Reklama

Reklama

Żużel. eWinner 1. Liga. Start-Polonia. Pierwszy z meczów o play-offy. Przegrany skończy sezon w sierpniu?

Niezwykle istotne w kontekście walki o czołową czwórkę starcie odbędzie się w niedzielę w Gnieźnie. Obie drużyny jak tlenu potrzebują punktów, ale obie także mają swoje problemy. Zwłaszcza kadrowe. Po kontuzji Kildemanda, Start sięgnął po Ljunga. Polonia zaś w zastępstwie Zengoty i Bellego postanowiła dać szansę Jeleniewskiemu.

W ogóle cały dwumecz pomiędzy Abramczyk Polonią a Aforti Startem Gniezno będzie prawdopodobnie kluczowy dla losów awansu którejś z tych drużyn do fazy play-off. Jeśli drużyny podzielą się punktami, czyli np. w obu spotkaniach wygrają gospodarze, sprawa dla jednych i drugich będzie skomplikowana, ale nadal otwarta. Gdyby zdarzyło się jednak, że ktoś zgarnie pięć punktów, zatrzaśnie rywalowi drogę do czwórki już całkowicie. Przed sezonem zarówno bydgoszczanie, jak i gnieźnianie byi typowani do walki o awans do PGE Ekstraligi. Życie jednak te zapowiedzi zweryfikowało, bo liga wygląda zupełnie inaczej niż ktokolwiek mógłby się spodziewać. Prym wiedzie rewelacyjny beniaminek z Krosna, dopiero teraz zaś budzi się faworyt, czyli Zdunek Wybrzeże.

Reklama

Polonia i Start zawodzą i więcej przegrywają niż wygrywają. Bydgoszczanie mają spore problemy kadrowe, bowiem od początku sezonu kontuzje odnosili już Błażykowski, Gała, Bellego, Zengota czy Przyjemski. To nie zmienia jednak faktu, że gdyby ich koledzy nie zawodzili, wynik mógłby być zupełnie inny. Katastrofalnie, poza Przyjemskim, jadą juniorzy. U Nikodema Bartocha nie widać już tego pazura i talentu, który był widoczny jeszcze dwa lata temu. Dodatkowo bez takiego błysku jak rok temu jedzie Andreas Lyager, choć swoje punkty przywozi. Jerzemu Kanclerzowi pozostaje liczyć na to, że odpali Jewgienij Sajdullin, który w Rybniku dał już próbkę niemałych umiejętności.

Beniaminek ratuje skórę wyjadaczom

Marny mógłby być los obu uczestników niedzielnego meczu, gdyby nie pomoc ze strony Wilków Krosno. Tamtejsza drużyna po klęsce w Rybniku momentalnie się wzmocniła. Na Podkarpacie trafili Tobiasz Musielak i Vaclav Milik. Tym samym miejsca w składzie zabrakło dla naprawdę solidnych jak na pierwszoligowe warunki Petera Ljunga i Daniela Jeleniewskiego. Obaj jednak znaleźli zainteresowanych swoimi usługami. Pierwszy trafił do Gniezna, drugi do Bydgoszczy i wedle wszelkiego prawdopodobieństwa w niedzielę przeciwko sobie pojadą... koledzy z drużyny. Jeśli ich transfery nie wypalą, może w klubach zrobić się gorąco. Wartościowych zawodników na rynku już nie ma.

Mecze Startu z Polonią przeważnie są bardzo emocjonujące i trzymają w napięciu do końca. Tak było nawet rok temu, kiedy to bydgoszczanie pędzili autostradą w kierunku 2. Ligi Żużlowej, a jednak w Gnieźnie skazani na pożarcie, byli w stanie podjąć walkę i przegrać z honorem. Jako że obie ekipy mają podobny potencjał i mniej więcej porównywalną skalę problemów, możemy spodziewać się powtórki w niedzielę. 

Awizowane składy:

Aforti Start Gniezno: 9. Mirosław Jabłoński 10. Philipp Hellstroem-Baengs 11. Timo Lahti 12. Peter Ljung 13. Oskar Fajfer 14. Brak zawodnika 15. Marcel Studziński

Abramczyk Polonia Bydgoszcz: 1. Daniel Jeleniewski 2. Brak zawodnika 3. Wadim Tarasienko 4. Adrian Gała 5. Andreas Lyager 6. Wiktor Przyjemski 7. Nikodem Bartoch 8. Jewgienij Sajdullin

Początek meczu: niedziela, 20 czerwca, 16:30


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama