Reklama

Reklama

Żużel. Falubaz - Unia. Piotr Żyto: Chcemy wygrać i sami załatwić sobie utrzymanie w PGE Ekstralidze

- Trochę splot niekorzystnych sytuacji sprawił, że jesteśmy teraz w takim a nie innym położeniu. Już dawno powinniśmy być na spokojnym szóstym miejscu. Musimy sobie sami pomóc, bo ciężko oglądałoby się spotkanie w ostatniej kolejce między GKM-em a Włókniarzem - mówi nam przed arcyważnym meczem w Zielonej Górze menedżer Falubazu Piotr Żyto.

Jakub Czosnyka, Interia.pl: Słyszę, że jest pan w dobrym humorze. Zakładam, że podobne nastroje panują w pana drużynie przed meczem o wszystko z Fogo Unią Leszno.

Piotr Żyto, menedżer Marwis.pl Falubazu Zielona Góra: Mamy zaplanowane dwa treningi. Max Fricke i Matej Zagar będą na Grand Prix, dlatego trzymamy kciuki, aby objechali zawody cało i zdrowo. Nastroje są więc dobre. Wiemy na czym stoimy i co mamy zrobić. Teraz wszystko zależy od zawodników. A tak na marginesie dodam, że strasznie żałuję tego meczu z Częstochową i ostatniego wyścigu. To spotkanie po nocach mi się śni. Gdyby skończyło się po naszej myśli, to dzisiaj mielibyśmy spokojną głowę. Ale co zrobić, takie życie.

Grand Prix bardzo krzyżuje panu plany w kontekście przygotowań?

Myślę, że nie. Tor będzie taki jaki ma być. Wszyscy go znają. Zagar zdążył zresztą potrenować u nas jeszcze przed Grand Prix, a Maksia Fricke wyślemy najwyżej na próbę toru.

Zrobiła na panu wrażenie informacja, że po stronie Fogo Unii nie pojedzie kontuzjowany Jaimon Lidsey?

Nie, nigdy nie cieszę się z cudzego nieszczęścia. Może Szymon Szlauderbach będzie miał dzień konia i zaskoczy? Tego nie wiemy. Dlatego u nas nastawienie zupełnie się nie zmienia.

Co ze zdrowiem Nile Tuffta? Czytałem, że jego występ może być zagrożony.

Informacje takie niech będą (śmiech). Myślę, że pojedzie.

Po meczu w Gorzowie powiedział pan, że już wie, kto pojedzie na pozycji zawodnika do lat 24.

Wstawię Tondera. W Zielonej Górze jedzie bardzo dobrze, więc musiałbym być niepoważny, aby z niego nie skorzystać.

Tak się zastanawiam nad motywacją Fogo Unii w tym meczu. Im w gruncie rzeczy wystarczy zdobyć punkt bonusowy na was przy założeniu, że pokonają w ostatniej kolejce u siebie Motor Lublin i będą w play-offach.

Będąc na miejscu Unii wolałbym zapewnić sobie wszystko od razu. Nikt nie będzie myślał w takich kategoriach. Zapewniam pana.

Czy ten mecz jest dla pana jednym z najtrudniejszych w karierze?

Chyba bywały trudniejsze. Wiemy oczywiście, o co jedziemy i jaka jest stawka. Ja wierzę w naszą drużynę, bo mamy fajny zespół. Trochę splot niekorzystnych sytuacji sprawił, że jesteśmy teraz w takim a nie innym położeniu. Już dawno powinniśmy być na spokojnym szóstym miejscu. Musimy sobie sami pomóc, bo ciężko oglądałoby się spotkanie w ostatniej kolejce między GKM-em a Włókniarzem.

Tym bardziej, że wszyscy pamiętamy pana słowa o możliwym odpuszczeniu meczu przez Włókniarz.

To już prezes będzie wypowiadał się w tym temacie. Ja swoje powiedziałem.

Składy:

Fogo Unia: 1. Sajfutdinow, 2. Kołodziej, 3. Szlauderbach, 4. Doyle, 5. Pawlicki, 6. Ratajczak, 7. Pludra

Falubaz: 9. Zagar, 10. Fricke, 11. Protasiewicz, 12. Tonder, 13. Dudek, 14. Osyczka, 15. Tufft

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje