Reklama

Reklama

Żużel. eWinner 1. Liga. Wilki - Polonia. Co tam się działo!? Niecodzienny mecz w Krośnie, Wojdyło z rekordem toru

Cellfast Wilki z kolejnym zwycięstwem w eWinner 1. Lidze! Beniaminek pokonał na własnym torze Abramczyk Polonię Bydgoszcz 51:38. Co to był za mecz, na obiekcie w Krośnie działy się niecodzienne rzeczy! Piekielnie szybki Patryk Wojdyło ustanowił nowy rekord toru.

Do ostatnich chwil trwały intensywne prace nad torem, żeby ten mecz w ogóle się odbył. W Krośnie z samego rana spadł deszcz, który z biegiem czasu na szczęście się uspokoił. Gdy wydawało się, że najgorsze już za organizatorami, to godzinę przed rozpoczęciem spotkania znów przyszła ulewa. Tor był mocno przemeczony, jednak doprowadzono go do użytku i Cellfast Wilki zmierzyły się z Abramczyk Polonią. Żużlowcy do próby toru wyjechali z ponad godzinnym opóźnieniem.

Wcześniej - po obchodzie toru - obie strony niespecjalnie rwały się do jazdy. - Tor się zmienił po tych opadach deszczu. Przede wszystkim trzecie i czwarte pole są nie do jazdy. Jeździć można, ale ze ściganiem może być problem. Czekamy na decyzję sędziego, idziemy na spotkanie i zobaczymy, jakie będą decyzje - mówił w rozmowie z telewizją nSport+ trener Lech Kędziora. Podobne zdanie do szkoleniowca Abramczyk Polonii miał jeden z liderów Cellfast Wilków, czyli Tobiasz Musielak. - Jesteśmy średnio nastawieni, żeby jechać. Nie ze względu na to, że spadło dużo deszczu, tylko po tych opadach niestety tor nie wygląda najlepiej. W sensie jest różnorodny, mamy kilka przyczepnych miejsc, bardzo mocno odmoczonych. Szczególnie mówię tutaj o czwartym polu, gdzie praktycznie można wpaść po kostki w taką glajdę - przyznawał.

Reklama

Krzysztof Cegielski wypowiedział się na temat prostej startowej. - Pan Przewodniczący Jury powiedział, że mecz miał status meczu zagrożonego, a w związku z tym tor został odpowiednio ubity. Jakkolwiek próbuję wnioskować, może ktoś nam to wyjaśni, jak to się dzieje, że cały tor nie jest ubity. W przeszłości bardzo często to decydowało, że mecze były odwoływane, bo prosta startowa była po prostu zbronowana - zastanawiał się szef stowarzyszenia żużlowców "Metanol".

Sędzia Paweł Słupski zadecydował, że oba zespoły werdykt poznają po próbie toru, w której udział wzięli: Bartosz Curzytek, Aleks Rydlewski, Mateusz Błażykowski oraz Jewgienij Sajdullin. Choć jazda nie wyglądała najgorzej, to Błażykowski miał wątpliwości, czy nawierzchnia nadaje się do jazdy. Mówił, że na prostej startowej jest bagno i ciężko będzie rywalizować w czwórkę przez cztery okrążenia i w dodatku na pełnym gazie. Arbiter zaprosił jednak zawodników pod taśmę. Rywalizacja rozpoczęła się od zwycięstwa Patryka Wojdyły z... rekordem toru! 22-latek poprawił swój ubiegłoroczny czas na 67,44 sek. Drugi Wadim Tarasienko został wykluczony za brak deflektora, dlatego wynik został zmieniony z 4:2 na 5:1 dla beniaminka.

Do kuriozalnej sytuacji doszło w wyścigu czwartym. Zwyciężył Mateusz Szczepaniak, ale niecodzienne rzeczy działy się za jego plecami. Na trzecim okrążeniu zdefektował motocykl jadącego na drugim miejscu Jewgienija Sajdullina, a na czwartym przewrócił się Mateusz Błażykowski. Problemy rywali wykorzystał Aleks Rydlewski, który przywiózł do mety podwójne zwycięstwo. Rosjanin z Abramczyk Polonii dobiegł z motorem po punkt, na jego szczęście zmieścił się w regulaminowym czasie (miał nawet 22 sekundy zapasu!). Lekarz zawodów po ocenie stanu zdrowia juniora bydgoszczan stwierdził, że jest on niezdolny do dalszej jazdy (wrócił na tor po kontuzji obojczyka).

Gospodarze po pięciu biegach prowadzili 18:11, ale przyjezdnych przy życiu utrzymywała para Zengota - Tarasienko, która dwukrotnie wygrała w stosunku 5:1 i wynik był na styku (27:26). Odmieniony - w porównaniu z poprzednimi spotkaniami - był Zengota. Polak znalazł pogromcę dopiero w swoim czwartym starcie, a był nim rewelacyjny Patryk Wojdyło. Jazda tego zawodnika U24 wyglądała naprawdę wyśmienicie. Cellfast Wilki powoli powiększały przewagę i były pewne wygranej już przed wyścigami nominowanymi (44:33). Po słabszym poczatku odpowiednią prędkość złapał Andrzej Lebiediew, podobnie zresztą jak Vaclav Milik. Tobiasz Musielak przez całe zawody punktował na swoim poziomie, raz tylko przegrał 1:5 z parą gości.

Sztab szkoleniowy - trener Ireneusz Kwieciński i menedżer Michał Finfa - z pewnością docenili też wkład w zwycięstwo Mateusza Szczepaniaka oraz juniorów. Lech Kędziora z Krzysztofem Kanclerzem mogli liczyć - obok wcześniej chwalonych Zengoty i Tarasienki - na solidną zdobycz Andreasa Lyagera. Zawiódł David Bellego, to nie był jego dzień. Francuza w gonitwie czternastej zastąpił z rezerwy taktycznej Grzegorz Zengota. Wynik meczu w Krośnie nie przekreśla szans bydgoszczan w rywalizacji o punkt bonusowy. O to jednak nie będzie łatwo.

CELLFAST WILKI KROSNO 51

ABRAMCZYK POLONIA BYDGOSZCZ 38

ABRAMCZYK POLONIA BYDGOSZCZ:
1. Wadim Tarasienko 12+1 (w,3,2*,2,3,2)
2. Grzegorz Zengota 10+1 (3,2*,3,2,0,-)
3. David Bellego 4 (1,1,2,0)
4. Hubert Gąsior NS
5. Andreas Lyager 7+1 (2*,2,1,2,0)
6. Mateusz Błażykowski 0 (w,u,ns)
7. Nikodem Bartoch 3 (3,0,0)
8. Jewgienij Sajdullin 2+1 (1,0,1*,0)

CELLFAST WILKI KROSNO:
9. Tobiasz Musielak 12+1 (2*,3,1,3,3)
10. Mateusz Szczepaniak 5 (3,1,0,1)
11. Patryk Wojdyło 11+2 (3,2*,2*,3,1)
12. Vaclav Milik 9 (0,3,3,1,2)
13. Andrzej Lebiediew 9+1 (1,1,3,3,1*)
14. Aleks Rydlewski 2+1 (d,2*,-)
15. Bartosz Curzytek 3 (2,0,1)
16. Jakub Janik 0 (0)

BIEG PO BIEGU:
1. Wojdyło, Musielak, Bellego, Tarasienko (w) - 5:1
2. Bartoch, Curzytek, Rydlewski (d), Błażykowski (w) - 2:3 (7:4)
3. Zengota Lyager, Lebiediew, Milik - 1:5 (8:9)
4. Szczepaniak, Rydlewski, Sajdullin, Błażykowski (u) - 5:1 (13:10)
5. Milik, Wojdyło, Bellego, Sajdullin - 5:1 (18:11)
6. Tarasienko, Zengota, Lebiediew, Curzytek - 1:5 (19:16)
7. Musielak, Lyager, Szczepaniak, Bartoch - 4:2 (23:18)
8. Lebiediew, Bellego, Sajdullin, Janik - 3:3 (26:21)
9. Zengota, Tarasienko, Musielak, Szczepaniak - 1:5 (27:26)
10. Milik, Wojdyło, Lyager, Błażykowski (ns) - 5:1 (32:27)
11. Musielak, Tarasienko, Milik, Sajdullin - 4:2 (36:29)
12. Wojdyło, Zengota, Curzytek, Bartoch - 4:2 (40:31)
13. Lebiediew, Lyager, Szczepaniak, Bellego - 4:2 (44:33)
14. Tarasienko, Milik, Lebiediew, Zengota - 3:3 (47:36)
15. Musielak, Tarasienko, Wojdyło, Lyager - 4:2 (51:38)

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje