Reklama

Reklama

Żużel. eWinner 1. Liga. Polonia - Wilki. Ten sam ruch ma dać ten sam efekt. Kvech doczeka się poważnej szansy

Czech ma być zawodnikiem, który da krośnianom nadzieję na uratowanie bonusa w Bydgoszczy. Choć awizowany jest Marko Lewiszyn, już wiadomo, że to nie on pojedzie w niedzielę. Zadanie szykuje się arcytrudne, bo na drodze Cellfast Wilków stanie rozpędzona jak francuskie TGV drużyna Abramczyk Polonii, której tylko trzy punkty dadzą awans do play-offów. To dla gospodarzy mecz sezonu.

Beniaminek z Krosna katastrofalnie zaczął sezon 2021. Druzgocąca porażka w Rybniku zmusiła działaczy do szybkich zmian kadrowych. Momentalnie ściągnięto Tobiasza Musielaka i Vaclava Milika, którzy mieli odmienić oblicze zespołu. Ten ruch przez wielu obserwatorów był mocno krytykowany. Mówiło się, że to za szybko i należy dać kolejną szansę tym, którzy zawiedli. Żadnej szansy jednak nie było, a od składu odstawiono Petera Ljunga i Daniela Jeleniewskiego. Obaj znaleźli zatrudnienie w innych klubach. Pierwszy z nich poszedł do Gniezna, gdzie nadal zawodzi, a drugi do... Abramczyk Polonii, dla której jest jednym z bohaterów ostatnich tygodni i kto wie, czy nie wbije przysłowiowego gwoździa do trumny swojej pierwszej tegorocznej drużynie.

Reklama

Dzięki wspomnianym ruchom kadrowym, Cellfast Wilki błyskawicznie się podniosły. Zespół zaczął jechać jak z nut i przez jakiś czas był nawet liderem rozgrywek. W Krośnie zaczęto przebąkiwać o PGE Ekstralidze. Zastanawiano się, czy obecna infrastruktura pozwoli na organizację meczów w elicie, ilu sponsorów trzeba będzie zdobyć. Te zapędy nieco ostudziły późniejsze ligowe kolejki, po których Wilki już liderem nie są. Mało tego, na razie nie mają gwarancji udziału w fazie play-off. Na ich koncie widnieje 19 punktów, ale tylko o dwa mniej mają bydgoszczanie i gdańszczanie. Wielce prawdopodobne, że już po niedzielnym meczu ci pierwsi wyprzedzą swoich rywali z Podkarpacia.

Wyszło raz, może wyjdzie i drugi

Wobec kontuzji Patryka Wojdyły, działacze Cellfast Wilków postanowili nie czekać, podobnie jak na początku sezonu. Ponadto 22-latek w zasadzie ostatni naprawdę dobry mecz pojechał w maju. Od tego czasu przede wszystkim prezentował się nierówno, ale głównie słabo. Dlatego też ściągnięto Marko Lewiszyna, młodego zawodnika z Ukrainy, oraz Czecha Jana Kvecha. Ten drugi już w Bydgoszczy ma zastąpić Wojdyłę, choć awizowany jest Lewiszyn. Żadnych wielkich rzeczy od tego żużlowca się nie wymaga, ale w Krośnie liczą na kilka punktów, które pomogą obronić bonusa. Przypomnijmy, że Wilki mają 13 punktów zaliczki z pierwszego meczu.

W Bydgoszczy zaś do tego wszystkiego podchodzą nad wyraz spokojnie. Trudno się zresztą dziwić. Zespół w ostatnich tygodniach zmiata rywali z powierzchni ziemi i pewnym krokiem idzie ku fazie play-off, co jeszcze jakiś czas temu wydawało się mission impossible. Niezwykle skuteczni są Bellego, Tarasienko, Jeleniewski oraz 16-letni Wiktor Przyjemski. To oni napędzają drużynę i niwelują słabsze ogniwa w postaci Lyagera czy Bartocha. Ewentualne trzy punkty wprowadzą Abramczyk Polonię do czołowej czwórki. A tam, w odczuciu wielu obserwatorów, drużyna Jerzego Kanclerza może nie mieć sobie równych.

Awizowane składy:

Abramczyk Polonia Bydgoszcz: 9. Grzegorz Zengota 10. Daniel Jeleniewski 11. David Bellego 12. Andreas Lyager 13. Wadim Tarasienko 14. Wiktor Przyjemski 15. Nikodem Bartoch

Cellfast Wilki Krosno: 1. Marko Lewiszyn 2. Andrzej Lebiediew 3. Tobiasz Musielak 4. Vaclav Milik 5. Mateusz Szczepaniak 6. Aleks Rydlewski 7. Jakub Janik

Początek meczu: niedziela, 1 sierpnia, 14:00.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje