Reklama

Reklama

Żużel. Dudek ma problem. O szybkim powrocie do Grand Prix może zapomnieć

Jeśli PZM nie zmieni reguł gry, to Patryk Dudek nie pojedzie w przyszłorocznych eliminacjach do Grand Prix 2022. Do cyklu, z którego właśnie wypadł, będzie mógł wrócić najprędzej w 2023 roku. To jednak bardzo odległa perspektywa, więc jeśli Dudek chce GP, to już powinien zacząć dzwonić po kolegach.

Najprędzej w połowie grudnia PZM poda listę zawodników, którzy pojadą w eliminacjach do Grand Prix i SEC. W zasadzie to działacze mają już gotową listę tych, którzy wystartują. Muszą ich jedynie obdzwonić i zapytać, czy chcą.

Na tej liście Dudka nie ma

Reklama

Z tego, co mówił publicznie przewodniczący GKSŻ Piotr Szymański, w przyszłorocznych eliminacjach do GP pojedzie czterech najlepszych zawodników finału Złotego Kasku 2019 (Krzysztof Kasprzak, Jakub Jamróg, Piotr Protasiewicz i Krystian Pieszczek) i zwycięzca Złotego Kasku 2020 (Bartosz Zmarzlik). - Gdyby jednak odbyły się zawody Grand Prix Challange 2020, to pojedzie w nich Kasprzak i zwolni się miejsce dla drugiego zawodnika Złotego Kasku 2020 - precyzował Szymański, a my dodajmy, że tak się stało, więc z listy można skreślić Kasprzaka i wpisać na nią Pawła Przedpełskiego, drugiego zawodnika ZK 2020, czyli oczekującego.

W ciemno można jednak założyć, że piątka: Jamróg, Protasiewicz, Pieszczek (nominaci ZK 2019), Zmarzlik, Przedpełski (nominaci ZK 2020) nie pojedzie w w komplecie w eliminacjach. Zmarzlik już od dawna się w takie rzeczy nie bawi, więc otworzy się szansa dla trzeciego zawodnika ZK 2020. A, jako że jest nim Kasprzak (już dostał od związku w nagrodę nominację do GP Challange 2020), to naturalnie przechodzimy do tego czwartego, czyli Kołodzieja.

Telefony pójdą w ruch

Zestaw Jamróg, Protasiewicz, Pieszczek, Przedpełski, Kołodziej - wydaje się, że to jest ta baza, na której będzie pracował PZM. To oznacza, że związek będzie obdzwaniał tych zawodników i pytał, czy faktycznie chcą jechać w eliminacjach. Jeśli któryś z nich odmówi, a to się może zdarzyć, to następny w kolejce jest Jarosław Hampel (piąty zawodnik ZK 2020), dopiero po nim jest Dudek (szósty w ZK 2020). Jeśli Dudkowi zależy na szybkim powrocie do GP, to już teraz powinien zacząć dzwonić do kolegów i przekonać ich, żeby ustąpili mu miejsca. Musi namówić Hampela i kogoś z bazowej piątki. Jeśli tego nie zrobi, to będzie mógł wdrożyć projekt Grand Prix 2023. 

Oczywiście PZM może pominąć Hampela. W końcu w regulacjach jest mowa o jednym oczekującym. Tym jest Kołodziej. Jeśli on zrezygnuje, to związek nie musi się kierować zasadą: następny z listy, tylko wybierze tego, którego będzie chciał. Dudek jest młodszy od Hampela, sportowo też prezentuje się lepiej, wciąż może mieć nadzieję na sukcesy, więc kto wie.

Wyjaśnijmy, że nie ma raczej co liczyć na zwiększenie liczby miejsc dla Polaków. FIM opublikowała listę rund eliminacyjnych i doprecyzowała, ile miejsc mają w niej poszczególne nacje. My mamy dwóch zawodników w rundzie w Abensbergu (odbędzie się 24 maja 2021) i po jednym w Glasgow, Lamothe Landerron i Gorican (wszystkie 29 maja 2021).

Druga lista też gotowa

Jeśli chodzi o eliminacje SEC, to punktem wyjścia do stworzenia listy niech będzie ta wypowiedź przewodniczącego GKSŻ. - W przypadku Speedway Euro Championship, Jamróg oraz Pieszczek mają zapewniony udział w przyszłorocznych eliminacjach, a stawkę uzupełni pierwsza trójka z finału Złotego Kasku 2020. Czwarty w klasyfikacji tego turnieju żużlowiec będzie zawodnikiem oczekującym - mówił Szymański.

Do Jamroga i Pieszczka można więc dopisać Zmarzlika, Przedpełskiego i Kasprzaka, a Kołodzieja (pierwsza czwórka ZK 2020) wpisać jako oczekującego. Wydaje się jednak, że i tu Zmarzlik nie będzie zainteresowany, zatem dostaniemy piątkę: Jamróg, Pieszczek, Przedpełski, Kasprzak i Kołodziej. Tu jednak emocje związane z tym, kto ostatecznie pojedzie, są jakby mniejsze. 

Dowiedz się więcej na temat: żużel | Grand Prix na żużlu | Patryk Dudek | Piotr Szymański | GKSŻ | PZM

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama