Reklama

Reklama

Żużel. Byłe gwiazdy PGE Ekstraligi trzymają kciuki za Arged Malesę

Chris Holder, Matej Zagar i Kenneth Bjerre szukają pracy. Nie chce ich żaden z klubów, które w tym sezonie startowały w PGE Ekstralidze. Panowie czekają więc na beniaminka. Dla nich lepiej by było, żeby awansowała Arged Malesa Ostrów, bo tam muszą wymienić obu zawodników zagranicznych. W Cellfast Wilkach jest tylko jedno wolne miejsce w składzie.

eWinner Apator Toruń nie chce już Chrisa Holdera, ZOOleszcz DPV Logistic GKM Grudziądz odpuścił Kennetha Bjerre kosztem Wadima Tarasienki, wreszcie Matej Zagar zamiast kosmicznej oferty ze Stelmet Falubazu Zielona Góra (500 tysięcy złotych za podpis i 5 tysięcy za punkt) wybrał czekanie na beniaminka PGE Ekstraligi.

Zagar, Holder i Bjerre po prostu czekają

W zasadzie to taktyka Holdera i Bjerre jest identyczna, jak ta Zagara. Oni też nie wykonują teraz nerwowych ruchów. To ma związek nie tyle z ich ambicjami sportowymi, co z kasą. W PGE Ekstralidze jest ona zdecydowanie większa. W eWinner 1. Lidze tylko Falubaz jest w stanie zapłacić duże pieniądze. Jednak najwyraźniej nie tak duże, jak w elicie. W innym razie Zagar już dawno podpisałby papier w Zielonej Górze. Jednak odpuścił, a w jego miejsce wskoczył Rohan Tungate.

Reklama

Teraz byłe gwiazdy PGE Ekstraligi czekają na rozwój wypadków w finale eWinner 1. Ligi. Jeśli w dwumeczu o wygraną w pierwszej lidze górą będą Cellfast Wilki, to szczęśliwy będzie chyba tylko Zagar. W Krośnie już zakontraktowali jednego obcokrajowca (na kolejny sezon zostaje Andrzej Lebiediew), a Zagar, z tego co wiemy, już sondował możliwość jazdy w Wilkach.

Arged Malesa Ostrów będzie miała dwa wolne miejsca

Gdyby jednak awansowała Arged Malesa, to na zagraniczne gwiazdy czekałyby dwa miejsca w składzie. Trudno sobie wyobrazić, że Ostrów po awansie zostawi Nicolaia Klindta i Olivera Berntzona. Obaj dość mocno zawiedli. Wejście do finału eWinner 1. Ligi to z pewnością nie jest ich zasługa.

Ktoś powie, że to czekanie może się dla panów: Zagara, Holdera i Bjerre źle skończyć. Wydaje się jednak, że nie. Nawet jeśli nie załapią się w PGE Ekstralidze, to mają szansę na dobrze płatną robotę w eWinner 1. Lidze. Na musiku jest Polonia Bydgoszcz, która po odejściu Tarasienki i Davida Bellego została z niczym. Prezes Jerzy Kanclerz będzie musiał wydać trochę kasy, jeśli będzie chciał zbudować mocny skład. A będzie chciał, bo jakiś czas temu obiecywał, że w 2022 Polonia ma walczyć o awans do PGE Ekstraligi.



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne