Reklama

Reklama

Żużel. eWinner 1. Liga. Polonia - Wilki. Musielakowi puściły nerwy. Zreflektował się, gdy ochłonął

Niedzielny mecz pomiędzy Abramczyk Polonią a Cellfast Wilkami (37:41) przysporzył wiele emocji. Gdy spadł deszcz, który całkowicie zalal bydgoski tor, wtedy zrobiło się gorąco również w parku maszyn. Tobiasz Musielak przeprosił za swoje zachowanie. Liderowi krośnian puściły nerwy.

Cellfast Wilki wygrały w Bydgoszczy z Abramczyk Polonią 41:37, dzięki czemu zapewniły sobie udział w tegorocznej fazie play-off. Tym razem słabszy występ zanotował Tobiasz Musielak (5 punktów w czterech startach). W pewnym momencie zrobiło się gorąco nie tylko na trybunach. Wychowanek leszczyńskiej Unii był jednym z zawodników, którym puściły nerwy. Po meczu jednak się zreflektował i przeprosił.

- Przepraszam za mało dojrzały gest w kierunku jednego z kibiców Polonii oraz niecenzuralne słowo na antenie. Nie daje się tak przykładu młodszym, którzy z pewnością oglądali mecz. Obawiam się, że w pewnym momencie ktoś przestał panować nad meczem. Zbyt wiele się wydarzyło, za dużo złych emocji - napisał Musielak na Twitterze.  

Reklama

Żużlowcowi odpowiedział m.in. Nicolai Klindt, obcokrajowiec Arged Malesy Ostrów. - To sport i życie. Czasami nie możesz kontrolować swoich emocji, kiedy napięcie jest wysokie - dodał Duńczyk.

Sędzia zakończył zawody przed wyścigami nominowanymi. Skoro udało się odjechać przynajmniej osiem biegów, to wynik został zaliczony (41:37 dla gości) i Cellfast Wilki - na kolejkę przed końcem rundy zasadniczej - są już pewne udziału w fazie play-off. Krośnianie w ostatnim spotkaniu podejmą ROW Rybnik. Porażka skomplikowała sytuację Abramczyk Polonii. Bydgoszczanie muszą wygrać w Ostrowie, jeśli nie chcą zakończyć rozgrywek już w sierpniu.











Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje