Reklama

Reklama

Żużel. Czy w Polonii Bydgoszcz był konflikt? Prezes mówi, żeby nie doszukiwać się drugiego dna

Firmy ZOOLeszcz i DPV Logistic przestały sponsorować Abramczyk Polonię. Właściciele zdecydowali się pomóc startującemu w PGE Ekstralidze GKM-owi. Natychmiast pojawiły się głosy o konflikcie Zbigniewa Leszczyńskiego (ZOOLeszcz) i Pawła Woźniaka (DPV Logistic) z Jerzym Kanclerzem oraz jego synami. Prezes bydgoszczan mówi, żeby nie doszukiwać się drugiego dna.

W środę działacze GKM-u Grudziądz poinformowali o pozyskaniu dwóch nowych sponsorów tytularnych - firmę ZOOLeszcz i DPV Logistic. To duża niespodzianka, bo przez ostatnie dwa lata bydgoskie firmy w znacznym stopniu wspierały Abramczyk Polonię. W środowisku od razu pojawiły się głosy o konflikcie prezesa Jerzego Kanclerza z właścicielami. - Absolutnie nie ma żadnego konfliktu. Te dwie firmy sponsorowały bydgoski klub w latach 2019-2020, za co serdecznie im dziękuję. ZOOLeszcz był nawet naszym sponsorem tytularnym w 2019 roku - rozpoczyna rozmowę z Interią prezes bydgoszczan. 

Reklama

- Te firmy już w zeszłym roku przymierzały się do wejścia w nazwę GKM-u. Wyszło jak wyszło, dopiero rok później to się im udało. Powstała luka po rozstaniu z firmą MrGarden, którą wypełniły. U nas dwa człony nie wchodziły w grę, bo przepis I i II ligi jednoznacznie o tym mówi. Musimy zostać tylko przy nazwie Abramczyk Polonia, nie możemy dodać jeszcze jednej lub dwóch sponsorów. Takie rozwiązanie by nie przeszło. To nie jest moje stanowisko, tylko w pewnym sensie wytłumaczenie - dodaje. 



Kanclerz podkreśla, że nikogo nie zmusi do inwestowania w klub znad Brdy. Sponsorzy po prostu wybrali inny kierunek i drogi panów się rozeszły. - Firmami zarządzają prezesi, którzy mają już ponad 18 lat. Sami więc decydują o tym, gdzie chcą przeznaczyć pieniądze. Mam poprawne relacje - zarówno ze Zbyszkiem Leszczyńskim, jak i Pawłem Woźniakiem. Natomiast nie mogę za nich decydować. To są ich firmy, ich pieniądze i sami biorą odpowiedzialność swoje decyzje - twierdzi bydgoski działacz. 

- Przede wszystkim trzeba wziąć pod uwagę, że Polonia ma zbudowane silne fundamenty. Na dwa lata podpisaliśmy umowę z firmą Abramczyk, 2021 rok będzie naszym drugim rokiem współpracy. Firmy ZOOLeszcz i DPV Logistic nie mogły być naszym sponsorem tytularnym, aczkolwiek ZOOLeszcz rywalizował o miejsce w tytule na sezon 2020. Rozmawialiśmy, ale lepiej opłacało nam się podpisać umowę z firmą Abramczyk. Rok wcześniej startowaliśmy pod nazwą ZOOLeszcz Polonia i - według mnie - była to obopólna korzyść. Ten sponsor przyczynił się do awansu. Nasz pociąg przyspieszył, musieliśmy patrzeć na budżety firm, dysproporcja była duża - przekonuje nasz rozmówca. 

- ZOOleszcz i DPV Logistic sponsorowali nas w bardzo trudnym okresie, te firmy przyczyniły się do tego, że teraz jesteśmy w eWinner 1. Lidze, zresztą podobnie jak 56 pozostałych sponsorów z 2020 roku. Moim zadaniem na sezon 2021 jest dotarcie do przynajmniej 60 darczyńców. Jestem coraz bliżej brzegu. Jestem zadowolony z ilości sponsorów oraz ze sprzedaży karnetów. Jeżeli jakaś firma odchodzi do Torunia czy Grudziądza, to jest to normalna rzecz i nie doszukiwałbym w tym drugiego dna. Właściciele obrali inny kierunek, wiedzą co robią - kończy Kanclerz.

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź!


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL