Reklama

Reklama

Żużel. eWinner 1. liga. Orzeł - Unia. Kurtz w końcu pojechał na miarę możliwości

W spotkaniu Orła Łódź z Unią Tarnów głównie brylowali Australijczycy - Rohan Tungate oraz Brady Kurtz. Szczególnie istotny jest dobry występ tego drugiego. Rok temu 24-latek przechodził poważny kryzys formy, dlatego każdy udany mecz stanowi dla niego szansę powrotu na właściwe tory.

Reklama

Orzeł Łódź:

Reklama

Marcin Nowak 4 - Występ zawodnika nie był idealny, a jednak dał on powody do optymizmu. Na minus brak indywidualnego zwycięstwa, niemniej Nowak wykorzystywał szybkość do przeprowadzania odważnych i skutecznych ataków, co powinno również pomóc w starciu z trudniejszymi rywalami.

Luke Becker 4 - Startował jako wielka niewiadoma, a do następnego meczu przystąpi z nałożonymi oczekiwaniami. W pierwszym swoim biegu świetnie minął Woentina, później z Nowakiem pokonał Kozę. Jedynie w 13 gonitwie za wiele nie zdziałał, ale i tak zrobił więcej, niż od niego wymagano.

Norbert Kościuch 4- - Doświadczony zawodnik pokazał charakter, niejednokrotnie walcząc na trasie. Łącznie z bonusami średnia wyniosła 2.0, lecz mimo wszystko czuć u Kościucha niedosyt, gdyż z mocniejszymi przeciwnikami taka postawa może okazać się niewystarczająca.

Brady Kurtz 5 - Pierwotnie nie znalazł się w składzie, ale ostatecznie stanął pod taśmą i to okazało się świetną decyzją Adama Skórnickiego. Australijczyk od początku był szybki, choć nie zawsze umiał to wykorzystać. W późniejszej części zawodów nie znalazł już pogromcy. Czy zawodnik w końcu się przebudzi i zacznie jeździć na miarę swojego potencjału?

Aleksander Łoktajew 4- - Rozkręcał się z każdym kolejnym biegiem, choć bilans gonitw z jego udziałem wyszedł na minus. Z drugiej strony zawodnik sam przyznał w telewizyjnym wywiadzie, że w 15 biegu testował inne ustawienia. Na plus na pewno pokonanie świetnego Tungate'a. Ukrainiec posiada jeszcze spore rezerwy.

Jakub Sroka 2+ - Zdobył zaledwie dwa punkty, lecz mają one niezłą wartość. Po pierwsze pokonał dwóch rywali, po drugie ogranie Rempały w 4 biegu zapewniło Orłowi biegowe zwycięstwo. Ogólnie Sroka ma dość toporny styl jazdy, lecz tym razem braki te nie wyszły na wierzch.

Mateusz Dul 2 - Nie sprawdził się jako lider juniorskiej formacji Orła. W wyścigu młodzieżowców przegrał z Rempałą, natomiast w kolejnej konfrontacji z rówieśnikiem musiał uznać wyższość Świercza. Zawodnik nie zapowiedział występem, że jest w stanie zdobywać kluczowe "oczka".

Unia Tarnów:

Ernest Koza 3 - Podobny mecz do poprzedniego. Starał się, walczył, ale finalnie nie zdobył wielu punktów. Ponadto źle zachowywał się w trakcie ścigania, dając się wyprzedzać w dość prosty sposób, co niosło za sobą przykre konsekwencje dla drużyny. Koza nie sprawdził się jako lider.

Mateusz Gzyl NS - Zawodnik nie pojawił się na torze.

Artur Mroczka 3 - Dużo słabszy występ od ostatniego. U Mroczki widać jednak nieźle przygotowany sprzęt. Dwa razy zawodnik go wykorzystał, przyjeżdżając pierwszy. W pozostałych gonitwach tak dobrze nie było, więc na pewno Mroczka ma jeszcze wiele do poprawy.

Alexander Woentin 2 - Kolejny bezbarwny mecz Szweda. Na cztery zdobyte punkty raz tylko pokonał mocnego rywala (Kościucha), pozostałe "oczka" zdobywając na Sroce i Rempale. W biegu 4 przegrał na dystansie z Beckerem, co należy zaliczyć do minusów. Skandynaw nie tak wyobrażał sobie pewnie starty w 1. lidze.

Rohan Tungate 5+ - Przez znaczną część zawodów perfekcyjny. Nawet jeśli rywal był szybszy, Australijczyk umiejętną jazdą nie pozwalał się wyprzedzić. W dwóch ostatnich biegach znalazł w końcu pogromców, jednakże nadal zaliczył on kapitalny występ. Po pierwszym niemrawym meczu nie ma już śladu.

Dawid Rempała 2 - Znów poza pierwszym wyścigiem niczego szczególnego nie pokazał. Po biegu juniorskim wydawało się, że wśród rówieśników nie znajdzie lepszego, tymczasem chwilę później przegrał ze Sroką. W innych gonitwach nie miał szans na cokolwiek.

Piotr Świercz 2 - Na pewno nie można odmówić mu ambicji, gdyż często próbował. Finalnie niewiele z tego wynikało, aż do 12 wyścigu, kiedy pokonał Dula. Świercz prezentuje się solidniej od Gzyla, lecz na pewno nie jest lekiem na juniorskie problemy Unii.

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje