Reklama

Reklama

​Żużel. eWinner 1. Liga. Wybrzeże - Orzeł. Dwóch zawodników meczu nie wygra. Miał być gwiazdą, a nie pokonał żadnego rywala

Zwycięstwa w Gdańsku spodziewali się chyba tylko najbardziej optymistycznie nastawieni kibice Orła Łódź. A jednak. Drużyna z centralnej części Polski wywiozła dwa duże punkty. W szeregach Zdunek Wybrzeża na miarę możliwości pojechało zaledwie dwóch zawodników. Najbardziej zawiódł Rasmus Jensen, który miał być gwiazdą eWinner 1. Ligi, a w sobotę nie pokonał żadnego rywala.

Noty dla zawodników Orła Łódź

Marcin Nowak 2+. Patrząc na zdobyte punkty, to uzbierał ich najmniej z całej formacji seniorskiej Orła. Nowaka należy jednak docenić, ponieważ w ważnym momencie wygrał w parze z Brady'm Kurtzem 5:1 i przewaga łodzian wzrosła do dziewięciu punktów, która w zupełności wystarczyła do meczowego zwycięstwa. W dalszej części zawodów uporał się jeszcze z Gruchalskim po przytomnej jeździe przy krawężniku na pierwszym łuku. 

Brady Kurtz 5. Na początku spotkania nie dopasował zbyt idealnie motocykla do warunków panujących na gdańskim torze, bo dojechał do mety jako trzeci. Następnie - po wprowadzonych korektach i wskazówkach kolegów - był nieuchwytny dla rywali (trzy wygrane wyścigi z rzędu). Na koniec wkradło się zero, jednak nie mogło to wpłynąć na losy rywalizacji. Mecz był już rozstrzygnięty. 

Reklama

Norbert Kościuch 5. Jak zawsze był bardzo waleczny. W każdym ze swoich pięciu wyścigów dokładał ważne "oczka". Pokonał zarówno Kułakowa, jak i Jamroga, czyli dwóch najskuteczniejszych zawodników gospodarzy. Na uwagę zasługuje fakt, że Kościuch skutecznie odpierał ataki rywali, kiedy Orzeł znajdował się na podwójnym prowadzeniu. Chodzi o bieg piąty oraz trzynasty.

Luke Becker 3+. Przed sezonem był wielką zagadką, a teraz zbiera coraz więcej pochwał. W Gdańsku Amerykanin również zrobił różnicę. Co prawda w swoim pierwszym starcie przegrał z Gruchalskim, ale w kolejnej gonitwie pokonał Jamroga i Pieszczka. Na taką poprawę najprawdopodobniej wpłynęły korekty, których dokonał. Druga faza meczu znacznie słabsza niż pierwsza. Dwa przegrane biegi w stosunku 1:5, jednak nie zaszkodziły drużynie prowadzonej przez Adama Skórnickiego. 

Aleksandr Łoktajew 5. Raczej nie będzie przesadą stwierdzenie, że to on był najlepszym zawodnikiem gości w sobotnim starciu nad morzem. Miał piekielnie szybkie motocykle, o czym przekonał się m.in. oglądający jego plecy Wiktor Kułakow. Żużlowiec Orła pokonał także Jakuba Jamroga. Liderzy Zdunek Wybrzeża zrewanżowali mu się w piętnastym wyścigu, ale punkt Łoktajewa zapewnił łodzianom triumf. 

Mateusz Dul 2. Wygrał wyścig młodzieżowy, lecz tylko w dwuosobowej obsadzie (wcześniej sędzia wykluczył Srokę i Gryszpińskiego). "Trójka" okazała się na wagę złota, ale w kolejnych biegach miał problemy i nic nie dorzucił. 

Jakub Sroka 1. W trzech biegach nie zapisał przy swoim nazwisku choćby jednego "oczka". Nie poradził sobie na gdańskim owalu. W potyczce juniorów sędzia dopatrzył się jego przewinienia po upadku Szczotki, co równało się z wykluczeniem. 

Ben Ernst brak oceny. Nie wystąpił, więc nie możemy go ocenić.

Noty dla zawodników Zdunek Wybrzeża Gdańsk

Wiktor Kułakow 5. Lider nie zawiódł (14+1 w sześciu startach). Musiał uznać wyższość przeciwników tylko w trzech wyścigach - Kościucha, Łoktajewa i Kurtza. Co ważne, w tym samym meczu zdołał sie im zrewanżować. Rosjanin nie schodzi poniżej dwucyfrowego wyniku, ale jak pozostała część zespołu zawodzi, to nic nie jest w stanie zdziałać. 

Michał Gruchalski 3. Pojawiło się w światełku w tunelu, bo pojechał lepiej niż w dwóch pierwszych spotkaniach. Widać, że przerwę przepracował, ale po dobrym początku stracił prędkość. Dwa zera z rzędu wciąż dają do myślenia. Z rywali pokonał Beckera, Dula i Srokę. 

Krystian Pieszczek 2+. Kapitan Zdunek Wybrzeża nadal jest daleki od optymalnej dyspozycji. Do wyścigów nominowanych Pieszczek wygrał tylko z juniorami Orła oraz Marcinem Nowakiem. Na sam koniec pokonał Kościucha i Beckera, ale wtedy było już pozamiatane. 

Jakub Jamróg 5. Po dwóch słabszych biegach odnalazł właściwe przełożenia i razem w Wiktorem Kułakowem długo utrzymywali gdański zespół w kontakcie z rozpędzonymi gośćmi. Z pewnością ma w pamięci wyścig piąty, kiedy przegrał 1-5 z parą Becker - Kościuch. W drugiej fazie spotkania jechał wybornie (raz wygrał 4:2, a trzykrotnie 5:1). Dwóch punktujących zawodników niestety zwycięstwa nie da. Gdańszczanom zabrakło trzeciego mocnego ogniwa. 

Rasmus Jensen 1. Miał być gwiazdą, a nie pokonał żadnego rywala. Punkty przywiózł tylko na defekcie Gryszpińskiego i Gruchalskim. Działacze - ze sztabem szkoleniowym włącznie - oczekiwali po Duńczyku dużo lepszej postawy. Przyzwyczaił wszystkich do dobrej i regularnej jazdy. Mecz z Orłem obnażył jego słabości. Dla Jensena wymówką nie jest nawet to, że został wycofany z trzeciej serii startów. Menedżer Eryk Jóźwiak musiał zastosować rezerwę taktyczną. Wprowadzony Wiktor Kułakow zdał egzamin celująco. 

Alan Szczotka 2. Na własnym torze powinien czuć się pewniej, a na pewno nie powinien przegrywać z juniorem pokroju Mateusza Dula. Przegrał bieg młodzieżowy i tego punktu w ostatecznym rozrachunku zabrakło. Wziął odwet na juniorze Orła w gonitwie czwartej. 

Piotr Gryszpiński 1+. Od 21-letniego juniora oczekuje się dużo więcej niż tylko pokonanie Jakuba Sroki. Musi bardzo żałować przede wszystkim biegu młodzieżowego, kiedy wygrał moment startowy, lecz nie opanował maszyny na pierwszym wirażu i zanotował groźnie wyglądający upadek. Kompletnie nie nawiązał do swojego ostatniego dobrego występu na własnym torze z Abramczyk Polonią Bydgoszcz. 

Lukas Fienhage brak oceny. Menedżer Eryk Jóźwiak nie skorzystał z usług Niemca.

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje