Reklama

Reklama

​Żużel. Cieślak blisko odejścia z ROW-u. Lukratywna oferta na stole!

Najbardziej utytułowany szkoleniowiec w historii żużla, Marek Cieślak nie ma ostatnio dobrej passy. W zeszłym roku, na koniec przygody z reprezentacją Polski przyszło mu zadowolić się tylko srebrnym medalem w Speedway of Nations, a wcześniej w atmosferze skandalu pożegnał się z Eltrox Włókniarzem Częstochowa. Karta miała odwrócić się w tym roku w Rybniku, ale nie odwróciła.

Jego ROW Rybnik przegrał w niedzielę z kretesem rewanżowy półfinał eWinner 1.LŻ z Arged Malesą Ostrowem Wlkp. i odpadł z rywalizacji.

Cieślak ma wątpliwości

Prezes Krzysztof Mrozek ściągnął Marka Cieślaka do Rybnika w jednym konkretnym celu. Miał pomóc zbudować drużynę, a potem poprowadzić ją do PGE Ekstraligi. Nie udało się. W Rybniku nie brak jednak opinii, że doświadczony szkoleniowiec powinien dostać kolejną szansę i poprowadzić zespół w sezonie 2022. Na razie kontrakt z klubem obowiązuje go do końca października. Czy zostanie przedłużony?

Bardzo wątpliwe, bo sam Cieślak nie pali się do kontynuowania pracy. Jeszcze w trakcie rewanżowego meczu zasugerował to wyraźnie. Na antenie nSport+ stwierdził: Trzeba się będzie zastanowić co dalej. Widzę ciemność.

Reklama

Wiele wskazuje na to, że mecz w Ostrowie może być ostatnim ligowym spotkaniem poprowadzonym przez żużlowego "Napoleona". Szkoleniowiec ma bowiem ciekawą alternatywę.

Pieniądze czekają!

Dostał lukratywną ofertę od nSport+, gdzie miałby zostać stałym żużlowym ekspertem. Szef żużla w tej stacji, Marcin Majewski kusił Cieślaka podobną umową już w zeszłym roku. Wtedy jednak szkoleniowiec zdecydował się podjąć wyzwanie w Rybniku, a rolę eksperta telewizyjnego ograniczyć tylko do kilku wizyt w studiu przy okazji turniejów Grand Prix. Teraz ma się to zmienić. Cieślak miałby być ekspertem zarówno przy mistrzostwach świata jak i meczach PGE Ekstraligi. Oznaczałoby to pieniądze większe niż za pracę w ROW-ie Rybnik, a stres zdecydowanie mniejszy i żadnej odpowiedzialności za wynik.

Niezależnie od tego jaką decyzję ostatecznie podejmie Cieślak, w tym roku czeka go jeszcze w Rybniku jeden mecz do poprowadzenia. Polski Związek Motorowy w październiku planuje zorganizować mu oficjalne pożegnanie z pracą selekcjonera reprezentacji Polski. W zeszłym roku nie było to możliwe ze względu na pandemię COVID-19. Teraz 9 października Cieślak ma poprowadzić kadrę w meczu z drużyną Reszty Świata.

Wiele wskazuje, że może to być jego ostatni mecz w roli trenera nie tylko w tym roku, ale w całej szkoleniowej karierze. 



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama