderem, ale ten po swoim pierwszym biegu szybko został zmieniony i już wtedy stało się jasne, że ostatniego kapitalnego wyniku z meczu na własnym torze nie powtórzy.

W GKM-ie z kolei tradycyjnie pierwsze skrzypce grał Nicki Pedersen, ale Duńczyk w pojedynkę nie utrzyma swojego zespołu. Nieźle jechał jeszcze Kenneth Bjerre, ale reszta zaprezentowała I- ligowy poziom, co jest bardzo znamienne w przypadku grudziądzkiej drużyny. Szarpał Miesiąc, próbował Pawlicki, ale to było zdecydowanie za mało. Już po 10 biegach stało się jasne, że miejscowi mogą zapomnieć o punkcie bonusowym, a co gorsza dla nich zwycięstwo meczowe zaczęło być poważnie zagrożone.

Losy spotkania rozegrały się w biegach nominowanych. Mieliśmy prawdziwe szachy i wielkie emocje. W czternastym biegu najlepiej presję wytrzymał Przemysław Pawlicki, który dojechał do mety jako pierwszy. Falubaz zdołał jednak utrzymać remis przed ostatnim wyścigiem, bo para Protasiewicz - Fricke przywiozła za swoimi plecami Pawła Miesiąca. Gospodarze stanęli zatem przed nie lada wyzwaniem. Porażka oznaczała niemal pewny spadek do eWinner 1. Ligi. Ciśnienie najlepiej zniósł Nicki Pedersen, który wygrał, ale na pozostałych pozycjach znów zameldował się duet gości. A to poskutkowało remisem, który z pewnością znacznie bardziej ucieszył zielonogórzan. Teraz to Falubaz jest zdecydowanie bliżej utrzymania, a GKM przed spadkiem może uratować chyba tylko cud.

ZOOleszcz DPV Logistic GKM Grudziądz - Marwis.pl Falubaz Zielona Góra 45:45

ZOOleszcz DPV Logistic GKM Grudziądz:
9. Przemysław Pawlicki 9+1 (3,2,d,1*,3)
10. Roman Lachbaum 0 (-,-,-,-)
11. Paweł Miesiąc 5+1 (2*,1,w,2,0)
12. Kenneth Bjerre 8 (1,3,2,2,0)
13. Nicki Pedersen 14 (3,3,2,3,3)
14. Denis Zieliński 2 (1,1,0)
15. Mateusz Bartkowiak 3 (2,0,1)
16. Norbert Krakowiak 4+1 (2,1*,1,d)

Marwis.pl Falubaz Zielona Góra:
1. Mateusz Tonder 0 (0,-,-,0)
2. Piotr Protasiewicz 10 (0,2,3,3,2)
3. Max Fricke 4+1 (1,0,1,1,1*)
4. Matej Zagar 14+2 (3,2,3,2*,3,1*)
5. Patryk Dudek 13+1 (2,1*,3,3,2,2)
6. Fabian Ragus 4 (3,w,0,1)
7. Nile Tufft 0 (w,-,w)
8. Damian Pawliczak NS

Nowy program o Euro - codziennie na żywo o 12:00 - Sprawdź!
Nie możesz oglądać meczu? - Posłuchaj na żywo naszej relacji!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje