Żużel. eWinner 1. Liga. Znamy przyszłość Zengoty. Plotki okazały się nieprawdą
W bydgoskim środowisku da się usłyszeć plotki o tym, że 33-letni zawodnik rozważa zakończenie kariery. Jak się okazuje, Grzegorz Zengota absolutnie nie bierze tego pod uwagę. Na pewno będzie jeździł. Żużlowiec ten ma wybitnego pecha do kontuzji, ale przecież kiedyś nieszczęścia muszą się skończyć.

Pod koniec zeszłego roku Grzegorz Zengota wrócił do profesjonalnego uprawiania żużla, choć niewielu w to wierzyło. Na początku 2019 roku Polak miał paskudny upadek na motocrossie, a przez błędną diagnozę hiszpańskich lekarzy omal nie stracił nogi. Wydawało się, że mała jest jego szansa na powrót do sportu. Stracił cały sezon 2019 i 90% kolejnego. Gdy wrócił, jeździł świetnie. Był jednym z głównych autorów utrzymania Polonii w eWinner 1. Lidze i został w klubie na następny rok. Znowu jednak nie mógł pokazać pełni umiejętności, bo nie pozwolił mu na to los. Dużą część rozgrywek pauzował z powodu kontuzji.
Pierwszego urazu doznał podczas meczu w Rybniku na początku czerwca. Zderzył się wówczas z Davidem Bellego. Złamał kilka żeber i doznał odmy płucnej. Francuz z kolei uszkodził obojczyk. Zengota szybko wrócił na tor, ale za wiele nie pojeździł. Przewrócił się podczas domowego starcia z Cellfast Wilkami Krosno i odnowiła mu się kontuzja żeber. Nie wystąpił w najważniejszym meczu sezonu, czyli wyjazdowym spotkaniu z Arged Malesą. Kibice zaczęli się martwić o żużlowca, który dysponuje dużym potencjałem, ale ma niesamowitego pecha do kontuzji.
Ktoś rozpuszcza plotki
Jako że nadal nie jest znana klubowa przynależność Zengoty na sezon 2022, to zaczęły się w Bydgoszczy pojawiać plotki o jego rzekomym końcu kariery. Decyzja miałaby być podyktowana względami zdrowotnymi i obawą przed kolejnymi urazami. Jak jednak ustaliliśmy w otoczeniu zawodnika, Grzegorz niczego takiego nie bierze pod uwagę. Chce dalej jeździć, tylko póki co nie wiemy jeszcze, w jakim klubie będzie to robił. Sezon 2021 pokazał, że jak tylko zawodnik jest zdrowy, może przywozić dwucyfrowe wyniki. Problem w tym, że bardzo często ma kłopoty z kontuzjami.
Przy okazji warto zauważyć, że w Abramczyk Polonii niepewne jest nie tylko pozostanie Zengoty. Klub skończył sezon prawie miesiąc temu, a do tej pory nie potwierdzono żadnej umowy na następny rok. Mówi się, że z klubu odejdzie David Bellego, który ma propozycje nawet z PGE Ekstraligi. Elitę chciał zawojować także Wadim Tarasienko, ale jego absurdalne oczekiwania finansowe zburzyły te plany. Rosjanin raczej zostanie w Bydgoszczy. Podobnie, jak utalentowany Wiktor Przyjemski.









