Reklama

Reklama

Żużel. Czy trener reprezentacji Polski zatrzasnął drzwi przed Janowskim? Ekspert ma swoją teorię

Rafał Dobrucki, trener żużlowej kadry, powiedział w rozmowie z nami, że Dominik Kubera może liczyć na występ w finale Speedway of Nations. Jeśli do tego dodamy, że Bartosz Zmarzlik jest pewniakiem do miejsca w składzie, to wychodzi nam, że na finał nie pojedzie Maciej Janowski. – Kubera jest bardziej stabilny i charyzmatyczny, ale nie wierzę, że Dobrucki skreślił Janowskiego – mówi Jacek Frątczak, ekspert Eleven Sports.

Rok temu wszyscy żałowali, że nie ma Macieja Janowskiego w kadrze. Żużlowiec był skonfliktowany z byłym trenerem reprezentacji Markiem Cieślakiem. Przyszedł jednak Rafał Dobrucki, a Janowskiego nadal nie ma w drużynie Biało-Czerwonych. Nie wystąpił w półfinale Speedway of Nations. Wiele wskazuje na to, że w październikowym finale też nie pojedzie. Taki wniosek można wysnuć, wczytując się w słowa Dobruckiego w wywiadzie dla Interii.

Dobrucki musi sobie zostawić furtkę

- Nie powiedziałbym, że stwierdzenie: Kubera może liczyć na występ w finale SoN, przekreśla szanse Janowskiego - oponuje Jacek Frątczak, ekspert Eleven Sports. - Trener Dobrucki na pewno nie będzie sobie wiązał rąk tą wypowiedzią. Może liczyć, to nie znaczy, że na pewno pojedzie. Szkoleniowiec musi sobie zostawić furtkę, bo musi wybrać najlepszych w danym momencie zawodników. Może czuje, ze teraz lepszy jest Kubera, ale przecież nie wie, kto będzie lepszy za miesiąc.

Reklama

- Ja też bym powiedział, że dokładam Kuberę do Zmarzlika, bo Dominik jest stabilny i ma charakter. Jednak zanim dojdzie do finału SoN, to mamy jeszcze finał PGE Ekstraligi, dwie rundy Grand Prix na torze, na którym Maciej lubi jeździć oraz mecz reprezentacji Polski z zespołem Reszty Swiata - wylicza Frątczak.

Janowski nie ma do kadry szczęścia

Zdaniem naszego eksperta Janowskiemu będzie ciężko odwrócić niekorzystną dla siebie tendencję, bo Kubera po słabym początku sezonu dograł sprzęt i jedzie naprawdę dobrze. - Ucieka ze startu, do tego dokłada waleczność na trasie. Zwyczajnie nie odpuszcza. Janowski, choć ma silniki od tego samego tunera, nie jest taki mocny. Ciekaw jednak jestem, jak wypadnie bezpośrednie starcie obu panów w finale PGE Ekstraligi, bo mecz Sparty z Motorem to będzie także ciąg dalszy rywalizacji Janowskiego z Kuberą o miejsce w kadrze - kwituje Frątczak.

Cóż, Janowski od pewnego czasu nie ma szczęścia do reprezentacji. Przypomnijmy, że rok temu nie jechał, a dwa lata temu też nie wypadł najlepiej w finale w Togliatti. Został wycofany ze startu w pierwszym dniu z powodu kontuzji, ale wydaje się, że faktycznym powodem zamiany Janowskiego na Patryka Dudka było to, że Maciej był zwyczajnie słaby.



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje