Reklama

Reklama

Żużel. Ekipa z Landshut liczy na liderów. Kolejarz powalczy z rywalem i wielką presją

Niedzielny maraton żużlowy zacznie pierwszy finałowy mecz 2. Ligi Żużlowej. Zdecydowanym faworytem jest OK Bedmet Kolejarz Opole. Trans MF Landshut Devils zrobi wszystko, by chociaż na swoim torze odnieść zwycięstwo. Czy Niemcy zdołają wywrzeć dodatkową presję na rywalu?

Awans Diabłów do finału jest dla nich sukcesem. Na początku sezonu wydawało się, że Niemcom ucieknie faza play-off. Kluczowe okazało się wypożyczenie Dimitrija Berge. Francuz "odpalił", zostając najskuteczniejszym zawodnikiem ligi. Do niego dołączył Kai Huckenbeck. Niemiec także jeździ znakomicie. Obaj pokazali, że w 2. Lidze niemalże nie mają sobie równych.

Teraz liderzy przejdą decydujący test. Bez ich świetnej formy ekipa z Landshut nie postawi się przeciwnikowi. Nie wiadomo, jak po ostatnim wypadku wypadnie Martin Smolinski. Pozostali żużlowcy również nie dają żadnych gwarancji. Nawet Norick Bloedorn, bo zmierzy się z duetem Świdnicki - Kowalski.

Reklama

Trans MF ma jeszcze jeden problem. Trudno w tej rywalizacji mówić o atucie własnego toru. W rundzie zasadniczej Kolejarz pokazał, że wie jak jeździć w Landshut. Wprawdzie Diabły prezentowały wtedy dużo słabszą formę, ale nadal wynik 36:54 rozczarował.

Kolejarz na musiku

Jedyna przewaga niemieckiej drużyny to brak presji. Opolanie mają jej z kolei aż nadto. Duże transfery przed sezonem, szumne zapowiedzi o awansie, dobra postawa w rundzie zasadniczej oraz wzmocnienie składu przed finałem Kolejarz dał do zrozumienia, że cel jest jeden.

Porażka będzie natomiast koszmarem. Cały wkład w sukces zostałby zmarnowany. Czy faktycznie widmo klęski odkłada się na zawodnikach? Być może, bo już w pierwszym meczu półfinałowym liderzy złapali "zadyszkę". Wtedy wynik uratował Świdnicki. Teraz poprzeczka idzie w górę, więc każdy błąd może się zemścić.

Czy presja zgniecie faworyta? Na to liczy Sławomir Kryjom. Menadżer Trans MF wie jednak, że tylko wysokie zwycięstwo u siebie pozwoli Niemcom myśleć o końcowym triumfie. - To musi być wygrana różnicą 20 punktów. 20 punktów, to jest coś, co w Opolu możemy spokojnie obronić, znając potencjał mojego zespołu. Niemniej każda wygrana nas ucieszy - w wywiadzie dla polskizuzel.pl powiedział Kryjom.

Mecz o pietruszkę?

Los okaże się przewrotny, jeśli dwumecz wpłynie jedynie na ustalenie końcowej klasyfikacji. Na razie walka toczy się o awans, ale być może oba zespoły (i nie tylko) przejdą do eWinner 1. Ligi. Jeszcze nie ma co bić na alarm, lecz sytuacja 2. Ligi Żużlowej powoli robi się nieciekawa.

Trzy ośrodki mają poważne kłopoty. Najgorzej jest w Rawiczu. Z problemami borykają się także kluby z Rzeszowa i Poznania. Co gorsza, w ich miejsce brakuje potencjalnych zastępców. Cztery drużyny to trochę mało, by zorganizować ligę.

Awizowane składy na mecz:

Trans MF Landshut Devils: 9. Kai Huckenbeck, 10. Michael Haertel, 11. Tobiash Busch, 12. Dimitri Berge, 13. Martin Smolinski, 14. -, 15. Norick Bloedorn
OK Bedmet Kolejarz Opole:
1. Kamil Brzozowski, 2. Oskar Polis, 3. Andriej Kudriaszow, 4. Mads Hansen, 5. Jacob Thorssell, 6. Bartłomiej Kowalski, 7. -

Mecz rozpocznie się w niedzielę, 26. września o godzinie 12:00.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje