Reklama

Reklama

Żużel. eWinner 1. Liga. Adrian Gała bez złamań, ale bardzo poobijany. W Gdańsku nie pojedzie

Abramczyk Polonia wydała oficjalny komunikat w sprawie swojego zawodnika. 26-letni żużlowiec po upadku w ćwierćfinale IMP nie ma złamań, ale czuje się niezbyt dobrze i jego udział w meczu ze Zdunek Wybrzeżem Gdańsk jest wykluczony. Prezes Jerzy Kanclerz przekazał także, jakie są najbliższe plany wobec kontuzji kluczowego zawodnika.

Reklama

W czwartkowych eliminacjach IMP Adrian Gała zaliczył potwornie wyglądający upadek z Piotrem Protasiewiczem. Zawodnik z ogromnym impetem uderzył w bandę i przyjął jeszcze ciosy motocyklem w głowę, plecy oraz klatkę piersiową. Informacje, jakie docierały do nas ze szpitala był bardzo niepokojące, a wręcz fatalne. Mówiło się o złamanej ręce, dwóch kręgach oraz przebitym płucu. Te doniesienia zdementował jednak prezes klubu, Jerzy Kanclerz. W oficjalnym komunikacie klubu przekazał, że Gała co prawda jest bardzo poobijany, ale złamań nie ma.

Reklama

Badania nie wykazały żadnych złamań. Żużlowiec jest jednak mocno poobijany i dziś przejdzie kolejne badania. Prezes Jerzy Kanclerz jest w stałym kontakcie z zawodnikiem, klub zapewnia mu jak najlepszą opiekę. Adrian Gała nie wystąpi w sobotnim meczu ze Zdunek Wybrzeżem Gdańsk - czytamy. To dla kibiców z Bydgoszczy ulga, bowiem już w czwartkowy wieczór pojawiały się informacje mówiące o tym, że sezon dla Gały skończył się zanim tak naprawdę się zaczął. Teraz jednak okazuje się, że prawdopodobnie rozejdzie się po kościach.

Abramczyk Polonia jedzie zatem do Gdańska bardzo osłabiona. W miejsce Gały musi być wstawiony Polak, a tego w praktyce nie ma. W teorii jest, ale Josh Grajczonek poważnym żużlem zainteresowany obecnie nie jest. Nie można więc wstawić do składu ani Braydena McGuinnessa ani Dimitriego Berge'a. Przed Kanclerzem trudny piątek. Musi ściagnąć kogoś, kto zapełni mu lukę w składzie. Być może będzie to Paweł Miesiąc, któremu ofertę prezes klubu składał już po Kryterium Asów, kiedy to koszmarnie pojechał Grzegorz Zengota i pojawił się niepokój.

Tym samym to już druga kontuzja w bydgoskiej drużynie w tym sezonie. O ile rok temu Abramczyk Polonii dopisała niebywała ilość szczęścia i dzieki niemu klub utrzymał się w lidze, o tyle teraz mają dużo pecha. Pozostaje liczyć na to, że zarówno Gała, jak i Błażykowski nie będą zbyt długo odpoczywać od żużla. Gdyby jednak w drużynie trafiła się jeszcze jedna kontuzja, sytuacja zrobi się koszmarna. Choć już wyjazd do Gdańska w obliczu takich osłabień wydaje się czymś, czego Polonia powinna się bać. 

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje