Reklama

Reklama

​Żużel. Damian Baliński. Ma 43 lata, a ciągle mu mało. Za kilka miesięcy chce być w czołówce ligi

Damian Baliński to jedna z największych współczesnych legend Unii Leszno. Doświadczony zawodnik pomimo 43 lat na karku wciąż czuje ogromną miłość do czarnego sportu i nawet nie myśli o zakończeniu kariery. Żużlowiec chce jeszcze dać znać o sobie całej Polsce i znaleźć się w czołówce drugiej ligi.

Wychowanek Unii Leszno niemal przez całą swoją karierę związany był ze swoim macierzystym klubem, z którym zdobył wiele medali Drużynowych Mistrzostw Polski. Dobra jazda w lidze pozwoliła mu znaleźć się nawet w kadrze narodowej. To właśnie w 2007 roku do listy swoich sukcesów Baliński dopisał sobie triumf w Drużynowym Pucharze Świata. Doświadczony żużlowiec przez wiele lat potrafił utrzymywać przyzwoitą formę i jeszcze w 2017 roku występował w PGE Ekstralidze.

Reklama

W sezonie 2018 43-latek postanowił przenieść się do drugiej ligi. Umożliwiła mu to współpraca Unii Leszno i Kolejarza Rawicz. To właśnie barwy tej drugiej drużyny Baliński przywdziewa do dziś. Jazda na najniższym szczeblu rozgrywkowym pomimo braku większych sukcesów sprawia mu ogromną radość i sam zainteresowany nawet nie myśli o zakończeniu kariery.


- Żużel to jest od dziecka moja wielka pasja. Nie przeszło mi ani na moment. Wielka adrenalina, rywalizacja z innymi i wspaniałe uczucie jazdy na żużlowych torach. Jeżeli ktoś to naprawdę kocha, to pewnie podporządkuje wszystko i będzie to robił, dopóki mu zdrowia wystarczy. Ja nawet jak już skończę karierę, to na pewno jeden motocykl sobie zostawię. Po to, żeby gdzieś tam rekreacyjnie jeszcze sobie pojeździć - mówi zawodnik Kolejarza w rozmowie z Tygodnikiem Żużlowym.

Sezon 2020 nie był zbytnio udany dla drużyny z Rawicza. Zespół prowadzony przez Romana Jankowskiego rozgrywki ukończył dopiero na przedostatnim miejscu. Niestety historia może zatoczyć koło już za kilka miesięcy, ponieważ obecny skład nie powala na kolana. - Z tego co ja wiem, to ten skład raczej specjalnie się już nie zmieni. Ale nie wiem, co prezesi zdecydują. Być może mają jeszcze plany na pozyskanie jakichś "gości". Ja wiem, że wszyscy zawodnicy Kolejarza sumiennie podchodzą do swoich obowiązków. Wtedy ten skład może powalczyć o coś więcej - dodaje Baliński.

Wychowanek Unii Leszno ma świadomość, że kiepska pozycja Kolejarza w ubiegłorocznych rozgrywkach to też wina jego wyjątkowo słabej dyspozycji. W sezonie 2021 wielokrotny medalista DMP chce pokazać się już z dużo lepszej strony i stawia przed sobą ambitne cele. - Jestem mega zmotywowany do ciężkiej pracy. Chcę, żebym ja i cały Kolejarz, w którego składzie jestem najstarszym i najbardziej doświadczonym zawodnikiem, poprawił swój wynik. Stać mnie, żeby być wśród czołowych zawodników drugiej ligi. W sezonie 2021 interesuje mnie średnia minimum 2 punkty na bieg i chcę temu wszystko podporządkować - zakończył.

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje