Reklama

Reklama

​Żużel. eWinner 1. Liga. Najsilniejsze rozgrywki od lat to zasługa kontrowersyjnych przepisów

Cały żużlowy świat od kilku tygodni nie szczędzi słów krytyki wobec naszych rodzimych działaczy. Wszystko za sprawą kontrowersyjnego przepisu ograniczającego zawodnikom starty w rozgrywkach zagranicznych. Oliwy do ognia dolewa przewodniczący Głównej Komisji Sportu Żużlowego. Jego zdaniem najsilniejsza pierwsza liga od lat to zasługa tej właśnie nowinki regulaminowej.


Reklama


Na Polaków przez ostatnie miesiące wściekło się mnóstwo klasowych zawodników. Trzykrotny mistrz świata Nicki Pedersen uważa, że to skandal. Jason Doyle mówi o ogromnych stratach finansowych. Robert Lambert nie wystartuje w swojej ojczyźnie, nad czym bardzo ubolewa. To tylko kilka przykładów niezadowolenia płynącego z wielu stron. Wszystko spowodował kontrowersyjny przepis, który ogranicza żużlowcom występy w ligach zagranicznych. Jeździec z kontraktem w PGE Ekstralidze może wystąpić tylko w jednych rozgrywkach poza naszym krajem. W eWinner 1. Lidze zawodnik otrzyma możliwość rywalizacji w dwóch państwach.

Gdy kibice i działacze w Anglii czy Danii martwią się o przyszłość swoich rozgrywek, w naszym kraju na fanów czeka najciekawszy sezon od lat. Szczególnie rewelacyjnie zapowiada się rywalizacja w eWinner 1. Lidze, gdzie poza wielkimi nazwiskami wszystkie kluby dysponują zbliżonym potencjałem. Tak znakomitych rozgrywek na tym szczeblu nie było chyba jeszcze nigdy. Szef polskiego żużla - Piotr Szymański twierdzi, że jest to zasługa wspomnianego wcześniej przepisu. - Chodzi o ograniczenie liczby lig. Zawodnik, który zdecydował się na eWinner 1. Ligę, może pojechać jeszcze w dwóch innych krajach. Jazda w PGE Ekstralidze sprawia, że można dołożyć jeszcze tylko jedną ligę. To na pewno miało wpływ na wybory niektórych żużlowców - oznajmił działacz w wywiadzie dla polskizuzel.pl

Swoje zrobiła też druga z nowinek regulaminowych. Chodzi o obowiązek wystawienia przynajmniej jednego zawodnika poniżej 24 roku życia do meczowego składu. Wielu świetnych żużlowców przez to nie znalazło dla siebie miejsca w PGE Ekstralidze. Większość z nich postawiła na eWinner 1. Ligę. - Niektórzy wypowiadają się o tym negatywnie, ale ja uważam, że efekty oceniamy po dwóch, może trzech latach. Na razie możemy mówić o tym, że zyskała pierwsza liga - zakończył Piotr Szymański.

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź!



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje